POCZĄTEK

Katechizm Kościoła Katolickiego 

1

Bóg nieskończenie doskonały i szczęśliwy zamysłem czystej dobroci, w sposób całkowicie wolny stworzył człowieka ,by uczynić  go uczestnikiem swego szczęśliwego życia . Dlatego w każdym czasie i w każdym miejscu jest On bliski człowiekowi .Powołuje go i pomaga mu szukać , poznawać , i miłować siebie ze wszystkich sił . Wszystkich ludzi rozproszonych przez grzech zwołuje by zjednoczyć ich w swojej rodzinie - w Kościele . Czyni to przez swego Syna ,którego posłał jako Odkupiciela i Zbawiciela ,gdy nadeszła pełnia czasów.  

   W nim i przez Niego Bóg powołuje ludzi , by w Duchu Świętym stali się jego przybranymi dziećmi , a przez to       dziedzicami Jego szczęśliwego życia .

 

 

Na  początku  istniał Bóg – Wszechmogący, nieskończony nieograniczony ,oszałamiający w  swej  wielkości . Odwieczna pełnia życia ,mądrości , miłości , miłosierdzia ,doskonałości i niewypowiedzianej chwały . Z tej miłości i dobroci Bóg Ojciec powołał świat przez Swego Jednorodzonego Syna , w Nim i z Nim , w mocy Ducha Świętego .Bóg nadał światu kształt i tchnął w niego życie , które w sposób niedoskonały , ale rzeczywisty odzwierciedla Jego życie .

   W tym wszechświecie stworzył Ziemię , trzecią planetę ,krążącą  wokół słońca . Która jest jedna ze 100 bilionów gwiazd w galaktyce zwanej Drogą Mleczną . Na Ziemi Bóg stworzył wszystkie rodzaje życia i wszelkie istoty żywe. Punktem kulminacyjnym Jego dzieła  było stworzenie człowieka , na własny obraz i podobieństwo . Z nieskończonej miłości , miłosierdzia , najgłębszej mądrości i dobroci , Bóg stworzył stworzenie podobne do Siebie , zdolne kochać , poznawać , wybierać , decydować, myśleć ,mówić , budować

 

 

 

SŁOWO POUCZENIA

lata: 19892010

ALICJA MARIA LENCZEWSKA

(Ap 1,3)

Błogosławiony, który odczytuje, i którzy słuchają słów Proroctwa, a strzegą tego,

co w nim napisane, bo chwila jest bliska

SŁOWO POUCZENIA

Spisane przez Alicję Lenczewską

w latach 1989-2010

Alicja Maria Lenczewska , urodzona 5 grudnia 1934 w Warszawie,emerytowana

nauczycielka, mieszkanka Szczecina.

W 1985 roku podczas udziału w rekolekcjach animatorów Odnowy w Duchu Świętym

na Świętej Górze w Gostyniu, podczas Eucharystii, otrzymała niezwykły dar

mistycznych spotkań z Jezusem.

Od tego momentu jej życie zaczęło się diametralnie zmieniać.

Jezus prowadził i pouczał Alicje, nakazując by rozmowy między Nimi były

zapisywane.

Tak powstały dwa niezwykłe dzienniczki: Świadectwo i Słowo Pouczenia.

Świadkowie i osoby, które znały Alicje zgodnie przyznają, że była osobą taktowną,

ciepłą, wymagającą przede wszystkim od siebie, pobożną, otwartą na drugiego

człowieka, potrafiła słuchać i pomagać.

Czynnie uczestniczyła w życiu kościoła: była domową animatorką Odnowy w Duchu

Świętym w kościele św. Jana Chrzciciela przy ul. Bogurodzicy w Szczecinie,

organizowała wiele spotkań modlitewnych i pielgrzymek.

W 2004 roku złożyła śluby wieczyste, była członkiem Wspólnoty Rodziny Serca

Miłości Ukrzyżowanej.

Dnia 20.11.2011 Roku, po gwałtownym nasileniu objawów choroby nowotworowej

przekazała oryginał maszynopisu wyrażając zgodę na kserowanie i

upowszechnianie według możliwości i rozeznanej woli Bożej, opracowywanie i

wykorzystywanie jego fragmentów oraz na wydanie drukiem w obiegu oficjalnym z

zachowaniem zasady, że są to teksty natchnione i nie mogą być użyte do celów

komercyjnych.

Odeszła do domu Pana 5 stycznia 2012 r. w Hospicjum im. św. Jana Ewangelisty w

Szczecinie.

ŚWIADECTWO i SŁOWO POUCZENIA bez rozgłosu, ale zawsze w bliskiej relacji z

Panem Jezusem, spisywała w latach 19852010. Trzeba podkreślić, że od momentu

nawrócenia i pojawienia się dialogów z Panem Jezusem aż do odejścia do wieczności Alicja

podlegała stałemu kierownictwu duchowemu doświadczonych kapłanów, systematycznie

przystępowała do sakramentów, intensywnie uczestniczyła w życiu

Kościoła. Żyła skronie, była człowiekiem modlitwy i dziecięcego zawierzenia. Trudy

codzienności i cierpienia choroby przyjmowała w duchu ofiary wynagradzającej.

Słowo Pouczenia

1

Wstęp do Pouczeń

To, co zapisujesz jest po to, aby ludzie zrozumieli, że Ja chcę mówić do każdego, by

pokierować nim, ustrzec od zła i wprowadzić na drogę zbawienia. Że jestem przy każdym

człowieku, w każdej chwili jego życia. Że trzeba pragnąc Mnie usłyszeć, słuchać

i wykonywać to, co wskazuję - pragnąc żyć według pouczeń Moich.

Nie jesteś osobą, wyjątkową. Jesteś jak wielu: słaba, wplątana w układy tego świata, z

których cię wyprowadzam do życia wiecznego dzięki temu, że chcesz Mnie słuchać i być

Mi posłuszna. W przeciwnym razie ginęłabyś jak inni w grzechu i upadku, jak ginęłaś

wielokrotnie zanim serce twoje zwróciło się do Mnie.

Słyszenie w sercu Mojego głosu nie jest darem nadzwyczajnym, wyjątkowym. Każdy go

otrzymał w Chrzcie świętym i każdy może rozpoznać pouczenia Moje, jeśli będzie ich

pragnął i oczekiwał. Jeśli będzie usiłował żyć według nich.

Wtedy dam obfitość wielką, bo jestem Ojcem kochającym i troszczącym się o zbawienie

każdego dziecka Mojego. Za każdego przecież oddałem życie Moje na Krzyżu, aby ocalać,

aby prowadzić, aby zbawić.

(Pt. 3.IV.92. g. 12,35)

Uwaga: Cytaty z Pisma Świętego otrzymywane były przez tzw. przypadkowe otwarcie

Biblii, po uprzednim zapisaniu słów, modlitwie i prośbie o dopełnienie pouczenia.

Pt. 23.VI.89. g. 11,35

Droga krzyżowa

I. Stacja: Sąd

Nie bój się sądu ludzkiego, ale Mojego sądu.

II. Stacja: Krzyż

Weź Krzyż, który ci dałem, w nim Jest zbawienie twoje.

III. Stacja: Pierwszy upadek

Upadniesz wielokrotnie, ale zawsze Ja będą z tobą, by Cię podnieść.

IV. Stacja: Matka

Moja Mama jest zawsze przy tobie, by cię pokrzepić.

V. Stacja: Pomoc

Dam ci pomoc, gdy będziesz słabła.

VI. Stacja: Miłosierdzie

I otrę twoją twarz z potu i łez - przez twego bliźniego to uczynię

VII. Stacja: Drugi upadek

Każdy następny upadek będzie bardziej bolesny, ale przecież dojść musisz tam, gdzie

zmartwychwstanie twoje.

VIII. Stacja: Spotkanie

Nie myśl o sobie, myśl o innych.

IX. Stacja: Trzeci upadek

Ostatni twój upadek człowieczy ujawni ci najgłębiej twoją słabość i moc Moją.

X. Stacja: Ogołocenie

Oddaj wszystko, nie zwlekaj - abym już teraz mógł odziać cię we Mnie.

XI. Stacja: Przybicie do krzyża

Pozwól na to, aby Miłość Moja trysnęła z twoich ran.

XII. Stacja: Śmierć

I umrzyj dla siebie, abym żył w tobie dla wszystkich dzieci Moich.

XIII. Stacja: Zdjęcie z krzyża

Mama Moja cię utuli i w Jej ramionach znajdziesz ukojenie.

XIV. Stacja: Grób

Twój ziemski świat to pusty grób, z którego wyjdziesz do wieczności...

XV. Stacja: Zmartwychwstanie

... by zmartwychwstać i radować się Mną na wieki.

Amen

Alicja Lenczewska

2

Sob. 24.VI.89. g. 6,45

Bądź dla bliźnich twoich Miłością - Jak Ja: cichy i pokornego serca, który nie złamie

trzciny nadłamanej, a tlący się knotek zamienia w pożar miłości.

Pt. 14.VII.89. g.23

Trzeba w życiu kierować się wyłącznie dobrem duszy: i bliźnich i unikać wszystkiego, co

ma choćby pozór zła.

Badaj swoje intencje: czy o wygodę i przyjemność ci chodzi, czy o ubogacenie

wewnętrzne innych ludzi.

Pozory grzechu są grzechem.

Łk 4,12 „...Jezus im odparł: Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana

Boga swego.”

Czw. 27.VII.89. g. 13,25

Niech nie miotają tobą fale, które unoszą innych. Ty masz trwać jak skała, o którą rozbije

się każdy niepokój, każde zło, każde zwątpienie, czy odejście.

Tą skałą ma być w tobie ufność, miłość i oddanie. Nade wszystko oddanie i zawierzenie

Boga twojemu, który jest niezmienny, wieczny. Który jest Pokojem i Miłością i Mądrością.

Ty masz być taka. Cokolwiek jest wokół ciebie, w tobie ma być Moj pokój i Moja miłość.

Bądź bezpiecznym portem dla każdego zbłąkanego serca. Przygarniaj, uciszaj Moim

pokojem w tobie. I napełniaj Moją małością - karm zabiedzone dzieci Moje.

2 Kor 6,4-7a „Okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką

cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, więzieniach,

podczas rozruchów, w trudach, nocnych czuwaniach i w postach, przez czystość

i umiejętność, przez wielkoduszność, przez objawy Ducha Świętego i miłość

nieobłudną, przez głoszenie prawdy i moc Bożą...”

Pt. 4.VIII.89. g. 9,30

Droga Krzyżowa

I. Broń Mego dobrego Imienia w braciach Twoich i Mojej sprawiedliwości we własnej

duszy.

II. Przyjmując krzyż, Mnie przyjmujesz.

III. Chroń Mnie, bym nie był sponiewierany w sercu twoim.

IV. Matkę ci dałem, byś Jej sercem Mnie kochała.

V. Bądź Cyrenejczykiem świadomym wielkości swego czynu.

VI. Ocieraj Moją twarz, a jej obraz pozostanie na twarzy twojej.

VII. Każdy upadek jest szansą powstania, by ukochać jeszcze bardziej.

VII. Pokrzepiaj i wspieraj Mnie w bliźnim twoim.

IX. Podnoś Mnie w sercu swoim na wyżyny nieba.

X. Okrywaj Mnie welonem twej czułości.

XI. Ulecz Moje Rany pocałunkami miłości Twojej.

XII. Ranę Mego Serca zakryj sercem twoim.

XIII. Zdejmij Mnie z krzyża twoją wiernością i posłuszeństwem.

XIV. I Wyjdź ze swej ludzkiej ciasnoty do Nieba, którym jestem Ja w duszy twojej.

XV. I adoruj Mnie tam w darze z siebie samej na wieki.

Amen.

Gdy w zjednoczeniu ze Mną odprawiasz drogę Krzyżową, jesteśmy jednością we

wzajemnym darze z siebie: ty dla Mnie a Ja dla ciebie.

Pn. 7.VIII.89. g. 19,30

Zaprzyj się swoich uczuć i odczuć i trwaj w oddaniu siłą twej woli. Oto droga

zjednoczenia – jak modlitwa w Ogrójcu.

2 Kor 13,5 „Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze: siebie samych

doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w

was?”

Słowo Pouczenia

3

Sob. 12.VIII.89. g.12,5

Pragnę, abyś była... wespół ze Mną - każdego dnia - w drodze krzyżowej za świat. Tu jest

pełnia twej miłości, pełnia twego życia we Mnie. Pełnia radości. Tylko tu jesteś na swoim

miejscu, które ofiarowałem tobie dając ci istnienie.

Pnp 1, 2-4. 7-8

N. 13.VIII.89 g. 22,20

Potrzebne jest dziecięce oddanie i ufność oraz zapał miłości gotowej na wszystko.

I potrzeba też twojej stanowczości i samozaparcia. Determinacji w zawierzeniu

i wierności.

Wkładaj cały swój wysiłek, by dochować wierności i unikać wszystkiego, co tą wierność

osłabia. Nie oszczędzaj siebie. Swoimi wyrzeczeniami rozpalaj ogień miłości w duszy

twojej. Gorąca miłość wymaga troski i wysiłku wytrwałego. Nie żałuj go dla Mnie ani dla

tych, których we Mnie spotykasz. Każdy spotkany człowiek jest darem ode Mnie po to,

abyś ogarnęła go miłością Moją, jaka w tobie płonie.

Jak płonie, zależy to od ciebie. Od twojego wkładu w żar tego ognia.

Potrzebny jest dar twojego wysiłku i twojego samozaparcia, jak potrzebne były chleb

i ryby Apostołów, abym je rozmnożył dla nakarmienia tłumów.

Tak będę mnożył to, co ty dasz z siebie i zadziwi cię ogrom zwielokrotnienia Mojej mocy

miłości w tobie.

Nie żałuj swego wysiłku, by być wszędzie tam, gdzie Ja jestem i czynić to, co Ja czynię.

Niech twoje serce czuwa i pała, i trudzi się w codzienności.

Jk 2,26 „Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez

uczynków”

N. 27.VIII.89. g.9,15

Każda twoja modlitwa powinna być Moją modlitwą w Ogrójcu, aby wypełniło się

powołanie twoje. Odmawiaj sobie wiele rzeczy, które bardziej są przyjemnością niż

pożytkiem. Wybieraj to, co trudniejsze z miłości do Mnie; ale to, co pożyteczne dla dusz

bliźnich twoich.

Nie znęcaj się nad sobą i nie zadawaj sobie bólu celowo. Lecz przyjmuj z ufnością każde

cierpienie, jakie cię dotyka ze strony ludzi, sytuacji, czy twojego ciała. Cierpienia

wewnętrzne też.

Pozostaw wszystko Mojej woli i pragnij, aby się wykonało. Żyj bogactwem Moich słów

z Krzyża. Wielka katecheza jest w nich zawarta i esencja Mojego Testamentu.

Mt 27 »46 „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?"

łk 23,34 „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.”

Łk 23,43.46 „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.”

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego

J 19,26-27.28,30 „Niewiasto, oto syn twój... oto Matka twoja” „Wykonało się.”

Rachunek sumienia:

Nie zatrzymuj się przy faktach zewnętrznych. Przyjrzyj się jak wyglądało twoje

pragnienie. Czy było takie jak Moje? Czy ono poruszało twoje serce i czy nim oddychałaś

cały dzień? W których chwilach, sytuacjach zapominałaś. Kiedy było ci trudniej,

najtrudniej? Co niszczyło twoje pragnienie?

Zauważ to, co było najgroźniejsze. Oddaj Mi. Proś o wspomożenie Moją Mamę, świętych,

aniołów. I żałuj, i proś, bym naprawił, bym dopełnił twą ofiarę dnia, godziny, chwili.

Nie powinno być czasu pustego. Nie powinno być zapełniania czasu byle czym. Nie

powinno być zajmowania się sobą, innymi, które nie ubogaca duszy. Nie powinno być

próżnych rozmów i myśli. Nie powinno być ulegania zachciankom ciała, umysłu, serca.

To wszystko gasi pragnienie, które jest twoim życiem. Gasi twoje życie. I gasi życie tych,

dla których żyjesz.

Pn. 28.VIII.89. g.9,35

Gdy rozpoczynasz dzień, z pragnieniem oddania Mi go, rozpoczynaj oddanie tego, co jest

intencją stałą, intencją dnia, chwili. Oddanie wszystkich, których spotkasz, wszystkiego,

co będzie, co nadchodzi.

I proś o żarliwość pragnienia, o ogień miłości, o łzy miłości, o narodziny Miłości, Proś za

wszystkich i o wszystko, co drogie twemu sercu.

Alicja Lenczewska

4

Zawierz i zaufaj. I trwaj w miłości i pokoju z Maryją i Jozefem, z twoimi bliskimi w niebie,

ze świętymi, z aniołami. Bądź otoczona ich modlitwą i ich miłością. Bądź w jedności z

nimi i ze Mną. Aby się wykonało w czasie, w którym jesteś: w twym sercu i wszędzie to,

co jest pragnieniem Boga w Trójcy Jedynego.

Rz 15,21 „... zgodnie z tym, co napisane: Ci, którym o Nim nie mówiono zobaczą

Go i ci, którzy o Nim nie słyszeli, poznają Go”

Śr. 30.VIII.89. g.9,50

Skrucha jest tym, co pozwala abym przemieniał cię w Światłość. Brak skruchy jest

ciemnością w tobie, która Mnie zakrywa i wiąże.

Skrucha i miłość - oto, czym powinnaś być cała, aby stawać się Mną. Skrucha wobec

twojej ludzkiej nędzy i zachwyt pełen miłości wobec Mojego Miłosierdzia i Mojej

Świętości.

Pt. 1.IX.89. g. 8,45

Bądź Mi wierna w małych wyrzeczeniach codziennych. Nie ma rozwoju duszy w miłości

bez zapierania się siebie - swego egoizmu w każdej sytuacji dającej taką możliwość.

Twoim życiem i upodobaniem Ja jestem. Nic poza Mną nie jest dla ciebie dobre. Są tylko

rzeczy konieczne dla twego organizmu biologicznego.

Kontempluj Miłość w skrusze i uwielbieniu - to twój program i radości codzienne.

Ps 69, 33-34 „Patrzcie i bądźcie radośni ubodzy, niech ożyje wasze serce, którzy

szukacie Boga. Bo Pan wysłuchuje biednych i Swoimi więźniami nie gardzi.

Pt. g. 22.50

Pełnia macierzyństwa czy ojcostwa duchowego może nastąpić tylko wówczas, gdy

zjednoczona jesteś ze Mną jak Moja Matka pod Krzyżem. Gdy współprzeżywasz ze Mną

Ofiarę za wybawienie dzieci Moich.

Moje ojcostwo ocalające wszystkich, którzy chcą je przyjąć, zrealizowało się przez Ofiarę

Krzyżową - męczeństwo krwi.

Macierzyństwo Mojej Mamy przez męczeństwo Serca i współofiarowanie Siebie.

Aby prowadzić innych trzeba uczynić to, co Maryja i być tam, gdzie Ona była, gdy się

wykonywało Dzieło Zbawienia.

Prowadzenie innych to nie pouczanie. To wspólne ze Mną ofiarowanie się za nich.

To wytrwała modlitwa i trud wyrzeczeń w ich intencji. To umiłowanie Boga w nich

i wspólne z nimi trwanie w miłości Mojej. I nie jest konieczna bliskość fizyczna, ale

bliskość i opieka duchowa podyktowana czystą miłością oddającą się w Moje ramiona.

Wiedz, że postęp twoich dzieci duchowych zawsze uwarunkowany jest twoim postępem w

umiłowaniu Mnie miłością ofiarną budowaną na zaparciu się siebie.

Wtedy tylko dzieją się cuda nawróceń i uzdrowień wewnętrznych, które nie są skażone

ludzkimi przywiązaniami.

Pn. 4.IX.89. g. 10

Jakże mało znaczy to, co Jest na powierzchni twego życia. A jakże wiele to, co dzieje się

w głębinach twej duszy.

Rz 1,17c „A sprawiedliwy z wiary żyć będzie”

Śr. 6.IX.89. g.22,15

Niebo to Ja.

Będąc w niebie jesteś we Mnie już bez ograniczeń, jakie stwarza teraz ciało. Będziesz

dotykać Mnie i obcować ze Mną całym twym jestestwem i wszystko w tobie będzie

niebem: radością i odczuciem pełni ciągle rosnącej. I zachwytem coraz doskonalszym.

Pokojem i ukojeniem. Zawsze będzie radość doskonała, piękno doskonałe, dynamiczne

i ciągle bogatsze. Nasycenie szczęśliwością.

Będziesz chłonąć Miłość i będziesz kochała i pragnęła kochać.

Niebo to Ja.

Poza mną jest piekło: ból oddzielenia i wieczny głód. Wieczny nienasycony głód

i niepokój, i lęk, i ucisk. Zobacz, Moje dziecko: cały świat jest we Mnie. I ty, maleńka

drobina w tym świecie jesteś we Mnie - ukochana, upragniona, chroniona.

Słowo Pouczenia

5

Popatrz: cały jestem dla ciebie. Nikt i nic nie umniejszy tej Mojej miłości. Moja

wszechmoc polega też na tym, że dla każdego Mojego dziecka jestem cały. Każdy ma

całą Moją miłość, całe Moje piękno! Jestem niepodzielny - choć jestem dla wszystkich.

Pragnę nauczyć cię tak kochać i tak przyjmować Miłość: Każdemu dawać pełnię Miłości

i przyjmować dar Miłości bez lęku, że ktoś ci go odbierze, umniejszy.

Miłość nie ma żadnych granic i nigdy jej nie zabraknie: ani tej, którą otrzymujesz, ani tej,

Którą dajesz. Szczodrym sercem dawaj i szczodrym przyjmuj - z hojnością królewską, bo

królewski dar otrzymujesz i królewski rozdajesz.

Bądź pewna Mojej miłości, bo to daje pokój i radość, i pobudza do szczodrości. I choć

krwawić będzie twoje serce Moim bólem, radość i pokój będą w tobie, bo masz Mnie.

I dzielić się będziesz Mną i nigdy ci Mnie nie zabraknie. Nigdy nie zabraknie ci Miłości.

Ja Jestem Miłością wszechobecną, wszechogarniającą, nasycającą wszystkich, którzy

pragną ją przyjąć i pozwolą ją sobie dać.

Czw. 7.IX.89. g.6,45

Dar proroctwa to wielki dar. To dar, który w całej pełni doskonałości otrzymała Maryja.

Ona jest Matką proroków, opiekunką, wychowawczynią, wzorem.

Słowo, które przychodzi od Boga jest ci zwiastowane i gdy napotyka twoje „FIAT”,

wciela się w ciebie, żyje w tobie i rośnie karmiąc się tobą i wchłaniając ciebie w swą moc.

Chodzisz z nim i w nim, i dojrzewa w tobie w intymnej miłości ukryte w twym sercu.

Kochasz je i żyjesz nim. Karmisz je sobą i karmisz się nim. I nie jest ważny czas, bo

przecież dotknęła cię wieczność. A potem jest ból porodu - wydania Słowa na świat. Na

zewnątrz, gdzie nie ma już wód płodowych twojej czułej miłości.

I pochylasz się nad nim, gdy już jest. Zachwycasz się jego pięknem, jego świętością.

Lecz porodziłaś je, by oddać ludziom, oddać światu. I lękasz się, i boli cię: co z nim

uczynią?

Ale wiesz, jak Maryja, że trzeba ofiarować, i czynisz to wystawiając swoje serce na miecz

- odkryte, gołe serce wobec ostrości świata.

I potem patrzysz jak Ona patrzyła: w Nazarecie, w Kanie, i na drodze krzyżowej, i pod

krzyżem... Patrzysz na męką Słowa, którego nie możesz osłonić już sobą.

Cierpisz, kochasz, wierzysz.

Wiesz, że w Słowie, które, przez ciebie zrodził Bóg jest moc Miłości, moc Prawdy, moc

Pokoju. Że ono nie umrze, ale żyć będzie na wieki w sercach, które przemieni i zrodzi do

życia Miłością - dla Miłości.

Ap 1,3 „Błogosławiony, który odczytuje, i którzy słuchają słów proroctwa, a

strzegą tego, co w nim napisane, bo chwila jest bliska.”

N. 10.IX.89. g.3,50

Jeśli przekazałaś Słowo Moje światu, nie możesz, nie wolno ci korygować relacji pomiędzy

Słowem a światem, bo żyje ono już swoim życiem. Ono kształtuje tą relację i wyzwala

reakcje serc ludzkich obnażając i ujawniając prawdę o nich. Prawdę o ich miłości Boga,

bliźniego i siebie samych.

Czyż nie tak się stało, gdy Słowo było Człowiekiem? I czyż nie po to przyszedłem na

świat, aby także świat postawić w Prawdzie? Dokonać konfrontacji pomiędzy światem,

a Bogiem - Prawdą i Miłością?

I ujawniła się prawda o Bogu i o ludziach. O tym, jaki jest Bóg i jacy są ludzie. Ujawniło

się to przez wzajemną relacje: Boga wobec ludzi i ludzi wobec Boga.

Ta relacja trwa nadal, a w szczególny sposób potęguje się, gdy Słowo staje przed

człowiekiem i nie może on go ominąć nie zauważywszy. Wtedy reaguje jak chce i wolno

mu - według wolnej woli, jaką otrzymał. Ale jest odpowiedzialny za swe reakcje i zda

z nich sprawę przed sprawiedliwością Ojca i wobec Mojego Miłosierdzia - jeśli w Skrusze

do niego zawoła.

Taka jest wola Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.

Mt 10,40-42 Nagroda za oddanie się Jezusowi.

Pn. 11.IX.89. g.4,50

Dałem ci dwa rodzaje Łask:

- łaskę obcowania ze Mną,

- i łaskę służby.

Alicja Lenczewska

6

Pamiętaj o tym i żyj tym coraz głębiej. Wiedz, że kto ma, będzie miał coraz więcej, a kto

traci to, co otrzymał, utraci wszystko i znacznie więcej niż mu dano.

Każdy z moich darów jest nie tylko łaską, ale też zobowiązaniem. Jest łaską, bo darowuje

ci to Moja Miłość, aby uczynić cię Moim dzieckiem, Moim dziedzicem, oblubienicą Boga.

Jest zobowiązaniem, bo wzywa cię do ogołocenia coraz większego, do odejścia od

wszystkiego, co nie jest mną samym. Jest koniecznością dzielenia się wszystkimi

z braćmi – a najbardziej tym, co składam w twoim sercu: Mną samym.

Te łaski są umożliwieniem wypełniania przykazania miłości Boga i bliźniego. One są

talentami, z wykorzystania, których zdasz sprawę Ojcu po powrocie do Domu.

Módl się i czuwaj. Jednocz się z twoim Bogiem i jednocz się z twymi braćmi. Jednocz się,

aby czynić Jedno z tego, co rozbite. Aby wszystko wróciło do Domu Ojca, co z niego

wyszło drogami grzechu pierworodnego na ziemię wygnania.

Powracaj. I niech twój powrót nie będzie samotny. Wracaj w wielkim orszaku. Jak

królowa, za którą idzie wielki tłum, naród, jaki prowadzi za sobą. Jak matka, która

zrodziła pokolenia.

Mk 16 Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

Śr. 13.IX.89. g.23,30

Mt 26,41 „Czuwajcie i módlcie się abyście nie ulegli pokusie: duch wprawdzie

ochoczy, ale ciało słabe.”

Czw. 14.IX.89. g.6, 20 Podwyższenie Krzyża Świętego

Wszystko w życiu jest łaską: Jedni mają łaskę zdrowia, drudzy cierpienia. Jedni wygody

życia, drudzy trądu. Jedni urody fizycznej, drudzy kalectwa. Jedni inteligencji, drudzy

niedorozwoju. Wszystko w życiu jest łaską, daną po to, by prowadziły do Mnie.

Jak myślisz, czyja miłość jest piękniejsza: tego, który kocha by otrzymywać, czy tego,

który kocha, by dawać? Jak myślisz, który dar miłości jest większy: ten, co przychodzi

łatwo, czy ten, który wymaga wysiłku?

Jak myślisz, który człowiek mniej narażony jest na szatański grzech pychy: czy ten, który

posiada urodę ciała i bystrość umysłu? A który wyzwala w innych więcej dobra i sam nie

grzeszy? Pomyśl też nad tym, kogo trzeba bardziej kochać: siebie czy Boga? Ciało swe,

czy duszę swą? Ze względu, na kogo i ze względu, na co, oceniać to, co otrzymałaś, co

spotyka cię w życiu? Jak to wykorzystać, by pożytek był większy, co może przynieść

większe dobro, trwalsze dobro?

Pomyśl nad swymi reakcjami w różnych okolicznościach i rozważ, o czym one mówią.

Poznawaj siebie: swą duszę i jakość miłości twego serca. Konfrontuj to z tym wszystkim,

co obiecujesz, a co czynisz w swym sercu i co uzewnętrzniasz.

Czemu i komu służy twoje ciało, twój umysł, Twoje serce, twoja dusza.

1 Kor 15, 1-2 „Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którąście

przyjęli i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją

zachowacie tak, jak wam rozkazałem... Chyba żebyście uwierzyli na próżno.”

Zdaj też sobie sprawę, jaka jest twoja odpowiedzialność wobec tego, co ci powiedziałem,

co wiesz. Czy tylko umysł twój to przyjmuje, czy także serce. Na jak długo? Czy są

owoce w twym wnętrzu i wokół ciebie? Czy ich pragniesz, czy może zapomniałaś

pragnąć?

Pt. 15.IX.89. g.22,30 Matki Bożej Bolesnej

Święte rzeczy rodzą się wyłącznie z łez i trudu. A najświętsze z krwi.

Pn. 18.IX.89. g. 12,15

W kościele obok mnie usiadła starsza osoba, od której czuć było bardzo przykry zapach.

Chciałam zmienić miejsce.

Wtedy Pan powiedział:

O wiele większy odór wydzielają dusze ludzkie trwające w grzechu, a jednak nie

odchodzę i trwam przy nich, aby je uwolnić. Módl się i znoś to z miłości do niej. W jej

duszy też jestem.

Pomyśl, jaka woń wydziela się z twojej duszy, gdy uważasz, że jesteś czystsza.

Słowo Pouczenia

7

Wt. 19.IX.89. g.12,20

Módl się, dziecko, za światy, aby Mnie poznał zanim objawię Swą potęgę sprawiedliwości.

Módl się i płacz, i pokutuj za nich i za siebie, bo wielka jest nędza każdego wobec Mojej

świętości. Wielka jest ślepota i grzech wszędzie. Wielka bieda wasza.

Sob. 23.IX.89. g.16,10

Pełnia ofiary to ból i poniżenie. Tak jak w Mojej Ofierze za ciebie i za wszystkich.

Rz. 12, 1-2 „A zatem proszę was, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała

swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej

służby Bożej”

N. 24.IX.89. g.17,40

Nie dobieraj sobie środków uświęcenia, pokuty, ofiary. Bądź otwarta na Moje działania

i przyjmuj te, które Ja ci daję. Te są, bowiem najlepsze dla ciebie i najstosowniejsze w

danej chwili.

Tylko pragnij, tylko proś o dar i łaskę Mojego prowadzenia oraz rozpoznania, przyjęcia

i wykonania tego, co jest ci dane ku twemu uświęceniu i wspomaganiu innych.

Trwaj w modlitwie i zapomnieniu o sobie. Oddawaj wszystko i siebie Bogu swojemu.

Łk 5, 27b-28 „Rzekł do niego: Pójdź za mną. On zostawił wszystko, wstał i

chodził za Nim.”

Wt. 26.IX.89. g.10,30

W stosunku do twoich bliźnich kieruj się miłosierdziem a nie sprawiedliwością. Ty nie

jesteś w stanie osądzić niczego sprawiedliwie. Mogę uczynić to tylko Ja. Nikomu z ludzi

nie nakazywałem oceniać i karać. Wręcz przeciwnie: przestrzegałem przed tym

i zakazałem. Przyszedłem, jako Człowiek, by nauczać miłosierdzia. Pokazałem to całym

Moim życiem i Moim nauczaniem. To jest wzór dla każdego i Moj nakaz.

Poprzez Moje miłosierdzie patrz na każdego i odnoś się do każdego. Tych, którzy czynią

zło, którzy błądzą, otocz największą miłością i miłosierdziem - w swym wnętrzu

i w zewnętrznych przejawach twego stosunku do nich. Kochaj ich, módl się za nich

i pokutuj, aby uleczyć krzywdę, jaką wyrządzają sobie i innym. I aby wynagrodzić ich

zdradę Miłości. Stałem się Człowiekiem i jestem wśród ludzi po to, abyś oddając Mi

wszelki ból, jaki odczuwasz stykając się ze złem w drugim człowieku i w świecie, mogła

jednoczyć się ze Mną, trwać we Mnie i miłować Miłością Miłosierną każdego.

Ja Jestem Miłosierdziem danym światu i każdemu człowiekowi.

Jestem Miłosierdziem, które pragnie ogarnąć cały świat, wszystkie serca, by ocalać,

uzdrawiać, przemieniać.

Wędruj wraz ze Mną po ścieżkach świata i twego życia i czyń, co Ja czynię - zawsze ten

sam Jezus Chrystus Miłosierny, Bóg Człowiek.

Szczytem miłosierdzia jest okazać je swym prześladowcom.

Szczytem miłości jest ich miłować szczerze.

Przyszedłem na świat i jestem, aby tego uczyć.

g. 23,35

Wszystkie stacje Drogi Krzyżowej są urzeczywistnieniem i obrazem ludzkiej

sprawiedliwości, która na mękę i śmierć skazała Boga. Są też urzeczywistnieniem

i obrazem Bożego Miłosierdzia, które wybacza, miłuje i uszczęśliwia. Moje ukrzyżowanie

pokazuje, jaki jest człowiek i jego czyny oraz jaki jest Bóg i Jego czyny. Krzyż jest

znakiem grzeszności człowieka i świętości Boga. Przebicie Mojego Serca stanowi centrum,

gdzie krzyżują się te dwie rzeczywistości.

Taka jest prawda i różnica między Bogiem i człowiekiem po grzechu pierworodnym.

W człowieku, który odrzuca Boga i Jego Prawo jest tylko egoizm gotowy zaspokoić swe

żądze każdym kosztem. Wiedz i pamiętaj, do czego jesteś zdolna, jako człowiek

grzeszny, oraz wiedz i pamiętaj, co ofiaruje ci Bóg.

Głębia skruchy, jaką ciągle powinnaś przeżywać sprawi, że narodzisz się na nowo, jako

nowe stworzenie miłujące Boga całym swym sercem, całym umysłem i ze wszystkich sił,

a swego bliźniego jak siebie samego. I będzie to stan przyjęcia wielkiej łaski, jaką pragnę

cię wypełnić.

Alicja Lenczewska

8

Pamiętaj o tym zawsze i niech znak krzyża tkwi w twym sercu i przed twymi oczyma, aby

powstrzymywał w tobie to, co ludzkie i otwierał cię na przyjęcie tego, co Boże.

Gdy twe myśli będą koncentrować się wokół ciebie samej, pamiętaj o tym, co

powiedziałem ci o znaczeniu krzyża, a to uchroni cię przed pychą i próżnością, które

zawsze czają się w ludzkim sercu.

Twoim wrogiem jest egocentryzm, a twoją bronią jest krzyż. Mój Krzyż, na którym

zawsze Ja jestem, by cię bronić, uwalniać, ocalać. By każdego dnia i każdej chwili dawać

ci niebo przebywania w Mojej Miłości.

Ogromna katecheza zawarta jest w znaku krzyża: cała prawda o człowieku i o Bogu.

Poznawaj głębię tej prawdy, by uwolniła cię od więzów grzechu pierwotnego, które

wrośnięte są w twoją ludzką naturę.

Moja Miłosierna Miłość jest nieskończenie większa niż suma zła jakiekolwiek istniało

i istnieć będzie. Zło zawsze jest słabsze niż Miłość. Potęga Mojego Zmartwychwstania jest

niewspółmierna ze śmiercią zadaną przez zło tkwiące w człowieku, dotykające człowieka.

Nikt nie uczyni zła duszy, która jest Mi zawierzona i oddana. Nie lękaj się, zatem zła,

tkwiącego w twej zranionej grzechem naturze i w naturze innych ludzi.

Ufaj Miłości, trwaj w Miłości. Wszystko zawierzaj Miłości. Na wszystko odpowiadaj

miłością. Aby w tobie i przez ciebie zawsze zwyciężała Miłość, jak zwyciężyła na Krzyżu.

Życie jest krzyżem, ale na tym krzyżu rozpięta jest Miłość nieskończenie większa

i potężniejsza niż krzyż życia.

Łk 1,68-75 Benedictus

Śr. 27.IX.89 godz. 6:20

Świętość duszy i jej dominowanie nad ciałem uzyskuje się poprzez stan skruchy

wypływającej z nauki Krzyża. Ta skrucha, jeśli jest szczera, prowadzi do odrzucenia

zachcianek ciała, umysłu i serca i umartwia wszystko, co nie uświęca duszy.

Nie ma drogi do świętości bez trwania w głębokiej skrusze, bez umiłowania Boga

ze wszystkich sił, ukochania wszystkiego, co stworzył.

Żyjąc w skrusze i miłości – twoje życie będzie pełne prostoty dziecka, oddania dziecka,

ufności dziecka i miłości oblubienicy. To będzie pełnia ascezy i pełnia zadośćuczynienia

pokutnego.

Nie narzucaj sobie ćwiczeń ascetycznych ani zadań pokutnych – one pojawią się

samoczynnie, gdy twoje serce ogarniać będzie coraz głębsza skrucha będąca owocem

poznania Prawdy i umiłowania Miłości.

Prz 8,9-10 „Treścią mądrości jest bojaźń Pańska, rozsądkiem, poznać

Świętego.”

Czw. 28.IX.89 godz. 20:20

Chwała Boża realizuje się na ziemi innymi metodami niż chwała ludzka. Chwała Boża

wypełnia się przez cichość, uniżenie, miłosierdzie, pokój, przez łagodną dobroć. Bardzo

często nie zauważalna w zgiełku świata.

Wielkość chwały Bożej w człowieku spełnia się poprzez cierpliwość, wytrwałość, wierność.

Weryfikuje ją czas, a umacniają trudy, cierpienia i przeciwności. Podziwia ją niebo,

a lekceważy świat. Nie da się pogodzić chwały ludzkiej z chwałą Bożą, bo są one

przeciwieństwami. A zatem musisz wybierać według otrzymanej wolnej woli, – jeśli twoja

wiara jest na tyle mała, że wolną wolę zatrzymałaś sobie zamiast z ufnością Mi ją oddać,

bym Ja wybierał dla ciebie wszystko, co sam uznam za najlepsze.

Czy ufasz wystarczająco Mojej Miłości i Mojej Wszechmocy?

Czy kochasz wystarczająco, by zapragnąć Mojej chwały?

Pt. 29.IX.89 godz. 23:45

Łaska Boża jest zawsze większa niż oczekiwania, a sposób jej objawienia o wiele

doskonalszy niż ludzkie przewidywania.

Czw. 5.X.89 godz. 12:10

Moje Rany cielesne były dopełnieniem i zobrazowaniem ogromu cierpienia wewnętrznego,

gdy całe zło świata wtargnęło do Mojego Serca. O wiele większe było cierpienie duszy niż

ciała. Stygmaty są autentycznym bólem przede wszystkim duchowym. Taka jest prawda

i taki jest udział w Moim cierpieniu wynagradzającym i odkupiającym.

Godząc się na przyjęcie Moich Ran trzeba zgodzić się na przyjęcie tego, co zawierała Moja

Godzina i całe Moje życie człowiecze.

Słowo Pouczenia

9

Pt. 6.X.89 godz. 8: 50 (podczas X stacji Drogi Krzyżowej)

Nic ci nie jest potrzebne, tylko Miłość Moja, która cię chroni, karmi i ubogaca. W twoim

ubóstwie jest bogactwo Moje, które twoim się staje. Raduj się nim i Miłością Moją tak, jak

radowali się wielcy synowie Moi i święte córki Moje.

Zaufaj do końca i w Moje dłonie oddaj wszystko i każdy dzień, abyś doszła do zupełnego

ogołocenia na ziemi i pełnego bogactwa w niebie.

Rz 8,35.37 „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk

czy prześladowanie, głód, czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?

….We wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas

umiłował”

Pn. 09.X.89 godz. 12:20

Powiedziałem ci dziś o powołaniu do kapłaństwa lub zakonu. Podstawą powołania

powinno być gorące umiłowanie Boga, ukochanie Mnie ponad wszystko i wszystkich.

Miłość, dla której pozostawia się wszystko, zapomina o sobie i przyjmuje każdy trud

i cierpienie. Idąc za głosem powołania nie trzeba spodziewać się ani pragnąć łatwiejszego

życia, mniejszego cierpienia i trudu niż w świecie, komfortu psychicznego czy fizycznego.

Odejście od świata do służby przy Mnie nie może być podyktowane chęcią ucieczki od

trudu życia w świecie i zła, jakim świat jest wypełniony. Świat nie jest piekłem, a życie w

kapłaństwie lub w zakonie nie jest niebem. Niebo lub piekło każdy człowiek nosi w swoim

sercu: Niebo, gdy dusza jego zatopiona jest we mnie, piekło, gdy porzuca Mnie i żyje

według reguł narzuconych przez świat. Niebem Ja jestem, a piekłem wszystko, co jest

poza Mną.

I można żyjąc w świecie żyć jednocześnie w Niebie Miłości albo żyjąc w zakonie czy

kapłaństwie tkwić w piekle oziębłości i umiłowania siebie.

Droga, na którą powołują Moich wybranych zawsze jest drogą Moją i Maryi – tak samo

trudną i bolesną, wymagającą zaparcia się siebie i wytrwałości. A im powołanie

wznioślejsze i pragnienie świętości większe, tym bardziej droga usłana jest wieloma

bolesnymi oczyszczeniami – cierpieniem ciała i duszy.

Wielkiej miłości potrzeba, by je pokonywać. Wielkiego oddania i zawierzenia Bogu

– swemu Oblubieńcowi i Ojcu. Jeśli serce nie jest pełne takiego oddania, umiłowania

i zawierzenia, lepiej poczekać, lepiej pozwolić, aby serce dojrzało niż postąpić pochopnie,

a potem uciekać jak Jonasz od miłości Boga do miłości siebie, do egoizmu.

Gdy Ja wzywam Moje wybrane dziecko, a ono pragnie Mnie usłyszeć, pokochać

i odpowiedzieć na Moje wołanie w sercu, wtedy nadejdzie czas upragniony: czas zaślubin,

które Ja przygotuję. I nadejdzie czas dzielenia trudu, ofiary i radości wraz ze Mną –

Zbawicielem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym.

Mk 12, 28-34 Największe przykazanie

Wt. 10.X.89 godz. 8: 50 (podczas XII stacji Drogi Krzyżowej)

Nie ma zjednoczenia w miłości poza zjednoczeniem w Krzyżu. Jeśli pragniesz

zjednoczenia ze Mną, podążaj jak Ja ku Golgocie – mężnie i mądrze.

Bądź Mi świadkiem i opowiadaj się za Prawdą i Sprawiedliwością Moją zawsze.

I przyjmuj, jako swoje stacje Drogi Krzyżowej te ludzkie reakcje i czyny, jakie wobec

ciebie zostaną podjęte ze strony bliźnich twoich. Dąż do tego Krzyża, który jest na końcu

twej drogi, a który jest pełnią Ofiary i pełnią Miłości. Gdy przyjmujesz pełnię cierpienia w

krzyżu – wejdziesz w pełnię Miłości z Krzyża. Tam zjednoczysz się ze Mną i poznasz

Miłość Moją.

Flp 4,9 „Czyńcie to, czego nauczyliście, co przejęliście i co zobaczyliście u Mnie,

a Bóg pokoju będzie z wami.”

Śr. 11.X.89 godz.10:45

Dziecko Moje, jeśli trwasz wraz ze Mną w bólu i miłości, jeśli trwasz przy Mnie jak Maryja,

to nie jest bezczynność. To wielki czyn miłości i miłosierdzia. I wielki wysiłek twój

pochłaniający uwagę i siły.

Czyny duchowe są ważniejsze i donioślejsze niż czyny materialne. Twoje apostolstwo jest

apostolstwem modlitwy i łez – cierpienia duszy twojej. Tak, jak apostolstwo Mojej Mamy.

Alicja Lenczewska

10

Pt. 13.X.89 godz.10:00

Droga Krzyżowa

I. Ucz się ode Mnie przyjmowania niesprawiedliwości ludzkiej dla sprawiedliwości

Bożej.

II. Ucz się przyjmowania krzyża codziennego dla chwały niebieskiej.

III. Ucz się miłosierdzia dla upadających, bo ty także upadasz stale.

IV. Ucz się od Matki Mojej wierności i posłuszeństwa woli Ojca.

V. Ucz się przyjmowania pomocy od bliźnich twoich, bo w tym jest pomoc Moja dla

ciebie.

VI. Ucz się wdzięczności za wyświadczone ci dobro, a także za to, co wydaje ci się

złem.

VII. Ucz się i wyciągnij wnioski z upadków twoich, które dopuszczam.

VIII. Ucz się jak budować dobro słowem i świadectwem życia swojego.

IX. Ucz się samozaparcia i wysiłku w podążaniu za wolą Ojca.

X. Ucz się oddawania wszystkiego, co miłe twemu ciału, sercu i myślom dla chwały

Bożej w tobie.

XI. Ucz się cierpienia za braci z wiarą, nadzieją i miłością.

XII. Ucz się oddania życia swego dla pozyskania wielu dla życia wiecznego.

XIII. Oddaj się przez ręce Maryi Bogu twojemu.

XIV. Niech umrze w tobie wszystko, co należy do świata.

XV. Ze Mnie tylko czerp siły do zmartwychwstania Miłości w tobie.

Amen.

Oto przykazanie Moje dla postępujących za Mną: Nie będziesz się chełpić czynami moimi

choćby przez ciebie dokonane były.

Sob. 4.XI.89. godz. 15:15

Czyściec to nie miejsce przebywania, lecz stan duszy.

N. 5.XI.89. godz. 11:15

Trzy części Różańca to trzy wymiary rozwoju twojego współżycia z Bogiem:

I. Nowicjat miłości i oddania na służbę – część radosna.

II. Ofiara z siebie za braci; głębia oczyszczenia wewnętrznego (zjednoczenie w bólu) –

część bolesna.

III. Zjednoczenie z Bogiem w chwale i moc Ducha Świętego – część chwalebna.

Wszystko jak Maryja i Razem z Nią.

I.

1. Jak przyszedłem do Maryi przez Swego Anioła, tak przychodzę do ciebie, by

zwiastować ci dobrą nowinę: pragnę żyć w tobie i przez ciebie ukazać się światu. Twoja

decyzja jest początkiem Mego życia w tobie. A stanie się to przez Ducha, który twoje

wnętrze uczyni domem Moim, gdy powiesz swoje „fiat”.

2.Wtedy poślę cię do ludzi, byś swoją radość i prawdę poczęcia się w tobie życia Bożego

zaniosła im. Byś była wśród nich, wspomagała ich i obdarzała Moją Miłością, która w

tobie dzięki temu będzie rosła.

3. Pragnę, aby świat ujrzał Mnie w tobie: w twoim sercu, na twoim obliczu, w dotyku

twych dłoni, w blasku twych oczu. Pragnę, aby rozpoznawano Mnie w twej delikatności,

czułości, miłosiernym pochyleniu się nad ich biedą i tęsknotą za Miłością prawdziwą.

4. Ofiaruj im Mnie. Nie zawłaszczaj. Dziel się Moim życiem w tobie z nimi. Dziel się sobą

– tym wszystkim, co masz, co otrzymujesz, jako mój dar dla ciebie i dla nich przez twoje

serce i twoje dłonie.

5. Znajduj Mnie ciągle na nowo: w świątyni twojego serca, w świątyniach serc twych

braci, w świątyniach, jakie Bogu twojemu postawiono na ziemi. Tam pragnę powiedzieć ci

o Mojej miłości. Tam odkryję ci tajniki Prawdy i głębię Mądrości. Tam będę sycił cię Sobą,

by przygotować cię na pełnię współżycia ze Mną: na zaślubiny w bólu i miłości.

Słowo Pouczenia

11

II.

1. Nie lękaj się ofiary. Miłość, która niezdolna jest do ofiary nie jest miłością. Jest obłudą

i kłamstwem. Uklęknij przed Ojcem i przyjmij Jego wolę z miłością do Boga i twych barci.

Przyjmij wraz ze Mną ból, który stanie się zbawieniem dla nich i uświęceniem dla ciebie.

To cię oczyści i uwolni wielu.

2. Wydaj swoje ciało i swoją duszę na ubiczowanie. Przyjmuj z miłością uderzenia. Zatop

je w Miłości. Za każdy cios odpłać miłością. Módl się, aby miłość w tobie była większa niż

rany serc, które rodzą zło i czynią niesprawiedliwość.

3. Przyjmij ulegle koronę cierniową poniżenia, ironii, niesprawiedliwości. Wybaczaj i

kochaj. Twoją bronią jest modlitwa, a osłoną Ja jestem. Ja jestem twoją jedyną chwałą,

blaskiem twojego imienia i prawdą o tobie. Ja jestem, choć jestem ukryty, nie oni,

których widzisz.

4. I idź, trwaj w twojej drodze za Mną. Bądź wierna w twej małej codzienności i bądź

wierna, gdy ogrom Mojego Krzyża przygniecie cię do ziemi.

Droga krzyżowa twojego życia trwa i są na niej te wszystkie stacje, które były na Mojej

Drodze Krzyżowej. I jestem Ja: twoje życie, i jest Maryja: twoje wspomożenie, i są

ludzie: współuczestnicy twego trudu.

5. Nie lękaj się oddania swego życia ludzkiego dla ocalenia życia Bożego w tobie i twych

braciach. Nie lękaj się umiłowania do końca. Zaprzyj się siebie i oddaj się bogu, aby

wykonało się przez ciebie wielkie Dzieło Boże, do którego cię powołałem i stworzyłem.

Jesteś na Górze Przemienienia, tu rozgrywa się ostatni akt twego oczyszczającego bólu.

Tu umiera w tobie stary człowiek. Tu rodzi się w tobie Moje Zmartwychwstanie.

III.

1. Twoja godzina ciemności uwieńczona została blaskiem Mojej chwały – Mojego

Zmartwychwstania w tobie. I żadna straż, żadne kłamstwa, żaden kamień nie zatrzyma i

nie zniszczy płomienia Mojej Miłości oblubieńczej, jaka w tobie zapłonęła. Jaką cię

ogarnąłem i w jakiej spłonęło wszystko, co było kamieniem, strażą i zakłamaniem w

twoim sercu. Już nie ty jesteś – Ja jestem tobą.

2. I Niebo otworzyło się w twej duszy, bo Ja jestem twoim Niebem, twoją radością i twoją

chwałą. Cóż może uczynić ci za to, co jest na zewnątrz – poza tobą, skoro twoja dusza i

ty cała jesteś w Niebie Mojej Miłości.

3. Trwaj jak Apostołowie z Maryją w jednoczącej Miłości, aby Duch Święty zstępował na

ciebie nieustannie ze Swoją mocą leczącą wszelkie zło, wszelką słabość, wszelki ból. By

zstępował przez ciebie na twych braci, na nędzę i ciemność świata.

A Ja i Ojciec Jedno jesteśmy w Duchu Świętym.

4. W Niebo zostałaś wzięta ze swą duszą i ciałem, bo stałaś się jak Baranek zabita i

złożona na ofiarę odkupienia Bogu twojemu. Bo przyjęłaś Mój ból i Moją Ofiarę w swoje

ciało i w swoją duszę.

5. I koroną chwały uwieńczoną została twoja głowa, bo przyjęłaś koronę cierniową Mojej

hańby i Mojego poniżenia w świecie. I chwała Moja w tobie świeci blaskiem, który

rozjaśnia ciemność świata, by prowadzić do Mnie tych, którzy nie widzą drogi. Jesteś już

jak Ja poza czasem i poza rzeczywistością ziemską, choć chodzisz po tym świecie i

pochylasz się nad jego biedą.

Amen.

Śr. 8.XI.89 godz. 23:20

Niech cię nie smuci to, że z twoich ofiar radość mają inni, a ty ciągle pozostajesz w cieniu

i umęczeniu. Taka jest rola matki. Twoją radością jest tylko radość tych, za których się

trudzisz i cierpisz. Nie czyń porównań. Niech ślad zazdrości nie plami twojego serca.

Pozostań czysta i oddana Mi do końca w twym ofiarowaniu za braci. Jak Ja, jak Moja

Mama. Ukojenie twego umęczenia jest tylko we Mnie. Tylko we Mnie radość twoja: w

ciszy serca zanurzonego we Mnie – ubóstwie i ogołoceniu zupełnym. Tam znajdować

będziesz naj pełniej – jak święty Franciszek.

Alicja Lenczewska

12

Dlaczego smutek ogarnia twoje serce? Czyż nie jestem czule pochylony nad tobą – jak

zawsze? Dlaczego szukasz pełni tam, gdzie jej nie ma? Powróć! Przytul się do Mnie.

Nasyć się Mną, uraduj. Oto jestem: twój Bóg i twój Oblubieniec – twoje Wszystko!

Pt. 17.XI.89 godz. 9:15

Wielkie łaski Moje otrzymasz wtedy, gdy miłość twoja stanie się podobna do Miłości

Mojej.

Nie pokazuję ci nędzy ludzkiej po to, byś ją oceniała, by budziła się w tobie chęć krytyki,

– ale po to, abyś ogarniała Miłosierdziem, czyniła pokutę i składała ofiary przebłagalne.

Pragnę ukształtować w tobie serce matki, która tylko kocha i wynagradza za błędy i

upadki dzieci. Taka jest Miłość Moja, którą wlewam w twoje serce, aby się stało Moim

sercem.

Kochać to wynagradzać przyjmując czyjąś nędzę, grzech i błąd na siebie, aby go uwolnić

i oddać czystego w Moje ramiona. Kochać to zabierać wszelkie zło, a darować Dobro.

Miłość spełnia się w duszy i jest aktem czysto duchowym dokonującym się w intymnym

spotkaniu duszy ludzkiej z Bogiem- Miłością. Czyny i postawy zewnętrzne są tylko

skutkiem, jego emanacją zewnętrzną. Miłość rodzi Bóg, gdy dusza trwa w Nim i oddaje

Mu siebie.

Sob. 18.XI.89 godz.23:00

Adoracja to dać się pochłonąć Bogu i wchłonąć Go w siebie. To jest sensem i celem twego

istnienia. To jest twoim istnieniem prawdziwym.

Każda sekunda twego ludzkiego życia jest ci dana po to, abyś napełniała się mną. Nigdy

nie naprawisz tego, co tu stracisz nie korzystając z szansy, jaka ci daję. Zawsze będziesz

uboższa we Mnie ile tu zmarnujesz.

Najwięcej, lub nawet wszystko traci ten, co idzie za głosem egoizmu i zapatrzenia w

siebie. Najwięcej zyskuje ten, kto oddaje Mi wszystko i siebie samego.

Wt. 21.XI.89 godz. 7: 45 (podczas Xiv Stacji Drogi Krzyżowej)

Im prędzej pogrzebiesz to, co w tobie cielesne, tym prędzej dusza twoja będzie

uwolniona. Tym bardziej Ja w tobie stanę się wolny, by dać życie tym, za których się

modlisz.

Sob. 25.XI.89 godz. 12:40

Moja Miłość zawsze cię otacza i broni z ogromną gorliwością. Z gorliwością i oddaniem, aż

do ofiary z Siebie na Krzyżu, by cię ocalić na życie wieczne w pełni szczęścia.

Moja Miłość jest ofiarna, troskliwa, zawsze obecna, szanująca twoją wolność i dlatego tak

wieloma sposobami zabiegająca o twoje ocalenie i dobro.

Moja Miłość pragnie dawać ci nieskończone szczęście od chwili twego zaistnienia po

wieczne czasy.

Wszelki trud, wszelkie zranienia i wszelki ból, jakich zaznajesz na ziemi są ci dane i

dopuszczone, by cię ocalić i ubogacić na wieczność w Moim Domu.

Bronię cię i otaczam, by cię uchronić i ocalić przed tobą samą: przed tym, co jest w tobie

twoją skłonnością do zła, nieroztropnością i twoją ślepotą.

Bronię cię przed twoją cielesnością: egoizmem, pychą i próżnością posługując się

sytuacjami zewnętrznymi, aby przywoływały cię na drogę zbawienia i świętości. Aby

uczyły cię roztropności, miłości i miłosierdzia wobec braci, którzy w podobnym trudzie i

bólu podążają ku swemu przeznaczeniu we Mnie.

Z niczym nie da się porównać na ziemi Miłości i Szczęścia, jakie chcę dać tobie – i z

niczym, do czego zdolna jest ludzka wyobraźnia.

godz. 15:40

Twoje życie rozstrzyga się w twoim wnętrzu. Tam Ja czekam i zabiegam o twoje

przylgnięcie do Życia Prawdziwego. Tam ty decydujesz i rozstrzygasz o twojej odległości

ode Mnie: o tym czy łączysz się ze Mną w Jedno, czy uciekasz na zewnątrz, do świata, do

rzeczy stworzonych. Czy wybierasz ducha świata, za którym kryje się Duch Zły, czy

zanurzasz się w Duchu Świętym.

Nie trzeba fizycznie odrywać się od świata, aby przylgnąć do Mnie. Trzeba dokonać i

ciągle dokonywać tego w duszy swojej. Trzeba pragnąć Mnie i sycić się Mną. Ja jestem

twoim Pokarmem prawdziwym, bo we Mnie jest życie prawdziwe – życie wieczne

nieznające śmierci, bólu, umierania. Ból, i umieranie, i śmierć pochodzą od świata, od

grzechu, od oddzielenia ode Mnie.

Słowo Pouczenia

13

Pragnij Życia samego, Miłości samej. Karm się i napełniaj. Niech wciela się w ciebie Bóg

w nieustającym akcie miłości wzajemnej, abyś ty rodziła się ciągle dla Miłości.

N. 26.XI.89 godz. 15:20

Skrucha i pokora jest podstawą twojej świętości. Jeśli spotyka cię zło: niesprawiedliwość,

cierpienie – to pierwszym twym odruchem niech będzie pokorny rachunek sumienia z

twych czynów serca, myśli, ust i dłoni. Stań przed Moją sprawiedliwością i Miłosierdziem

w prochu twej nicości i poczuciu zła, jakie w tobie jest. W sobie szukaj przyczyny tego, co

spotyka cię w życiu. I pragnij zadośćuczynić Mej Sprawiedliwości.

Pros o światło poznania Prawdy i o Miłosierdzie nad twoją nędzą.

Nie unoś się gniewem, nie pragnij dochodzić swego, nie dopatruj się zła u innych i

niesprawiedliwości u Boga i ludzi. Nie uskarżaj i nie użalaj się, że krzywda cię spotkała.

Spotkała cię łaska Moja i Moje Miłosierdzie, bo pragnę przywołać cię na powrót na drogę

Moją z twoich ślepych zaułków.

Dziękuj Bogu swojemu za łaskę przywołania, za łaskę skruchy, za łaskę zadośćuczynienia

pokutnego, jaką ci daję. Czyń porządek w duszy swojej i proś bym usuną z niej

wszystko, co nie jest czystą miłością boga i bliźniego.

Walcz z egoizmem twoim, grzechem i brudem twej duszy, a nie z ludźmi, którymi się

posłużyłem, by cię przywołać. Oni nie są twoimi wrogami. Twój wróg czai się u progu

twej duszy i z nim walczę Ja: Miłość Nieskalana, poprzez to wszystko, co spotyka cię w

życiu. I nawołuję cię i pragnę twego oczyszczenia, twej świętości.

Pragnę byś zrozumiała i współdziałała ze Mną w uwalnianiu cię od więzów twojej

grzeszności ku wolności we Mnie coraz doskonalszej.

Flm 18-19 „Jeśli zaś wyrządził ci, jaką szkodę lub winien cokolwiek, policz to na

mój rachunek! … Ja uiszczę odszkodowanie – by już nie mówić o tym, że ty w

większym stopniu winien mi jesteś samego siebie.”

Śr. 29.XI.89. godz. 11:50

Jeśli grzęźniesz w tym, co zewnętrzne – w twojej ludzkiej codzienności, to znaczy, że

twoja modlitwa wewnętrzna umarła i staje się tylko martwą formą, w której nie ma

żywego obcowania ze Mną.

Powróć, więc do sanktuarium twej duszy – do świętego zjednoczenia ze Mną w miłości i

radości. Ja przywrócę ci siły i żarliwość miłości. Ja nasycę cię Sobą i odrodzisz się do

świętego obcowania ze Mną w twym życiu codziennym. I będziesz wówczas Martą i Marią

jednocześnie. Martą w służbie bliźnim i sobie samej oraz Marią w miłosnym zapatrzeniu

we Mnie i wypełnieniu się Mną.

Wtedy wszystko w tobie będzie święte: święte będą twoje czyny i kontakty z ludźmi.

Święta będzie jedność ze mną i Niebem całym.

Mt 22, 37.39b „On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym

swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. Będziesz miłował

swego bliźniego jak siebie samego.”

godz. 12:50

- Wszelkie sytuacje trudne, zwłaszcza te „beznadziejne” dane są ci po to, abyś zwracała

się do Mnie o pomoc. Pragnę prowadzić cię i nieść poprzez twoje ziemskie życie. Pragnę,

abyś nieustannie była zwrócona do mnie. Abyś liczyła na Mnie, a nie na siebie i braci

twoich.

Pragnę poprzez twoją słabość objawić Moją obecność przy tobie i w świecie – Moją

dobroć, łaskawość i moc. A nade wszystko chwałę Boga – Króla i Pana wszelkiego

stworzenia.

Słabość niech stanie się twoją radością, bo jest chwałą Moją w tobie i przez ciebie

objawioną innym – zwłaszcza tym, którzy zatracili swoją ufność i wiarę w Moją

Wszechmoc i Miłosierdzie.

Ufaj swojemu Bogu, a On cię ocali i poprowadzi do Źródła Życia.

Czw. 30.XI.89 godz. 23:45

Niech cię nie niepokoją trudności zewnętrzne, ani twoja nędza duchowa. Niech one

właśnie przybliżają cię do Mnie. Nie stworzyłem cię doskonałą, ani nie pozbawiłem cię

trudu i cierpień, abyś nie była samowystarczalna, lecz ciągle potrzebująca Mojego

wsparcia i miłości.

Alicja Lenczewska

14

Pragnę cię obdarzać, a mogę czynić to tylko wtedy, gdy ty pragniesz przyjmować. Nie

mając nic w sobie potrzebujesz wszystkiego ode Mnie. I wtedy dzieje się cud napełnienia

Mną: przeistoczenie we Mnie. I wszystko inne, czego potrzebujesz ze świata także jest ci

dodane.

Wszystko, co nie ubogaca twojej duszy jest niepotrzebne, jest balastem i przeszkodą.

Także służba innym, jeśli nie jest tą służbą, jaką Ja wybrałem dla ciebie, by ciebie i

innych rozwijać wewnętrznie. Także wspólność z ludźmi – choćby święci byli, – jeśli nie

jest miejscem wybranym przeze Mnie dla ciebie, by tam rosło twoje serce. Nie sądź, że ty

jesteś im potrzebna. Gdy ubożejesz duchowo nie ubogacasz także ich.

A przecież cokolwiek czynisz i gdziekolwiek jesteś powinnaś troszczyć się jedynie o dobro

dusz: swojej i innych. Troska o ciało ma jedynie sens, gdy przynosi korzyść duszy.

Czy nie szkoda czasu na kompromisy? Na pozorne dobro? Czy nie szkoda, by duszę –

świątynię Boga – zapełniać czymś, co nie jest Bogiem?

Łk 5, 27b-28 „Rzekł do niego: Pójdź za Mną! On zostawił wszystko, wstał i

chodził za nim.”

Sob. 9.XII.89 godz. 21: 30 (podczas dni skupienia Odnowy w Duchu Świętym)

- Podczas wspólnych modlitw uwielbienia i dziękczynienia, odczułam i zobaczyłam Jezusa

ukrzyżowanego bardzo sponiewieranego, poranionego: był czarny od brudu i zakrzepłej

krwi – strzęp ludzkiego ciała. Był przy mnie taki, i odczułam Jego pytanie:

† Czy chcesz być taka jak Ja (tak poniżona, tak zbita, pobrudzona, wzgardzona) za nich

…? … Będziesz – to jedyna droga dla ciebie, – bo wielkim szczęściem obdarzyć cię

pragnę, a do niego dojście jest tylko tędy.

godz. 22:30

- Obraz i bliskość takiego Jezusa były w moim sercu nadal. Nakładały się na to, co

widziała wzrokiem: na ludzi, otoczenie, sytuację. Czułam Jego ból.

† Nie lękaj się. Ja jestem …. twój Bóg, twoje Wszystko. Będziesz mną i objawi się w tobie

Mój ból i Moja Ofiara: święta, zbawiająca, odkupiająca.

Dam ci siłę, wytrwałość, moc poniesienia Mojego bólu i prawdy o Mnie wobec tych, co

wątpią, lekceważ i potępiają Moje wołanie: wołanie Miłości Ukrzyżowanej, które ujawnię

światu. Ufaj oblubienico Moich Ran i Mojego przebitego serca.

Pn. 18.XII.89 godz. 7:20

Pragnij Boga twojego. Pragnij ze wszystkich sił, całym sercem, całym umysłem, każdą

chwilą twego istnienia. Wypatruj, nasłuchuj, …. przyjmuj. Na miarę twego pragnienia

przyjdę, wypełnię, nasycę, obdarzę Sobą … stukrotnie, tysiąckrotnie. Ale zawsze

odpowiednio do tęsknoty i pragnienia twej duszy i do twego wysiłku poszukiwania Mnie.

Dałem ci oczy, uszy, serce, dłonie, nogi rozum … … wszystko po to, abyś poszukując

Mnie, dosięgając, wzmogła swoje pragnienie coraz bardziej.

Miłość nie poznaje się wzrokiem ani słuchem, ani intelektem. Nie można jej wziąć w ręce

ani dojść do takiego miejsca, gdzie ona jest. Miłość jest płomieniem życia wypełniającym

twą duszę na miarę twego pragnienia. I na miarę twego pragnienia przenika cię i wylewa

się poza ciebie, na zewnątrz rodząc życie w innych.

Miłość jest życiem, które pulsuje w tobie, a jego ciepło porusza twe ciało i twą duszę.

Pragnij i nasycaj się tym ciepłem, abym mógł dać ci więcej: gorąco i żar ognia. Abym

płonął w tobie zapalając innych. Nie zatrzymuj się w swym pragnieniu.

Miłość jest dynamiczna. Jest energią życia duszy i wszystkiego, co istnieje. Jest

odpowiedzią na twoje pragnienie.

Nie ważne, co czynisz. Ważne jest jak kochasz, jak pragniesz kochać Miłość i wszystko,

co tworzy w tobie i wokół ciebie.

Łk 12,49 „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już

zapłoną.”

Gdy Mnie poznajesz – idziesz wszędzie tam, gdzie możesz poznać Mnie jeszcze bardziej.

Czynisz wszystko to, co przybliża cię do Mnie. Czynisz to wszystko, bo Mnie pragniesz

posiąść, nasycić swe serce Moją Miłością. Spotykasz się z ludźmi, wśród których jestem.

Gdy już doświadczysz, gdy poznasz Miłość Moją, gdy rozpoznasz Mnie w sercu swoim –

wtedy też idziesz. Nie idziesz już jednak, by mnie znaleźć, ale by znaleźli inni – twoi

bracia i siostry, których kochasz jak Ja.

Słowo Pouczenia

15

Bo Ja kocham ich twoim sercem już wtedy, i leczę ich rany twoimi dłońmi, którymi ich

dotykam. I twoimi ustami karmię ich słowa życia Mojego.

Nie idziesz już ty na poszukiwanie Boga. Idę Ja w tobie, by odnaleźć Moje dzieci.

Pt. 29.XII.89 godz. 10: 00 (przy XIV Stacji Drogi Krzyżowej)

Na miarę śmierci twej cielesności zmartwychwstaniesz duchowo.

Czw. 11.I.90 godz. 23:00

Teraz Moje cierpienia realizują się w Moich umiłowanych, wybranych dzieciach. W nich

chodzę po tej ziemi, jak kiedyś po ziemi palestyńskiej. Moi najbardziej umiłowani i bliscy

Mojemu Sercu wypełniają swoim życiem moje zbawcze posłannictwo.

W kim mógłbym pójść, by zbawić świat? Kogóż mógłbym posłać, jeśli nie ich? Któż

zechciałby cierpieć i trudzić się z miłości do braci i Boga swojego?

- Oni: Moi słudzy, oddani Mi i ufający. Doświadczeni boleśnie, niosący Mój Krzyż i moją

Miłość.

W nich powtarza się Moje życie: Mój trud i Moje cierpienie dla uratowania i zbawienia

świata.

Módl się za kapłanów. Wielu jest świętych wśród nich i oni potrzebują umocnienia, bo

świętość w pocie i we łzach się rodzi. Ale jeszcze więcej jest zagubionych, zniewolonych

przez świat i grzesznych. Ci potrzebują ratunku: ocalenia dla własnych dusz i dusz tych,

których oni mieli ocalić, a nie uczynili tego.

Wielkiej modlitwy i wielkich ofiar potrzebują Moi synowie, którzy nie stali się światłością

świata i sola ziemi, a którzy niszczą sól i gaszą światłość w braciach swoich. Błagaj o

Miłosierdzie i opamiętanie dla nich.

Największy Mój ból to oni – potomkowie Mojego wybranego syna, któremu Judasz było

na imię, i potomkowie kapłanów, którzy na śmierć Mnie skazali. Oni nadal to czynią, co

czynili ich ojcowie. Czynią to tym, w których objawiam się światu.

Trwa i powtarza się historia Izraela w świecie Chrześcijan.

Trwa i powtarza się los cierpiących sług Jahwe. Aż przyjdą, by ich krzyż cierpienia

zamienić na Krzyż Chwały.

Łk 4, 18-19. 21b oraz 5,27-28. 30a

Sob. 27.I.90 godz. 22:35

- Pan dał mi poznać, że droga rozwoju to rozwój miłości: od miłości służalczej przez

dziecięcą do oblubieńczej – wobec Niego.

W miłości służalczej przyjmuję Jego wolę, bo On jest moim Panem.

W miłości dziecięcej pragnę być przy Nim i spełniać Jego wolę, bo kocham Go jak Ojca.

Bo On mnie broni i wspomaga.

W miłości oblubieńczej moim jest Jego życie we wszystkim, czym to życie było na ziemi.

A najbardziej w Jego bólu i trudzie zbawczym. Nie mogę nie cierpieć skoro On cierpiał i

cierpi nadal w sercach ludzkich. Jego pragnienia są moimi pragnieniami.

Mt 28,20b „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia

świata.”

Pt. 2.II.90 godz. 13: 25 Uroczystość Ofiarowania Pana Jezusa.

Jeśli ktokolwiek oczekuje, bym przyniósł mu możliwość sukcesu i uprzywilejowania na

tym świecie, to niech baczy, aby nie zawiódł się tak jak zawiódł się Izrael oczekujący

Mesjasza przynoszącego mu tryumfowanie i potęgę ziemską.

I niech baczy, aby nie odrzucił Boga prawdziwego czekając jak Izraelici na boga

zrodzonego z nieczystości własnego serca. Amen!

Czw. 8.II.90 godz. 5:00

Chcąc iść za Mną i naśladować Mnie nie trzeba wymyślać sobie umartwień. Trzeba

przyjmować i spalać w Miłości to zło, które jest, które dotyka cię każdego dnia i ten trud,

jakim jest wypełnione ludzkie życie.

Każda stacja Mojej Drogi Krzyżowej jest odniesieniem do twojego życia, a ich kolejność

do drogi rozwoju Miłości i samozaparcia w tobie. Kontempluj i wiedz, że na końcu jest

Zmartwychwstanie – twoje i tych, których obejmujesz miłością braterską. Twoje

zmartwychwstanie będzie na miarę twej ofiarnej miłości dla braci.

Alicja Lenczewska

16

Droga krzyżowa człowieczego życia to czyściec na ziemi. Kto go przyjmie wzięty będzie

do Nieba jak Maryja. Ona jest wzorem dla każdego człowieka: Jej „fiat” na wszelką wolę

boga, Jej macierzyńska miłość wobec Moich dzieci i Jej oblubieńcze zjednoczenie ze Mną.

Pt. 9.II.90 godz. 10:30

Zakon to nie przynależność, lecz stan serca zaślubionego Bogu.

N. 18.II.90 godz. 10:10

Jeśli idziesz do drugiego człowieka beze Mnie to niepotrzebnie idziesz.

Jeśli chcesz mu pomagać swymi siłami tylko, to dodasz swoją słabość i grzeszność do

jego słabości i grzeszności.

Jeśli zwracasz się do innego, by go zawrócić na drogi Moje, a nie błagasz w skrusze,

abym Ja ciebie nawrócił, to zgorszysz jego duszę twoim faryzeizmem i pychą.

Jeśli chcesz okazać drugiemu miłość, a nie okazujesz jej Mnie ponad wszystko – to

zamkniesz go we własnym egoizmie.

Jeżeli pragniesz dać światu Mnie, a nie dajesz Mi bez reszty siebie, to dasz im tylko swoją

obłudę i próżność.

Nawracajcie się, dzieci moje, na Moją drogę, jaką ukazałem wam w kazaniu na Górze i

Moim własnym życiem.

Idźcie i głoście światu Ewangelię – sami będąc świadkami ewangelicznego życia – jak

Maryja.

Amen

J 17,26b, „Aby miłość, którą Ty mnie umiłowałeś w nich była i Ja w nich.”

Pn. 19.II.90 godz. 9:20

Dotąd twoja droga była między ludźmi i oni cię wspierali. Byłaś jak powój, który pnie się

do słońca pociągany jego światłem i ciepłem po pniu innej rośliny.

Zabiorę ci teraz ten pień, byś umocniła swe łodygi czerpiąc siłę tylko ze mnie. Niech moja

Miłość i twoje pragnienie wystarczą. Niech one staną się dla ciebie znacznie większą

ostoją i skałą nieporuszoną żadnym wiatrem przychodzącym ze świata i żadną burzą twej

duszy.

Mk 10,18b „Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg”

Wt. 20.II.90 godz. 9:00

Jeżeli nie kochasz taką samą miłością tych, którzy cię miłują i tych, którzy cię

nienawidzą, to nie łudź się, że kochasz kogokolwiek oprócz siebie samej.

godz. 12:45

- Wczoraj dowiedziałam się o konflikcie między dwoma kapłanami. Dziś na Mszy Świętej

byłam w katedrze o godz. 7: 30. Uderzyły mnie czytania:

Jk 4,1-10, PS 55, Mk 9,30-37

Przed południem poszłam do kościoła Pallotynów, by się modlić za tych skłóconych ludzi.

Kościół był pusty i cichy.

Odebrałam Słowa:

„Uważaj, abyś walcząc w swej obronie nie miał diabła za sojusznika.”

- Jednocześnie było poznanie obrazowe:

Dwie walczące postacie, a w środku pomiędzy nimi Chrystus rozdzielający ich Sobą.

Ciosy kierowane na przeciwnika uderzają Chrystusa, i jest on bity przez obydwu.

Wokół w roli kibiców wyjące i podskakujące z radości postacie szatanów. Dalej płacząca

Matka Boża z twarzą zasłoniętą dłońmi. Jeszcze dalej zastygli w przerażeniu aniołowie i

święci.

- Bardzo cierpiałam widząc to. Przepraszałam Pana, błagałam o Miłosierdzie i

opamiętanie dla walczących. Obiecywałam Panu, że na najbliższej Mszy Świętej złożę z

siebie ofiarę za nich i było mi przykro, że stanie się to dopiero jutro. Chciałam za obydwu

przyjąć Jezusa w Komunii Świętej. Kiedy tak trwałam w bólu i modlitwie w pustym

kościele, niespodziewanie przygotowano ołtarz do Mszy Świętej.

Wszedł jeden mężczyzna i zajął miejsce w pierwszej ławce, oraz kapłan w złotym ornacie.

Miał złoty pierścień na prawej dłoni i sprawował Ofiarę Chrystusa po łacinie.

Słowo Pouczenia

17

Gdy nadszedł moment Komunii Świętej kapłan złamał drugą połowę Hostii Kapłańskiej z

ołtarza na trzy części, z których podał mi dwie jednocześnie. Po chwili kościół znów był

pusty, a w nim tylko ja z Panem Jezusem zdziwiona cudem Jego łaski.

Pn. 26.II.90 godz. 19:55

Potrzeba ci modlitwy, która jest oddechem duszy: Nieustannym napełnieniem duszy

mną, tak jak oddychając napełniasz płuca powietrzem, by żyć.

Świat jest pełen Mojego bólu. Oddychając Mną, oddychasz Moją miłością i Moim bólem.

Straszny jest świat depczący Moją cierpiącą Miłość. Taki jest świat - pełen grzechu i taka

jest Moja Miłość – Moje Miłosierdzie dla świata, który je ukrzyżował.

Świat ukrzyżował Mnie powtórnie w sercach moich dzieci.

Gdy Moja agonia w świecie dobiegnie końca przyjdą dni ciemności, by pochłonąć tych,

którzy Mnie ukrzyżowali.

I zrzuci ziemia z siebie plugastwo grzechu. Spali ogniem i zmyje wodą. I nastanie świt

Zmartwychwstania mojego i jasny dzień zmartwychwstania miłości. Świat wypełniony

będzie Miłością Zmartwychwstałą – Czystą, Świętą. W niej żyć będą Moje dzieci Miłości

Czystej, dzięki tym, którzy umrą za ich ocalenie. I żyć będą w miłości dzięki tym, którzy

w bólu oddadzą życie dla Miłości.

Każde ziarno twojego umierania rodzi owoce życia – jest czyimś zmartwychwstaniem …

Moim zmartwychwstaniem w duszy ludzkiej.

Amen

N. 4.III.90 godz. 22:30

- Zapytałam: Czy są we mnie jakieś niewłaściwe przywiązania?

† Tak, do siebie samej.

- Jak od tego odejść?

† W żadnej sytuacji nie brać siebie pod uwagę, nie liczyć się ze sobą, tylko z Moją wolą.

Raduj się Moją wolą jakakolwiek jest. W niej Ja jestem.

Pt. 9.III.90 godz. 11:25

Droga Krzyżowa:

I. Spójrz jak Ja przyjąłem niesprawiedliwość ludzką. Czyż Prawda Boża nie jest w tobie

większa niż sąd ludzki? Czyż sąd boga twojego nie jest dla ciebie ważniejszy, a Miłość

Moja większa?

II. Zaprzyj się siebie i weź krzyż twój codzienny. Jeśli go odrzucisz – odrzucisz Miłość

Moją, która na ziemi jest ukrzyżowana po to, by zajaśniała pełnią chwały w duszy twojej.

III. To nic, że upadniesz. Że zaznasz bólu i upokorzenia upadków. Z nich przecież

świętość twoją zrodzę, jeśli zapragniesz, bym Ja cię podnosił i oczyszczał.

IV. Popatrz: Matkę ci dałem, aby była podporą twego serca i aby przez Jej Niepokalane

Serce płynęła Miłość Czysta, jaką dla ciebie rodzę w duszy twojej.

V. I ludzi także przyśle, aby byli twymi pomocnikami z niesieniu trudu codzienności

twojej. Zaznasz Mojej opieki i Mojej realnej pomocy przez ich obecność przy tobie.

Zauważ to.

VI. Nie tylko pomoc ich rąk otrzymasz, ale także w nich dostrzeżesz Miłosierną Miłość

Moją, która pochyla się nad tobą, by otrzeć twoją twarz z potu, łez i brudu życia

ziemskiego.

VII. Zaufaj Mi także wtedy, gdy upadniesz powtórnie. Spojrzyj w Prawdzie na twoją

nędzę i słabość, i przylgnij całym sercem do Mnie, by Miłość Moja cię podniosła i napełniła

Mocą Ducha Świętego.

VIII. Nie lękaj się. Idź i głoś Prawdę o Mojej Miłości. Krzycz i wołaj, by zapragnęli

zbawienia przez Krzyż Mój i Moje Zmartwychwstanie. By przyjęli Zmartwychwstanie

Moje.

IX. Dziecko Moje, nie zapomnij o swojej słabości. W pokorze proś o przebaczenie i w

pokorze przebaczaj braciom twoim. Bądź dla nich Miłosierdziem, jak ja dla ciebie jestem.

X. Oddaj wszystko, co nie jest Miłością Bożą w tobie. Oddaj swoją ludzką nędzę i

grzeszność, i te wszystkie szaty egoizmu, pychy i próżności, jakimi tą nędzę okrywasz.

Stań naga przed Bogiem twoim, abym mógł przyodziać cię w świętość Moją.

XI. Przyjmij z miłością ból, jaki zadają ci twoi bracia. To ból oczyszczenia twej duszy

dokonany rękami ludzkimi z woli Ojca. Pozwól ukrzyżować się jak Ja, aby pełnia Miłości

dla braci zajaśniała w tobie.

Alicja Lenczewska

18

XII. Pozwól, aby przebili twoje serce, – aby zadali śmierć twojemu ciału. Cielesności

twojej. Umrzyj dla siebie, aby dusza twoja wolna była w bogu, aby Bóg wolny był w

duszy twojej. Pozwól, aby przez ranę twego serca płynęła Krew Moja – Krew zbawienia

dla wielu.

XIII. Nie jesteś sama. Nie pozostaniesz na krzyżu boleści. Zejdziesz z niego odrodzona i

święta. W ramionach Matki znajdziesz pokój Mój i Miłość Moją.

XIV. Pragnij, bym oddzielił cię – uwolnił – od twej cielesności: przywiązań do świata i

siebie samej. Czas zmartwychwstania nadchodzi. Wyjdź i ukarz światu Czystą Miłość.

Ukarz światu Mnie zmartwychwstałego w tobie.

XV. Oto jestem w tobie Czystą Miłością - idź i czyń bliźnim, co Ja tobie uczyniłem. Bądź

dla nich taka, jaki Ja jestem dla ciebie. Niech poznają w tobie wybaczającą Miłość Moją I

Moje Miłosierdzie pochylone nad nimi w drodze krzyżowej ich życia na ziemi.

Amen.

N 11.III.90. g.22:50

Pan pozwolił mi zrozumieć jak wygląda droga prowadząca do świętości.

To jest droga nieustannego czuwania i nieustannej walki ze słabościami własnej ludzkiej

natury i z pokusami, do których szatan nakłania duszę.

Wysiłek, by te pokusy rozpoznawać, zanim zaciemnią duszę i rozum.

Świętość jest owocem zwycięstwa w kolejnych potyczkach i głównej bitwie, jaką jest

życie na ziemi. Linia frontu znajduje się wewnątrz człowieka - w jego duszy. I niezależnie

od pomocy Bożej w postaci łaski decyzja o wygranej zależy wyłącznie od człowieka – od

jego wysiłku i wyboru.

Nie ma świętości bez wysiłku, dlatego Pan stwarza okoliczności, gdzie można wykazać się

wysiłkiem w walce, oraz decyzjami określającymi wybór. Te okoliczności ciągle zmuszają

do coraz doskonalszego wysiłku na miarę świętości, jaką Bóg chce dać duszy, które

pragnie Mu być wierna.

Trudności, krzywdy, cierpienia - wszystko, co trudne i bolesne stanowi te okoliczności, by

walczyć nie z tymi okolicznościami i nie z ludźmi je tworzącymi, ale z sobą, by zwyciężyła

Miłość w duszy nad egocentryzmem. To znaczy, by w duszy zwyciężył Bóg.

Najlepszym sposobem walki jest oddanie Bogu siebie i swej wali, by On tą walkę

prowadził. Wtedy cały wysiłek polega na zawierzeniu, dziękczynieniu i przyjmowaniu z

miłością wszystkiego i wszystkich, jako okoliczności uświęcenia dawanego przez Boga.

Dlatego droga dziecięctwa Bożego - dziecięcego oddania się - jest najkrótszą drogą do

świętości.

Tzw. sytuacje trudne, ludzie trudni, klęski, są szansą dla rozwoju i świętości duszy a

także są sprawdzianem tej świętości.

Wszelkie prześladowania, z jakimi w swym życiu spotykali się święci, były

okolicznościami, dzięki którym stali się oni świętymi, (bo nie było w nich buntu i

ucieczki).

Pt.16.III.90. g.8

Człowiek jest niczym - jest o tyle, o ile pozwoli, że Ja jestem w nim.

Dałem Ciało i Krew, abyście byli Mną - wszyscy, którzy przystępujecie do stołu Ofiary.

Sob. 17.III.90. g.8: 3O

Patrz na każdego człowieka Moim spojrzeniem (jakie ukazałem ci),

- spojrzeniem cierpiącej Miłości, która umiera, by go ratować dla życia prawdziwego.

Dotykaj ich dusze Moją Miłością i Moim Miłosierdziem, by ocaleli, by wlać promień życia

Bożego w ich wnętrza.

Czyń to..., by twoje życie było owocne, byś wiele owoców zrodziła dla Nieba. Nie myśl o

czynach zewnętrznych. Twoim czynem jest siać zbawienie w duszach Moim spojrzeniem

Miłości cierpiącej za nich.

Ja jestem tym spojrzeniem, i uwierz Mi, że wiele stanie się dzięki niemu. Twój ból miłości

to ból rodzenia dla Miłości. Każdego, kogo obejmiesz tym spojrzeniem serca porodzisz dla

Mnie na wieki. A tych, którzy już są Moi, porodzisz dla świętości. Amen.

Mt 22,37-40 Największe przykazanie

N 18.III.90. g.18:30

Moje słowa są oknem, przez które możesz zobaczyć świat ducha. Ja jest tym światem.

Poza Mną jest nicość i grzech.

Spoglądaj przez to okno często. Gdy się wpatrzysz - dostrzeżesz wiele i poznasz wiele.

Słowo Pouczenia

19

Modlitwa jest spoglądaniem przez okno Słowa. Jest patrzeniem we Mnie. Patrząc we Mnie

dostrzeżesz w Prawdzie wszystko, co stworzone i swych braci też. Wszystko, co istniało w

czasie i przestrzeni, co istnieje w ludzkiej teraźniejszości.

Oddałem za ocalenie dzieci Moich więcej niż Moje Ciało. Oddałem Moje

Zmartwychwstanie w Eucharystii.

Wt. 20.III.90. g.13: 3O

Nie patrz w siebie tylko we Mnie - to cię uzdrowi. Oświetlam twoją zranioną naturę abyś

przylgnęła do Rany Mojego Serca, skąd płynie Krew twojego oczyszczenia i uświęcenia.

Ukryj się tam, aby twoja grzeszność wybielała jak śnieg. Czas, w jakim żyjesz w ciele,

dany jest dla twego oczyszczenia - odzyskania świętości pierwotnej.

Leczenie zaczyna się od wydobycia na światło. Potem jest już tylko zabliźnianie ran.

I nabieranie sił do przyjęcia następnego odkrycia zła i następnych zranień.

Tak będzie cały czas, aż do progu Nieba.

Jeśli nie wystarczy ci samozaparcia, by wszystko przyjąć tu - resztę uleczę w czyśćcu,

ażebyś mogła wejść do Nieba z czystym sercem, bo inaczej nie jest to możliwe.

Czw. 22.III.90. g.6:50

Niech cię nie obchodzi kapłan, który sprawuje Moją Ofiarę. Nie obserwuj go, nie ocenia.

Nie wybieraj sobie Ofiary, którą sprawuje kapłan ulubiony przez ciebie. Nie dla niego tam

idź. Przychodź tylko dla Mnie - dla dokonania daru z siebie na ołtarzu i przyjęcia Mojego

daru w Komunii.

Sercem swoim i duszą dostrzeż Mnie: Moją świętość, Moją Miłość i Mój ból.

Kochaj i wynagradzaj jak Ja. Kochaj i wynagradzaj tym żarliwiej, gdy odczuwasz ból Mój

powiększony przez niedbałe sprawowanie Mojej Ofiary. Kochaj i wynagradzaj brak Miłości

u tego, który dotyka Moje Ciało i Pije Moją Krew.

Nie oceniaj! Nie porównuj!

Ucisz łzami swojego serca ból Mój i osłoń Miłością Miłosierną duszy twej Mojego syna,

Który Mnie rani. Niech pała twoje serce i niech milczą twoje usta.

I proś i błagaj w skrusze, bym wybaczył, gdy on nie wie, co czyni i gdy nie wiesz, co

czynisz, sprawując w sercu swoim w rozpraszaniu i niedbałości Ofiarę Moją.

Przepraszaj za siebie i za braci twoich i wynagradzaj cierpienie Moje w was. Dziecko

Moje, bądź Mi Magdaleną, Janem i Matką Moją, gdy oddaję Ciało Moje i Krew Mogą za

życie wasze. Za wasze zmartwychwstanie.

Wt. 3.IV.90. g. 7:30

Ja walczę w duszy każdego człowieka o jego duszę i jego szczęście wieczne.

Bronią waszą - ludzi - jest wolna wola. Mają bronią jest miłość.

Wasza wolna wola codziennie skazuje Mnie na różnorakie poniżenia i męki. A szatani, z

którymi w tym współdziałacie /najczęściej nieświadomie/ zadają mi rany.

Ja nie bronię Siebie. Bronię duszę i by ją osłonić wystawiam Siebie na uderzenia. Bronię

każdą dusze wszelkimi sposobami. Pragnę bronić łagodnie i prowadzić łagodnie. Ale gdy

dusza wyrywa się i walczy o swoją własną zgubę, używam środków drastycznych i

pozwalam, aby zakosztowała kontaktów ze złem, do którego tak ślepo dąży.

Wtedy jest wielkie cierpienie ukrzyżowania: duszy wraz ze Mną w jej własnym wnętrzu. I

wtedy, gdy to przyjmuje i przejrzy, rodzi się jej zmartwychwstanie do życia.

Ja w niej zmartwychwstaję, bo Ja jestem Życiem jedynie.

Ale jest też tak, że niejedna dusza wygrywa tą walkę o nią samą - i ta wygrana jest jej

śmiercią i Moją śmiercią w niej -bez zmartwychwstania. Śmiercią Miłości, a więc piekłem

- nieraz na czas jakiś, nieraz na wieczność całą.

Ps 127, 1-2 Pomyślność pochodzi od Boga

Ps 128, 1-6 Szczęście rodzinne bogobojnych.

Pn. 9.IV.90. g.22:50

Dotknęła cię niesprawiedliwość ludzka. Popatrz jak łatwo jest wyrządzić krzywdę

oceniając coś, gdy zna się tylko małą cząstkę i to zniekształcającą czyimś kolejnym

osądem. Popatrz jak ludzie wydają wyroki przypisując sobie pełnię rozeznania. Ucz się

tego niedowierzania sobie i niedowierzania ludzkim osądem, ponieważ nigdy nie są

oparte o pełnię prawdy.

Ty też nie jesteś w pełni sprawiedliwa, bo nie znasz wszystkich uwarunkowań czyjegoś

działania i intencji, jakie kryje jego serce. Bądź więc ostrożna, mówiąc o innych i

powściągliwa w mówieniu w ogóle.

Alicja Lenczewska

20

Tak wiele zła i zamętu czyni język za mało kontrolowany i zdyscyplinowany.

Przyjrzyj się Maryi. Wiele wiedziała i doświadczała i wiele milczała wobec ludzi, a

wszystko składała przede Mną. Ty czyń podobnie, bo dla tych, którzy pragną podtrzymać

swoją rację twoje argumenty są niczym, a wręcz przeciwnie: pobudzą ich do ostrzejszych

wystąpień i agresji - może.

N. 15.IV.90. g.14: 3O

Bardziej ukazuje się miłość i oddanie, gdy jest się z kimś w jego cierpieniu niż w jego

radości. W jego klęsce niż w jego zwycięstwie.

Widzisz: do zwycięzcy wielu się garnie, do przegrywającego tylko ten, kto prawdziwie

kocha.

Wt. 17.IV.9O. g. 5:10

Znak zewnętrzny Moich Ran jest nikłym odbiciem zranienia, bólu i agonii serca zanim

zostanie przebite, by wypłynęły z niego: Krew Ofiary i Woda Odkupienia.

Nie zapominaj o tym, że ty widzisz niewiele, a czasem nic z tego, rzeczywiście jest,

powstaje i tworzy się. Zanim coś nabierze kształtów widzialnych dla oczu długo musi

rosnąć w ukryciu w sercach, by wykwitnąć na zewnątrz swym pięknem.

Śr. 25. IV.90. g.7: 2O

Miłość i oddanie się Bogu - realizuje się przez miłość i oddanie się ludziom.

g. 22:30

- Podczas Mszy świętej po zewnętrznej ściance kielicha spłynęła łza - po konsekracji, tuż

przed podniesieniem kielicha. Nie wiem, co to znaczy.

Wszystko na stole ołtarza było żywe, jakby poruszające się i emanujące na zewnątrz

drżeniem świateł.

Odczułam Słowa: Na ołtarzu Eucharystycznym podczas Ofiary skupia się Energia - moc

stwarzająca i podtrzymująca życie milionów istot. Ukryta przed okiem ludzkim Moja

Święta Moc. Ukryta, aby dać możliwość zasługi wiary i ufności.

Błogosławieni, którzy nie widzą, a wierzą. Którzy nie odczuwają, a pełni są wdzięczności i

uwielbienia, którzy nie doznają, a pragną ukochać całym swoim ludzkim sercem.

Błogosławieni są, którzy trwając w ciemności wiary pełni są światła i rozsiewają je na

zewnątrz. Błogosławieni, którzy nie dostrzegają, a jednak widzą.

W Moim kielichu jest tylko Moja Krew - są też łzy Matki i łzy tych wszystkich, którzy

współofiarują się ze Mną i piją z Mojego Kielicha Ofiary Zadośćuczynienia.

Flp 2,5-11 "To drżenie niech was ożywia; ono też było W Chrystusie Jezusie."

Była to też Moja łza, nad światem dążącym do samounicestwienia.

Wołam i płaczę w milionach serc dzieci Moich:

Pomóżcie powrócić do życia braciom waszym. Pomóżcie waszymi łzami otrzeć Moje łzy i

łzy Mojej Matki - Królowej świata.

Śr. 9.V.9O. g.9:40

Gdy stajesz do modlitwy przede Mną, gdy zwracasz się swym sercem do Nieba, brama

Niebios stoi otwarta przed tobą, a ty jesteś w niej.

I będąc jeszcze na ziemi uczestniczysz w życiu świętych i w życiu Boga samego. Dusza

twoja jest w Niebie - w łonie Ojca, który stworzył Niebo i ziemię i wszystkie istoty żywe.

Jesteś wtedy karmiona światłem Ojca niezależnie od tego, do kogo z mieszkańców

Nieba się zwracasz. Wszystko, bowiem żyje i istnieje w Ojcu i On jest jedynym dawcą

życia, które istnieje.

Gdy stoisz w modlitwie na progu Nieba przez ciebie płynie błaganie i ból świata i przez

ciebie spływa Miłosierdzie Boże na ziemię.

Każda modlitwa jest wymianą nędzy świata na Miłosierdzie Boże.

Jest kanałem, dzięki któremu ta wymiana istnieje.

Czystość i świętość twej modlitwy sprawia, że kanał jest drożny. Że Bóg może zsyłać

Swoje łaski przez ciebie i zalewać świat miłością Swoją. I oczyszczać, i zbawiać, i

przemieniać świętością Trójcy Świętej.

Dzięki modlitwie ocalone będzie to, co oddasz Bogu, trwając przed Nim.

Słowo Pouczenia

21

N.13.V.90. g.23:40

Dziecko Moje, jeśli kiedykolwiek wzywałem cię do współuczestniczenia w Mojej Drodze

Krzyżowej i do ukrzyżowania, to zawsze było to wezwanie dopełni uczestniczenia w

Miłości.

Krzyż jest nie tylko znakiem cierpienia, jak rozumie większość ludzi. Krzyż jest przede

wszystkim znakiem Miłości. Miłości tak wielkiej, że gotowej przyjąć śmierć fizyczną dla

pełni życia w Miłości.

Ciężarem i dosłownym cierpieniem jest tylko krzyż odrzucany, przyjmowany z

konieczności, z niechęcią i oporem. Bo przecież życie na ziemi zawsze jest wpisane w

Krzyż, ale od sposobu przyjęcia tego krzyża zależy, jaki on będzie: czy będzie tylko

cierpieniem, czy przede wszystkim miłością we Mnie.

Krzyż przyjęty z miłością dla Miłości jest upojeniem Miłością tak wielkim, że cierpienie i

trud zadawane naturze człowieka nikną w bezmiarze Miłości przenikającej duszę.

O ileż większa była we Mnie miłość niż cierpienie, skoro spowodowała odrodzenie życia w

Zmartwychwstaniu. O ileż większa jest radość zjednoczenia ze Mną w ukrzyżowaniu, niż

człowieczy ból dotykający tego, co cielesne. Wiele z tego, co dotyczy człowieczego życia

na ziemi, wygląda inaczej, gdy patrzeć na to z Nieba oczyma duszy ufającej Ojcu.

Sob. 23.VI.90. g.22,5

Ja nie daję łaski dla tego, że ktoś zasługuje. Nikt z ludzi nie zasługuje wystarczająca na

to, co otrzymuje. Daję wówczas, jeśli ktoś pragnie przyjmować, Maje łaski i przyjmuje

drogę, jaką go prowadzę, by uzdolnić do służenia tymi łaskami.

Droga prowadząca do znaczących i wielkich łask /mających szerokie znaczenie, jako znak

Mojego działania/ jest bolesna i trudna, bo potrzeba głębokiego oczyszczenia duszy i

ciała, by łaska Moje nie została użyta na własną chwałę, gdyż to prowadziłaby do zguby

zamiast do świętości.

Dlatego, gdy ktoś pragnie całkowicie oddać Mi siebie na służbę, gdy pragnie charyzmatów

i łask potrzebnych do wypełnienia tej służby, to musi być otwarty na wszelkie Moje

sposoby przygotowania go. Maja łaska obejmuje także siły potrzebne do heroicznego

trwania i ufności. Daję je, gdy

Moje dziecko pragnie ponad wszystko wiernie Mi służyć i wypełniać Moją walę.

Gdy pragnie kochać jak Ja ukochałem.

Nie myśl o swej niegodności, a tym, że nie zasługujesz. Raduj się, bądź wdzięczna i w

uniżeniu służ Moimi darami, aby rosło Królestwo Miłości.

Pn. 25.VI.90. g.7:10

Nie lękaj się trudu i bólu drogi oczyszczenia. Twoja otwartość na nią to jedyny warunek

do zjednoczenia ze Mną i ubogacania przeze Mnie. O świętości decyduje przyjmowanie

drogi oczyszczenia, ja prowadzę.

Niewielu jest świętych, bo niewielu chce przyjąć trud i cierpienie oczyszczające, tak wielu

poprzestaje na zwykłych łaskach, bo uciekają od krzyżowej drogi prowadzącej do

świętości: od cierpień wewnętrznych i zewnętrznych, tyglem wytapiającym złoto.

Czw. 12.VII.90. g. 6:50

Przyjęcie Moich darów tu na ziemi wymaga zapierania się tego wszystkiego, co wiąże z

grzechem buntu przeciw swemu Stwórcy, Co przeciwstawia się uległości.

Nie sądź, że ktokolwiek wypracował w sobie świętość. Owszem wielu usiłowało ćwicząc

się w czynach moralnych i cnotach, by osiągnąć świętość. Jeśli to czynili z miłości do Mnie

i jeśli byli miłosierni wobec braci swoich osiągnęli ją. Ja miałem otwarte drzwi ich duszy i

mogłem budować w nich świętość.

Jeśli jednak ktoś pragnie być święty, by zaspokoić swoją żądzę górowania nad innymiprowadzę

go do świętości przez upokarzające oczyszczenia. Przez ból i trud, które są

konieczne do ukształtowania w nim pokory, prostoty i miłosiernego spojrzenia na

współbraci. Jeśli starcza mu samozaparcia by to przyjąć ociąga to, do czego jest

powołany. Wtedy mogę wypełniać jego duszę czystą Miłością.

Ja buduję świętość każdego dnia tworząc kolejne sytuacje urabiające duszę, by była

coraz bardziej otwarta na przyjęcie Moich darów i by była otwarta dla bliźnich i dzieliła się

z nimi Moimi darami. Przez dusze płynie wtedy nieustający strumień Miłości, po którym

wznosi się ona do Nieba, i po którym Niebo zstępuje na ziemię, by ogarniać innych.

Alicja Lenczewska

22

N. 29.VII.90 10:20

Nie ulegaj złudzeniu, że kochać to być blisko, obdarowywać sobą i rzeczami

materialnymi, odciążać w trudzie codziennym i schlebiać! Tak pojmowana miłość przynosi

krzywdę, bo okłamuje i ciebie i innych, i zamyka na bogactwa duchowe, wieczne, jakie Ja

mam dla każdego, a które każdy powinien osiągać drogą wyrzeczeń, modlitwy i ofiary w

takim trudzie codziennego życia, jakie jest jego udziałem, tym trzeba pomagać, bo

miłość to pomoc w drodze do zbawienia i do świętości, a nie szukanie zadowolenia w

życiu doczesnym.

Taką miłość pokazałem Moim życiem i pokazała ją Maryja, tak wygląda Miłość Czysta.

Pt. 31.VIII.90. g. 20:20

Życie pustelnicze to stan duszy, a nie warunki zewnętrzne. Owszem warunki zewnętrzne

pomagają, ale jednak nie stanowią o tym. Dusza pustelnicza, to dusza pogrążona we

Mnie w nieustającej modlitwie i intymnym obcowaniu, dla której warunki zewnętrzne nie

są istotną przeszkodą.

Żarliwość miłości i oddania zwyciężają wnętrze, które jest pustelnią tylko dla Mnie

dostępną. Pustelnią wypełnioną tylko ciszą i Miłością niezależną od świata zewnętrznego,

bo wszystko, co zewnętrzne tonie w tej ciszy i Miłości.

Najpierw staraj się o ten stan świadomie i wszystko, co dociera do ciebie przez zmysły

zanurzaj w pustelni swej duszy, uspokajaj i poddawaj Memu miłosnemu spojrzeniu.

Potem łaska Moja zdominuje twoją świadomość i stan ten będzie w tobie trwał

nieprzerwanie. A na zewnątrz będzie wypływać z ciebie światło pokoju i miłości

miłosiernej. I nikt cię już zranić nie zdoła, ani nie zaniepokoić.

Bądź Moją pustelnicą przebywającą we wnętrzu świątyni twej duszy i adoruj tam

nieustannie miłości twojego Oblubieńca.

Potrzeba dusz tak oddanych Mi, abym w nich mógł żyć wśród ludzi i błogosławić im.

Pierwszą taką duszą była Maryja. Potem byli święci, w których świat rozpoznawał Mnie.

Teraz pragnę ciebie i innych, w których płonie Moja Miłość zapalona przez Ducha

Świętego, by zbawić wielu. Nie lękaj się swojej słabości. Ważne jest tylko twoje

pragnienie i przyjmowanie drogi, jaką cię prowadzę.

2 Kor 13, 11 „...Radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na

duchu, jedno myślcie, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju niech Będzie z

wami.”

N. 16.IX.90. g. 9,45

Twój Karmel i twoja pustelnia do obcowania intymnego ze Mną jest w twojej duszy. Tam

jest kaplica najświętszego Sakramentu, gdzie jestem żywy i spragniony twej adoracji.

Przychodź tam do Mnie w każdej chwili, gdy wolna jesteś od działań zewnętrznych.

Przychodź, gdziekolwiek jesteś i zanurzaj się w Miłości, która zawsze cię pragnie i zawsze

jest ci oddana. I przynoś w sercu swoim tych wszystkich, których pragniesz uszczęśliwić,

i o których się troszczysz. Przynoś wielu, także tych, których pokazuję twym oczom i

twojemu sercu.

Twemu wytchnieniu od trudów i aktywności zewnętrznej, nie jest potrzebny czas tylko Ja.

Nie czas dla ciebie tylko czas dla Mnie, a taki czas jest zawsze. Zawsze znajdziesz

odpocznienie w Sercu Moim, gdy się w nim zanurzysz. Wtedy Ja dam odpoczynek i siły, i

radość twemu ciału i twej duszy.

Łk 9,29 „Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmieniła, a jego odzienie stało

się lśniąco białe.”

Pn. 17.IX.90. g.10:45

Nie ogarniesz swym rozumem istoty Miłości, ale pragnieniem serca możesz ogarnąć i

przyjąć.

N 23.IX.90 g 23:45

Ofiara to rany, to zgoda na przyjęcie ran. I nie dziw się, że odczuwasz to, co Ja

odczuwałem w obcowaniu ze światem. To, co odczuwałem wtedy, odczuwam dziś w

ludziach, którzy Mi się ofiarowali. Ofiara jest jedna. Ta sama, którą Ja złożyłem, składasz

ty. Te same są rany. Uczestniczysz w Moim Misterium życia i śmierci - w Moim Misterium

ofiary.

Słowo Pouczenia

23

Trzeba, abyś stała się wyjałowiona ze wszystkiego, jak opłatek, który stanie się Hostią

gotową do konsekracji. Trzeba abyś była tak naga, tak prosta i tak biała - pozbawiona

jakiegokolwiek zabarwienia sobą czy światem. I tak bezwolna wobec Mnie jak rzecz.

Wtedy odmówię Moje Błogosławieństwo nad tobą i będzie przeistoczenie. Ja ciebie będę

konsekrował. Abyś była dla innych jak Hostia...

Nie ochraniaj siebie. Pozwól się zniszczyć i zużyć jak Hostia w Komunii. Jak Ja na

Golgocie. Abym Ja żyjąc w tobie i ofiarując się w tobie zmartwychwstał i żył w nich - w

tych, którym pozwolisz, aby czerpiąc z ciebie unicestwiali cię w twej doczesności

istnienia.

Prawdziwa Komunia to umieranie dla świata, by żyć dla wieczności, by dać życie innym.

Komunia człowieka z Bogiem to przeistoczenie. O ile jest to Komunia prawdziwa - nie

pozorna. Ja przyjąłem komunię z tobą i z każdym, gdy stałem się Człowiekiem.

I jestem, abyś ty przyjęła Komunię ze Mną. Nie tylko tą zewnętrzną, ale komunię duszy,

serca, umysłu, ciała - wszystkiego, czym jesteś?

Komunia człowieka z Bogiem to Miłość Oblubieńcza – Jedno - Zmartwychwstanie do życia

w Bogu.

Czw. 27.IX.90 g. 23:20

Trzeba, moje dziecko abyś nie tylko pilnowała swego języka, ale także swych myśli. Jest

konieczne kierować swe myśli ku dobremu, ku życzliwości wypływającej z Mojej Miłości.

Jeśli tego nauczysz się i prosić będziesz o to, nie będzie problemu z pilnowaniem języka,

by nie ranił innych, bo myśli wypełnione Moją miłością nie pozwolą na to.

Oddawaj Mi swe myśli podczas porannej modlitwy i proś, aby wszystkie rodziły się we

Mnie, by wypełniały twój umysł i twoje serce przez cały dzień.

Gdy pojawią się pokusy i trudne sytuacje zanurzaj swój umysł i swoje serce we Mnie i

proś o pokój w myślach i o miłość w sercu, aby nie było w tobie pustki i zła. Myśl o Mnie:

o Mojej dobroci, mądrości, wszechmocy. Zanurzaj we Mnie swój umysł, aby przeniknęły

go Moja mądrość i miłość.

Nie staraj się wszystkiego do końca zrozumieć i poznać. Staraj się natomiast wszystko

przyjąć z pokojem, miłością i wdzięcznością, bo wszystko służy dobru: twojemu i innych.

Jest darem dla ubogacenia twej duszy.

Dz 14, 15 b „Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności do Boga

żywego.”

N. 30.IX.90. g 20:50

Twoim głównym problemem duchowym jest zapominanie o własnej ludzkiej słabości i

spadek czujności. Upadek zaczyna się wewnątrz duszy od nawet nieznacznego poddania

się zniechęceniu czy niezadowoleniu, które są początkiem utraty równowagi wewnętrznej.

A kto traci równowagę, ten upada. Chwytać się trzeba Mnie ze wszystkich sił, gdy chwieje

się twoja równowaga, twój pokój i twoja miłość w sercu, bo potem słabość już góruje nad

tobą i jesteś wobec niej bezsilna, choć ją widzisz.

Mówiłem ci o pilnowaniu twych myśli, aby ten brak czujności nie stał się przyczyną

upadku. O dwóch rzeczach trzeba pamiętać stale, o twojej słabości i Mojej wszechmocy i

o tym, aby ciągle pragnąć Mojej pomocy.

To, ze jesteś słaba nie jest złem. Zło jest w tym, że zapominasz o tym i beztrosko

posługujesz się swym sercem i swym umysłem. I beztrosko pozostawiasz je otwarte i

puste wobec tych sytuacji i oddziaływań w zakresie, jakich jesteś.

Nawet gdyby na zewnątrz nic się wokół ciebie nie działo, tkwisz w świecie duchowym,

który zawsze jest aktywny i dociera do ciebie poprzez zmysły lub bezpośrednio

wewnętrznie. Jeśli świadomie nie dążysz do Dobra nim wypełniając serce i umysł, to

twoja dusza otwarta jest na uderzenie Zła.

Powiedziałem: „Kto nie jest ze mną, jest przeciwko Mnie”, „Kto nie zbiera, rozprasza” a

także przypowieści: o wymiecionej izbie, o pannach i inne. Wszystko to powiedziałem, by

wzbudzić czujność i chronić przed upadkiem.

Po to stworzyłem człowieka słabym, aby ze mnie czerpał moc. Po to wzbudziłem w

ludzkim sercu głód Miłości, aby karmiło się Moją Miłością. Po to uczyniłem ludzi ubogimi,

aby opływali w Moje bogactwa. Po to stworzyłem was nicością, abyście wszystkim byli we

Mnie. Krzywdzisz siebie i krzywdzisz innych, jeśli świadomie lub niefrasobliwie

lekceważysz fakt swojej słabości i dar Mojej Miłości i Mojej Mocy. Dar Mnie samego,

którym jestem dla ciebie.

Alicja Lenczewska

24

To jest jedyny problem twój i każdego z was rodzący owoce zła, z których się

spowiadacie nie widząc ich źródła i nie dostrzegając winy tam, gdzie ona jest.

Rz 2,17-21a

Pn. 1.X.90.

Oddanie Mi siebie, to pójście na służbę i przyjmowanie wszystkiego z miłością i

wdzięcznością w Imię Moje.

To jest zadanie twojego każdego dnia. Wszystko inne jest drugorzędne. Nawet modlitwa,

bo jeśli przysyłam kogoś, to trzeba intymną modlitwę przerwać, a trwać we Mnie w tej

sytuacji, jaka jest, gdy twój bliźni jest z tobą.

Ten przepływ Mojej Miłości, jaki zaistnieje wtedy pomiędzy Mną a nim za twoim

pośrednictwem jest także modlitwą, jest modlitwą, jakiej najbardziej pragnę od ciebie i

od każdego.

Odtrącaj swój egoizm i przyjmuj Moje Miłosierdzie dla wszystkich, którym możesz służyć;

którym masz służyć.

Służenie Mi jest przecież służenie ludziom - ich duszom, a kochanie Mnie jest kochaniem

ludzi - nie tych, których ty wybierasz, lecz tych, których Ja stawiam przed tobą.

Ps 100 Służcie Panu z weselem

Wt. 2.X.90. g.6,35

Już wielokrotnie mówiłem o grzechu samodzielności. Żyjesz na tej ziemi po to, aby

wyzbyć się grzechu samodzielności i nauczyć się dziecięcego oddania wobec Mnie.

Każda sytuacja twoja i każde spotkanie z bliźnim jest inne, jeśli świadomie trwasz we

Mnie i pragniesz abym Ja był w tobie, i w tej sytuacji, i w tym bliźnim.

Nie wolno ci-skoro oddałaś Mi siebie-być samodzielną, to znaczy: bez świadomego

jednoczenia się ze Mną stawać wobec czegokolwiek i kogokolwiek. Czy pozwalać sobie na

niepoddany Mi przepływ myśli i uczuć, słów i czynów.

Nie wolno ci iść sercem czy umysłem za twoimi egoistycznymi pragnieniami,

wyobrażeniami, projektami. W ogóle nie powinnaś dopuścić do tego, by coś w tobie

powstawało lub docierało do twego wnętrza bez jedności ze Mną.

Jest ogromna różnica między tym, gdy spotykasz się z kimś w oderwaniu ode Mnie

i objawiasz tylko siebie /swoja słabość, nicość, próżność, pychę itp./, a gdy trwając we

Mnie świadomie objawiasz Moją mądrość i miłość.

Jest ogromna różnica! I ludzie to widzą, gdy z nimi jesteś. I gorszą się tobą, lub lgną do

ciebie, bo Mnie widza w tobie. I za to także ponosisz odpowiedzialność, bo wiedząc, że

tak jest niefrasobliwie pomijasz Mnie i samodzielnie czynisz w swym sercu i wobec ludzi

tak wiele.

Samodzielność jest głównym grzechem człowieka i ludzkości. I Adama i Ewy. I szatana.

I twoim także.

Rz 2, 1-29

Czw. 4.X.90. g. 22,55

Twoje niepokoje, niezadowolenia, niecierpliwość wobec bliźnich rodzą się z tego, że czas,

siły i inne dobra, którymi dysponujesz traktujesz, jako swoje własne. Że usiłujesz

wykorzystywać je według własnych upodobań i planów nie licząc się z tym, że Ja chcę cię

mieć zupełnie wolną.

Wydaje ci się, ze coś musisz i żyjesz w stresie, że nie zdążysz, nie podołasz, że ktoś ci

przeszkodzi.

Dlaczego? Dlaczego tak trudno stanąć ci każdego dnia do Mojej dyspozycji w zupełnej

wolności od tych twoich małych planów?

Oddałaś Mi swoją wolę i idziesz za Mną drogą ofiary całopalnej. Ale niszczą cię drobiazgi

twojej małej codzienności, której zapominasz, ze ja układam każdy twój dzień. Źle jest,

jeśli zmuszasz Mnie, bym krzyżował te twoje poczynania, bo wtedy oprócz wspólnego ze

Mną Krzyża Ofiary niesiesz też te stawiane przez siebie samą krzyże.

Buduje i uświęca Krzyż, który Ja ci daję, bo razem z nim daję moc, by go unieść.

Natomiast krzyże, które stawiasz sobie sama pozbawione są Mojej łaski i te niszczą twój

pokój i twoje siły duchowe i fizyczne.

Słowo Pouczenia

25

Dziecko Moje, nie krzyżuj siebie sama, bo wystarczy ci Mojego Krzyża, którym dzielę się

tobą. Wystarczy Ci Mojej łaski, bym prowadził cię i troszczył się o wszystko w twej

codzienności. Wystarczy ci też Mojej mocy, abym Ja czynił wszystko i posługiwał się tobą

według Moich planów. I wystarczy ci Mojej Miłości, bym napełnił cię radością i pokojem

dziecka Bożego. O tak wiele się troszczysz, a potrzeba tylko jednego.

J 6,27 „Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na

wieki, a który da wam Syn Człowieczy.”

Śr. 17.X.90. g.8

Nie rozpatruj niczego ze względu na to, czy tobie jest potrzebne, lecz czy mnie jest

przydatne dla ratowania dusz. Nie myśl o sobie, lecz o tych, których możesz i powinnaś

ratować przed piekłem życia na ziemi i przed piekłem wiecznym.

Zastanów się: co dziś uczyniłaś w sercu swym i wobec tych, których przyprowadziłem do

Ciebie? Jaka jest twoja ofiara, czy radosna?

Sob.20.X.90. g.9,45

Podczas modlitwy zrozumiałam, że każdy człowiek oprócz Anioła Opiekuna ma też swego

kusiciela, któremu całe życie musi się przeciwstawiać.

Im częściej i bardziej świadomie człowiek prosi o pomoc Pana, Maryję, duchy i dusze

opiekuńcze, tym więcej zwycięstw jest mu dane. Jeśli liczy na siebie - przegrywa, bo nie

sposób oprzeć się tak wielkiej potędze zła.

Całe Zycie jest walką i jej napięcie nigdy nie ustaje, bo każdy jest w zasięgu szatana o

mocy odpowiednio wielkiej do łask i talentów danych mu od Boga.

Konieczna jest ciągła czujność i błaganie o Miłosierdzie Boże. Najsilniejsze ataki zła

przychodzą po doznanych łaskach i czynią największe spustoszenie, bo człowiek

przeważnie wtedy jest najmniej czujny gdyż wydaje mu się, że już mu nic nie grozi, że

jest silny i uprzywilejowany – zapomina o swej słabości i potrzebie ciągłego błagania o

pomoc.

Śr. 24.X.90. g.10,30

Dla siebie samej nic nie pragnij, ani nie szukaj - pozwól Mi, abym ja wszystko ci

znajdował i zaspakajał. Mnie tylko pragnij i woli Mojej. I ratowania dusz.

Sob. 27.X.90. g.22,15

Nie wszystko, co wiesz, dostrzegasz czy odczuwasz, powinnaś ujawniać innym. Nie usiłuj

przekazywać, bo nie masz takiej możliwości poza wyraźnym życzeniem Miom. Pytaj Mnie,

zatem, a gdy milczę, ty też milcz.

Są rzeczy, które w intymnym współżyciu duszy z Bogiem są jej objawiane - tylko jej.

Kto chce posiąść mądrość Moją - Mądrość Miłości – musi żyć Miłością i poddać się jej.

Mądrość rodzi się z życia Mną. Niech każdy sięga po nią do Źródła i niech sam pozwoli się

napoić. Ty tylko pomóż przyjść. Nie wyręczaj i nie wkraczaj zbyt mocno w rolę

pośrednika. Szanuj tajemnicę intymnego obcowania ze Mną w tobie i w innych.

Szanuj delikatną strukturę duszy ludzkiej.

J 3,27 „Człowiek nie mnożę otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba.”

Mk 5, 43 „Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział.”

Cenną umiejętnością jest powściągliwość.

N. 28.X.90. g.10

Im płytsze życie wewnętrzne tym większa potrzeba zwierzania się, tym większa

wylewność. Z głębokiego naczynia niewiele się wyleje, nawet przy wstrząsach - z

płytkiego wszystko.

Święte sanktuarium twojej duszy niech będzie otwarte tylko dla świętych, którzy wiedzą,

jak się w nim zachować, bo sami żyją świętością Boga.

Świadectwem nie jest twoje słowo, tylko ty sama - Miłość Miłosierna Boga w tobie, którą

Ja sam objawiam według Mojej woli i mądrości. Nie niszcz tego obnażaniem się, bo

ukażesz tylko swoją niemoc i niemądrość.

Alicja Lenczewska

26

Podtekstem wylewności nie jest chęć dzielenia się Bogiem, by Nim ubogacać innych. Jest

najczęściej potrzeba własnej wewnętrzne próżności, a może nawet i pychy, by chwalić się

swoją zażyłością z Bogiem lub by zainteresować innych sobą.

Pn. 29.X.90. g.10,40

Gdy trwasz przede Mną w modlitwie wyobraźnia nie jest ci potrzebna, bo Mnie

zniekształca w twym widzeniu wewnętrznym. I nie jest ci potrzebne myślenie, by

odnajdywać fakty z Mojego ziemskiego życia. Potrzebne jest tylko oczekiwanie w miłości i

milczeniu. Wdzięczne i ufne oczekiwanie. Ono samo też będzie radością zanim przyjdę.

Pt. 9.XI.90. g.15,05

Nie wiąż siebie ciasnym patriotyzmem. Jedną masz 0jczyznę w Niebie i jednych

Rodziców: Mnie i Maryję. Wszystko inne i wszyscy inni są tylko tymi, którzy mają cię w

stronę Ojczyzny Niebieskiej ukierunkować. Pragnij ją umiłować ponad to, z czym i z kim

jesteś tu związana.

Moi prawdziwi uczniowie nie mogą mieć względów na sytuacje i rzeczy pochodzące ze

świata: przynależności, podziały, pochodzenia. Jednego mają Pana i jeden Dom Ojczysty,

któremu Są wierni. I jedno zadanie: ratować dusze przed piekłem podziałów i przed

piekłem wiecznym.

g.22,25

Każdy kraj i każdy naród, jak i każdy człowiek ma swoje wady i zalety, których wartość

Ja znam jedynie w pełni. Ten, który jest bardziej ubogacony pod jakimś względem od

innych powinien ich ubogacać tym, czego więcej otrzymał ode Mnie.

Różnice w talentach są po to, aby wzajemnie się wspomagać i dzielić. Skłonność do

wywyższania siebie i podporządkowywania sobie innych jest dziełem szatańskim. Przecież

powiedziałem: Coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili

.

Siła jest po to, aby wspomagać i podnosić - nie żeby zniewalać, poniżać i wykorzystywać.

Za skrzywdzonymi Ja się ujmę i sprawiedliwość Moja dotknie każdego. Ostatni naprawdę

staną się pierwszymi.

Łk 9,62 Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda nie nadaje się

do Królestwa Bożego”

Sob. 10.XI.90. g.19

Źle jest, gdy nie ma w twym sercu modlitwy ciągłej, z której wypływałoby twoje życie

codzienne: wszystkie twoje myśli, wszystkie reakcje, wszystkie czyny. Gdy jesteś w

stanie modlitwy cokolwiek wypływa z ciebie jest miłością i miłosierdziem. Jest też

mądrością i pokojem Moim.

Gdy cichnie w tobie modlitwa - świadome dążenie do jedności ze Mną — pozostajesz ze

swoją ludzką pustką i wydobywa się z ciebie cień grzechu pierworodnego. A może być

nawet tak, że przez tą pustkę przedostaje duch i uzewnętrznia się w tobie.

Nie jesteś już tą samą osobą, co kiedyś, gdy żyłaś w świecie nie znając praw i głębi życia

duszy i gdy zło dotykało tylko powierzchni twego serca. Teraz serce twoje otwarte jest na

życie duchowe i na działanie Ducha Świętego, ale jest też otwarte na działanie innych

istot duchowych, które nie wnoszą pokoju i miłości.

I nie możesz już, jak kiedyś beztrosko żyć na świecie, bo teraz zagrożenie twoje jest

jeszcze większe. Powiedziane jest, że gdzie wzmógł się grzech, tam rozlała się też łaska.

Prawo to jednak działa również w dragą stronę: gdzie rozlała się łaska - wzmogło się

działanie duchów złych i ich pokus.

Nie może być w twoim sercu i w twych myślach pustych chwil, czasu nijakiego. Nie może

być zaabsorbowania tym, co zewnętrzne, co płynie ze świata bez świadomego trwania we

Mnie - bez wewnętrznego stanu modlitwy.

Uważaj więc, dziecko Moje, by intensywność twego życia wewnętrznego rosła, by nie było

spadku wewnętrznego napięcia miłości i oddania Boga twojemu. Póki żyjesz na ziemi nie

możesz spocząć w tym dążeniu i wysiłku. Spocząć możesz tylko we Mnie, gdy dam

odpocznienie twej duszy pogrążonej w modlitwie.

J 14, 13-14 "A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec

był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić będziecie w imię moje, Ja to

spełnię”

Słowo Pouczenia

27

N. 11.XI.90. g.22.05

Wszystko, co w tobie dobre i twórcze rodzi się ze Mnie: z obcowania ze Mną w modlitwie,

z jedności ze Mną w życiu twoim. Nie z wiedzy o Mnie, nie z zasad moralnych i zakazów

dekalogu. Nie z twoich postanowień i uczestnictwa w obrzędach religijnych.

Wszystko powstaje z Miłości, bo tylko Miłość, jest twórcza. Jednocz się z Bogiem-Miłością,

aby rozkwitła dusza twoja wszystkimi barwami miłości. Nic nie zastąpi ci Mnie żywego i

prawdziwego, który jestem w duszy twojej i rodzę dobro w twych myślach, słowach i

czynach. O tyle rodzę, o ile jednoczysz się ze Mną i oddajesz Mi siebie.

Wt. 13.XI.90. g.7.45

Droga Krzyżowa

I. Nie oczekuj niczego od ludzi, a wszystkiego ode Mnie.

II. Nie lękaj się, nie bój się. Przecież jesteś tytko Cyranejczykiem.

III. To nic, że oni cię sponiewiera ją. Ja cię wywyższyć pragnę.

IV. Matka jest przy tobie.

V. Trzeba innym pomagać, nieść ich krzyże. Ja przez ciebie będę to czynił.

VI. Bądź miłosierna dla innych, jak Ja jestem da ciebie. Przywracaj im Moją twarz.

VII. Upadek nie Jest grzechem. Grzechem jest brak pokładania. Nadziei we Mnie

VIII. Bądź Moim świadkiem wbrew słabości twojej.

IX. Moc rodzi się z nadziei, nadzieja z Miłości.

X. Spójrz w prawdę o sobie i oddaj Mi swój wstyd i ból.

XI. Tylko twoje ciasto przybite będzie - dusza uleci do Nieba.

XII. Umieranie z miłości jest wyzwoleniem dla ciebie i wielu, z którymi połączyła cię

Miłość Moja.

XIII. Żyjesz pełnią życia, gdy umiera cielesność twoja.

XIV. Raduj się nadzieją zmartwychwstania w Miłości.

XV. Oto jestem światłością w tobie.

Czw. 22.XI.90. g.12

Twój zakon kontemplacyjny i klauzurowy jest w twej duszy - tak, jak był w duszy Mojej

Matki. Tam był pierwszy i najdoskonalszy zakon kontemplacyjny Boga - zjednoczenia z

Nim. I najdoskonalsza klauzura serca - zamkniętego przed duchem świata, i niosącego

Mnie światu.

Twoja klauzura też ma być taka. I dlatego Matka Moja wzywa cię i prowadzi, bo Ona jest

twoją Przełożoną, Matką i Wzorem.

Nałóż klauzurę na twoje serce, aby nic ze świata nie zniszczyło Nazaretu, jaki w nim

tworzę.

Rz 1.17b A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.”

N. 25.XI.90. g.24.05 Chrystusa Króla

Miłość nie jest zapłatą, lecz darem. Nie jest zapłatą za zasługi, lecz darem mimo braku

zasług. Jest darem niosącym oczyszczenie i uświęcenie — darmo danym.

g. 15,30

Najbardziej z osobą ukochaną wiąże nie to, co od niej otrzymujesz, lecz to, co jej dajesz.

Twoja ofiarność pobudza i doskonali miłość twoją, bo dar twojego serca wraca do ciebie

uświęcony i ubogacony przeze Mnie. Takie jest prawo Miłości.

Ale podobne jest też prawo zła. Skierowane ku komuś wraca zwielokrotnione przez

szatana - ojca zła - i atakuje duszę.

To, co powiedziałem nie dotyczy tylko czynów, ale intencji i myśli przede wszystkim.

Pn. 3.XII.90. g.22,10

Pragnę, aby twoją regułą, która prowadzić cię będzie za Mną, była miłość serca, a

nieustalone modlitwy i działania.

Pt. 7.XII.90. g. 13 (podczas X stacji Drogi Krzyżowej)

Dziecko ukochane, spójrz na Moją drogę ofiary.

Wyzbyłem się wszystkiego: wszystkich sił, tego, co okrywało Moje Ciało nawet.

Pozostałem sam i ogołocony zupełnie. Wtedy dopiero odbyło się ukrzyżowanie – ofiara

ostateczna, w czasie, której oddałem jedyny Mój Skarb, jaki Miałem na ziemi: Moją

Matkę. Też Ją wam oddałem zanim oddałem życie za wasze ocalenie życia.

Alicja Lenczewska

28

Spójrz na to wszystko, co poprzedziło ukrzyżowanie: ubóstwo, trud całego życia,

cierpienia duszy i ciała spowodowane niewdzięcznością i zawiścią ze strony tych, których

ukochałem. Do których przyszedłem, by ponieść tę ofiarę życia i śmierci.

Zastanów się nad tym wszystkim i pomyśl o twoim życiu, o twojej drodze.

Ile jeszcze brakuje ci do dziesiątej stacji? Bo tego, by stanąć ogołocona i samotna wśród

tych, którzy cię nie rozumieją i nie chcą? I by za nich pozwolić się ukrzyżować - przyjąć

ofiarę ostateczną?

Ile potrzeba jeszcze trudu, bólu i samotności, by być jak Ja?

By być jak Moja Matka, której życie było takie samo, jak Moje, choć dla ludzkich oczu

wyglądało inaczej.

Trzeba jeszcze dni i godzin, może i lat, abyś doszła do X stacji - może ostatkiem sił, ale z

sercem wypełnionym miłością i pragnieniem poniesienia ofiary za tych, których

ukochałaś.

Ufaj w moc tej ofiary, ona zrodzi życie dusz czystych i świętych.

Pt. 14.XII.90. g.8 (podczas III Stacji Drogi Krzyżowej)

Oddaj ból twoich upadków za tych, którzy trwają w upadku i znajdują w tym upodobanie.

g.21,40

Zanim cokolwiek zaczniesz: myślą, słowem lub czynem, pierwszym odruchem twoim

niech będzie zwrócenie serca km Mojej Miłości i umysłu ku Mojej Prawdzie.

Wszystko, cokolwiek przeżywasz w sercu swoim dziel ze Mną: ofiaruj Mi z tego to, co

najbardziej istotne.

Śr. 26.111,90. g.13,55

Pomagając innym w nawróceniu uważaj, abyś nie nawracała na swoją drogę do Mnie,

zamiast na tą, którą Ja dla każdego przygotowałem. Przywiązanie do ciebie niekoniecznie

jest przywiązaniem do Mnie. Uważaj, abyś chcąc otworzyć czyjeś serce nie zamykała go

jeszcze bardziej. Dlatego nie dziel się tym, czego ktoś nie potrafi jeszcze zrozumieć. Co

obce jest jego sercu.

Jest takie miejsce na drodze do Mnie, od którego trzeba już iść samemu. I jest taki etap

wzajemnej miłości, gdzie nie może być świadków. A gdzie, ty jesteś coraz doskonalszym

świadkiem nie ujawniając nic. Wszystko w tobie ukazuje Mnie, choć ty nic nie wyjawiasz

z tajemnicy obcowania ze Mną.

Rozumieją to ci, którzy przeżywają podobny stan w duszy swojej. I rozumieją to bez

słów.

Wt. 1.I.91. g. 23.10

Nie analizuj swego charakteru, upodobań, skłonności. Nie zatrzymuj uwagi na sobie. Nie

męcz siebie sobą samą. Porzuć siebie, a cała zwrócona bądź na Mnie i na twych bliźnich.

To nie znaczy, że ma się to objawiać w czynach zewnętrznych. Nie musi. Ale musi

objawiać się w ukierunkowaniu myśli i serca. To, że stworzyłem cię typem

kontemplacyjnym nie znaczy, że masz kontemplować siebie: swoje czyny, odczucia,

postawy, sytuacje.

Człowiek kontemplacyjny ma kontemplować Boga i służyć bliźnim swoim sercem.

Kontemplować Boga w ciszy modlitewnej, w cierpieniu w odpoczynku, w pracach

codziennych i czynach na rzecz ludzi. Służyć ludziom modlitwą, miłością i uczynkami

miłosierdzia.

Czw. 3.I.91. g.22

Najtrudniej jest wiernie trwać przy Mnie i wykonywać wszystkie zobowiązania wobec Mnie

i ludzi, mając cały czas do swej dyspozycji i nie mając żadnej kontroli z zewnątrz.

Najpierw prowadziłem cię przez kierownictwo ludzi, potem przez zadania służby — teraz

natomiast pragnę abyś ty sama ulegając miłosnym natchnieniom Ducha zupełnie

samorzutnie szła wytyczoną drogą pilnując sama siebie.

Sob. 5.1.91 g.12

Pośrednicy i opiekunowie duchowi są po to, aby przyprowadzić do Mnie:, aby pomoc

otworzyć serce na Moją miłość, oczy na Moją obecność, uszy na Mój głos. Aby Moje

dziecko wróciło w Moje ramiona i w Moje objęcia Mocy i Miłości, bym Ja sam

bezpośrednio mógł wlewać w jego serce Mądrość Bożą.

Słowo Pouczenia

29

g.23,15

Jedyna aktywność, jaka jest pożyteczna, to aktywność służby dla ratowania dusz.

Jeśli w miarę jak zamiera ciało nie rośnie duch, i jeśli w miarę jak ograniczane są

kontakty ze światem zewnętrznym nie rośnie kontakt ze Mną to śmierć jest prawdziwą

tragedią, bo jest ona śmiercią duszy - wieczną śmiercią.

N. 6.I.91. g.11,4 Objawienie Pańskie

Powolne zamieranie ciała i powolne ograniczanie kontaktów ze światem zewnętrznym jest

po to, by duch twój coraz bardziej otwierał się na świat duchowy i coraz aktywniej w nim

żył.

Swoim największym czynem Jest przyjmowanie tego, co Ja czynię w tobie –

bezpośrednio w duszy i przez sytuacje zewnętrzne. To, co dyktuje twoja własna

aktywność jest zawsze skażone twoim egoizmem. To, co ja czynię, choćby bolesne było -

- a może właśnie, dlatego - jest darem Miłości, a przyjęte z miłością prowadzi do Nieba i

rodzi niebo w twojej duszy.

Pn. 7.I.91. g. 11,20

W trojaki sposób ludzie reagują na sytuacje trudne zawierające element zła i bólu:

- odpowiadają buntem i złością

- uciekają,

- przyjmują w duchu ekspiacji w jedności ze Mną i ofiarują swoje cierpienie za bliźnich -

szczególnie za tych, którzy są przyczyną ich cierpienia.

Ta trzecia droga prowadzi do zbawienia wszystkich uczestników cierpienia: tych, którzy je

zadają i tych, którzy przyjmują. I jest drogą pozbawioną egoizmu i pragnienia zemsty.

Jest drogą czystej miłości - Moją Drogą.

Kto pragnie być Moim uczniem i Moim apostołem musi przyjąć tą trzecią drogę walki ze

złem. To droga walki ze złem przede wszystkim w sobie - a poprzez to, także ze złem,

przychodzącym z, zewnątrz jako próba.

Zło docierające z zewnątrz dopuszczane jest w celu ujawnienia twego wewnętrznego zła,

którego nie chcesz dostrzec.

Wszędzie i zawsze jesteś posyłana, aby modlitwy i cierpieniem ofiarowanym za dusze

ludzkie zbawiać je i ratować ten świat od zagłady.

g.22,55

Żeby być człowiekiem mądrym trzeba żyć w ascezie. Mądrość jest ponad dobrocią, bo

człowiek mądry zawsze wybierze dobro i to, co prowadzi do najwyższego Dobra - do

Miłości.

Ponieważ człowieka uczyniłem synem Moim, nie chcę traktować- go jak niewolnika czy

przedmiot. Uczyniłem go partnerem Moim w miłości, a więc zupełnie wolnym w

dokonywaniu wyboru. Miłość musi być darem całkowicie dobrowolnym. W przeciwnym,

bowiem wypadku nie jest miłością.

Dlatego świat, w którym umieściłem człowieka stwarza idealne warunki wyboru dla

każdego i w każdym etapie jego rozwoju.

Grzech jest pomyłką w wyborze, która najczęściej spowodowana jest głupotą. Ale jest też

winą, bo głupota jest zawiniona zaniedbaniem. Głupota i zaniedbanie wzajemnie się

warunkują i oddzielają od Mądrości i Miłości — od Boga.

ASceza jest potrzebna, bo ona prowadzi do właściwego wyboru. Do wybierania tego, co

jest wartością prawdziwą. Obejmuje wszystkie sfery życia:

- myśli, uczucia, wole tzn. wszystkie władze duszy.

- pragnienia ciała, całe życie zmysłów i organizmu biologicznego.

Nie jest ona udręczeniem człowieka, ale wyborem wyższego dobra podyktowanym

miłością. Miłość domaga się czynów, a spełnianie ich napełnia radością i niesie pokój.

Hi 2,10b „Dobra przyjęliśmy z ręki Boga, czemu zła przyjąć nie możemy”

Nie ma wyboru bez alternatywy. Stąd zło i dobro, w zakresie, których przebiega linia

ludzkiego życia. Od ciebie zależy, po której stronie będziesz.

Pt. 11.I.91. g.14,45

Starość, uczy pokory i oddania się Bogu. Pokory uczy też własna grzeszność. Pokora jest

tym, co decyduje o twoim niebie. O tym, jakie będzie to twoje niebo.

Alicja Lenczewska

30

Pt.1.I.91 g.23,15

Świętość to przyjęte cierpienie z miłości do Boga i braci.

Czw. 28.II.91 g.9,50

CÓŻ obchodzi cię, co czynią inni. Ważne jest, abyś ty nie ustawała w czynieniu dobra dla

nich.

Pt.1.III.91 g.5,5

Całe życie i wszystkie wydarzenia powinny uczyć człowieka mądrości, po to, by nie

marnował łaski czasu i łaski Ofiary. By wzrastał w Miłości i czynieniu dobra.

Moja Droga Krzyżowa jest streszczeniem i znakiem twojego życia, które od niej różni się

tym, że jest rozciągnięte w czasie.

Wt. 5.III.91 g.10,20

Droga Krzyżowa.

I. Wszyscy ciągle oceniacie i wydajecie na siebie wzajemnie wyroki. A ich sprawiedliwość

jest taka, jaka była, gdy Mnie sądzono.

II. Dlaczego muszę walczyć z tobą o każdy krzyż, który mam dla twego i innych

zbawienia?

III. Musisz upadać, aby podnosiła cię twoja pokora i sprawiedliwość względem braci,

IV. Chcę, abyś była matką dla każdego dziecka Mojego.

V. i Cyranejczykiem,

VI. i Weroniką.

VII. Niech świadomość twej słabości towarzyszy ci w życiu codziennym,

VIII. ...i wtedy, gdy zapragnę uczynić cię Moim narzędziem wobec braci twoich.

IX. Pragnij, a to cię podniesie, byś czyniła dobro i dawała miłość.

X. Opuść siebie,

XI. i zjednocz się z Krzyżem Moim,

XII. i pozwól, bym zwyciężył twoją miłość własną.

XIII. Pokój twój jest w ramionach Matki,

XIV. i w radości odejścia od cielesności świata,

XV. by nieść mu wraz ze Mną Zmartwychwstanie Moje.

Amen.

Wt. 19.III.91. g.8,45 (podczas XIII Stacji Drogi Krzyżowej)

Człowiek rodzi się po to, aby przejść drogę krzyżową oczyszczenia swej skażonej

grzechem natury. I niesie krzyż - znamię swej grzeszności. Krzyż będący skutkiem

własnego egoizmu – zaślepienia egoizmem, szukającym ciągle siebie samego zamiast

Boga.

I idzie pod górę, ku swemu przeznaczeniu, by osiągnąć obiecane mu uwolnienie - o ile

idzie za głosem Boga. Wysiłku to wymaga i zaparcia się swojej egoistycznej natury. A im

wyżej, wysiłek musi być większy, bo oczyszczenie jest głębsze, sięgające coraz bardziej

jądra duszy zranionej grzechem.

Śmierć egoizmu - który jest krzyżem człowieka - uwalnia od tego, co św. Paweł nazwał

cielesnością. Wtedy jest dopiero zdjęcie z krzyża, gdy wszystka, co cielesne jest martwe.

Gdy nie ma już żadnych pragnień dotyczących siebie samego, a gdy jest tylko pragnienie

Boga, obejmujące cały świat. Zdjęcie z krzyża w ramiona Matki, która jest Matką

czuwającą przy człowieku w jego pielgrzymce do Nieba.

(podczas XIV Stacji)

Ostateczne uwolnienie od tego, co cielesne, co przychodzi od grzesznej natury i czego

ona pożąda od świata.

Powrót do świata, by zbawiać obdarowując Bogiem - Miłością, z którym stanowi się

Jedno.

I to jest już Zmartwychwstanie - XV Stacja. A raczej pierwsza Nowej Drogi, która już nie

jest Drogą Krzyżową, ale drogą Wolności w Zmartwychwstaniu z Chrystusem.

Mt 1,21b „On, bowiem zbawi swój lud od jego grzechów."

Słowo Pouczenia

31

Czw. 21.III.91 g.8,45

Jeśli serce i umysł nie są wypełnione Bogiem wchodzą do nich zło i głupota.

Pn. 22.III.91 g. 12

Kochać potrafi tylko ten, kto czuje, że jest kochany.

Wt.23.IV.91. g.11,30

Cierpienie jest tylko jedno: brak zaspokojenia potrzeby miłości. Nikt i nic nie uciszy serca

twojego - tylko miłość Moja. Nie zagłuszaj w sobie wołania o Miłość. Trwaj w nim przede

Mną. Niech rośnie i niech się potęguje, albowiem dam ci na miarę twego pragnienia i

jeszcze więcej.

Pt.26.IV.91. g.10

Ja ciągle wychodzę ci naprzeciw i uprzedzam twoje prośby. Czy nie powinnaś tego czynić

wobec braci twoich?

g. 15

Najwięcej zagrożeń posiada człowiek w samym sobie. Sytuacje zewnętrzne to

wydobywają, byś dostrzegła i w pokorze zwróciła się do Mnie o pomoc abym uwolnił cię z

grzechu i zła, które tkwią w głębi twej duszy.

Raduj się, gdy na światło dzienne wydobywa się to, co jest nocą twej duszy. W Moim

świetle noc znika.

Sytuacja trudna, zwłaszcza przychodząca znienacka obnaża stan twojej duszy: dobro lub

zło, jakie w niej tkwi. Konieczne są, więc w twym życiu sytuacje, w których poznasz

prawdę o sobie. A poznajesz ją po to, byś oddawała Mi to, co jest twoją słabością i abym

Ja mógł przemieniać cię oczyszczając twą duszę z brudu i ran grzechu pierworodnego.

g. 22

Pan pozwolił mi zrozumieć, że mojej grzesznej natury nie jest w stanie zmienić żaden

mój wysiłek postanowień, ascezy, nawet wielogodzinnej modlitwy i dobrych uczynków.

Może to uczynić jedynie cud Boży, jeśli pokornie będę podejmować te wszystkie wysiłki

czekając ufnie na Jego Miłosierdzie.

Odczułam też, jak ogromnie kocha Pan takiego pokornego nędzarza, który uzna swoją

nędzę i tylko w Mim pokłada nadzieję.

Wt. 30.IV.91. g. 28,20

Moim największym cierpieniem nie są rany, jakie zadali Mi ludzie, ale bezskuteczność

Mojej Ofiary dla tak wielu. Ja nie płaczę nad Moimi ranami, płaczę i rozdarte jest serce

Moje z powodu ogromu bólu Moich dzieci, które odrzuciły Zbawienie i Miłość.

Czw.2.V.91. g.9

Gdy pojawiają się w twoim sercu krytyczne i złe myśli - módl się za ludzi, których

dotyczą. Na każdą taką myśl odpowiadaj żarliwą modlitwą, a pokusa zniknie.

Nieżyczliwość w twoim sercu zabija zarówno ciebie, jak i tego, do kogo się odnosi.

Pt. 3.V.91.g. 21,10 NMP Królowej Polski

Nieżyczliwe myśli o kimś popychają tego człowieka ku złu, otaczają złem i utrudniają

wydobycie się ku dobru. Myśli dobre wspomagają i kierują ku Dobru.

Nieżyczliwość w sercu niszczy i ciebie i tego, komu jesteś nieżyczliwa. Życzliwość buduje.

Pielęgnuj w sobie życzliwość, miłość i miłosierdzie, i wysyłaj je wobec innych. Najbardziej

wobec tych ludzi, którzy są zagubieni, zniewoleni złem.

Ranią ci ludzie, którzy sami cierpią wewnętrzne rozdarcie. Tych trzeba otaczać miłością,

by zaleczyć ich rany.

Jakże kochałem tych, którzy Mnie skrzywdzili i jakże bardzo odczuwałem ból tego zła,

które ich pożerało. Jakże bardzo chciałem cierpieć, aby ich uwolnić od ich cierpienia.

Mój krwawy pot w Ogrójcu, to pot pragnienia, współczucia i miłości. Tak bardzo

pragnąłem ponieść Ofiarę, aby wyzwolić ludzkość - każdego człowieka od zła, jakie go

rani i niszczy. Tak bardzo pragnąłem, aby ta Ofiara już się stała.

To wewnętrzne cierpienie Moje było niewspółmiernie większe niż cierpienia fizyczne Mojej

Męki, niż cierpienia i trud całego Mojego życia w ciele i w świecie nękanym przez szatana.

Mój kielich goryczy to ogrom i ohyda zła niszczącego dusze Moich dzieci stworzonych do

świętości, to ich cierpienia piekielne i męki czyśćcowe.

Alicja Lenczewska

32

Sob. 18.V.91. g.8,45

Patrz w Moje Miłosierdzie i pragnij go dla siebie i dla wszystkich - dla świata. Świat zbyt

daleko odszedł ode Mnie, aby mogło go uratować cokolwiek innego niż Moje Miłosierdzie.

Syr 14,5a „Kto jest zły dla siebie, czyż będzie dobry dla innych?

Czw. 23.V.91. g.13

Ludziom trzeba służyć z miłością niczego od nich nie oczekując. Trzeba z miłością

wspomagać, choćby źli i niewdzięczni byli. Trzeba wstawiać się za nimi do Ojca, choćby

skutku nie widać było.

Taka jest powinność tego, kto pragnie być Apostołem Miłości Mojej. Jeśli kochasz tylko

tych, którzy tobie okazują miłość, jakaż jest zasługa twoja i czym wyróżniasz się na tle

świata tonącego w egoizmie swoim?

Pt. 24.V.91. g. 12,20

Niestrudzony jestem w zabieganiu o to, aby każdego doprowadzić do Nieba w najgłębsze

głębiny Miłości Ojca. Niewyczerpana jest wielość Moich działań wobec każdego, by nie

naruszając jego wolnej woli wyprowadzić z grzechu do jak największej świętości.

Nieszczęściem ludzi jest to, że zapatrzeni w siebie, niszcząc te Moje usiłowania, niszczą

siebie i świat.

Pt. 27.V.91. g. 20,30

Zwątpienie jest zawsze otwarciem furtki dla szatana i zamknięciem drzwi dla Mnie.

Śr. 29.V.91. G.10,55

Wszystkie stresy i złe samopoczucia wywodzą się z zapatrzenia w siebie z egocentryzmu.

Wszystkie żale, pretensje, osądy, agresje także.

Krzyżem, na którym każdy człowiek wisi jest jego egocentryzm. To was krzyżuje. Tym

krzyżujecie się wzajemnie.

Wyjdź poza swój egocentryzm i egoizm, a zobaczysz, że jesteś w niebie.

Czw. 30.V.91. g.11,55 Boże Ciało

Jeśli ktoś wyrządzi ci krzywdę, módl się za niego nie, dlatego, że ciebie zranił, ale ze

względu na to, że czyniąc zło krzywdzi i niszczy swoją duszę. Módl się, zatem, żeby

ocalona została jego dusza i tych, którzy się tym zgorszyli. Proś z miłością i pokojem w

sercu o Moje Miłosierdzie nad wami wszystkimi, którzy grzeszni jesteście.

N. 2.VI.91. g.8,45

Jeśli daję ci łaskę nawrócenia: łaskę wiary i miłości to nie po to, abyś ją wykorzystywała

tylko dla siebie, by tobie było lepiej na tym i na tamtym świecie.

Dałem ci tą łaskę po to, byś żyjąc w niej stała się ratunkiem dla innych, dla tych, którzy

takiej łaski nie otrzymali. Abyś swoimi modlitwami, ofiarami i czynami miłosierdzia

wypraszała ocalenie dla nich.

Nie myśl o sobie, myśl o tych, których uratować możesz i dla których ratowania

uświęcam ciebie, jako Moje narzędzie działania w święcie. Wykorzystuj, więc gorliwie

każdą sytuację, każdy trud i cierpienie (tak wewnętrzne jak i zewnętrzne) i każdy czas,

by ratować dusze i nieść zbawienie Moje światu, który łaknie ocalenia i czeka na ocalenie.

Raduj się i dziękuj, gdy daję ci tą możliwość. Proś, bym ją dawał obficie póki trwa czas

łaski.

Ps 85 Bliskie jest nasze zbawienie

Czw. 27.V1.91. g.21,5

Dziecko Moje, pamiętaj o tym, że wszelka żałość, nieżyczliwość, niecierpliwe i ostre

odnoszenie się do bliźnich pochodzi od złego ducha. Wszelkie rozdrażnienie i niepokój

także. Strzeż się tego, bo to znak, że uległaś wpływom kusiciela i zniewolona jest dusza

twoja. Uciekaj wtedy w ramiona Matki i wzywaj Miłosierdzia Mego.

Żyjesz w świecie i tu ciągle narażona jesteś na wpływ szatana, który cię śledzi i usiłuje

wedrzeć się do duszy twojej. Twoje bezpieczeństwo jest we mnie. I jest ono doskonałe,

jeśli ufnie oddajesz się Mojej prowadzącej Cię Miłości. Uległa bądź wobec woli Mojej.

Słowo Pouczenia

33

Każdy odruch buntu i samodzielności to także tchnienie piekła, które cię dosięgło, bo to

znak, że Mi nie ufasz, że bardziej pokładasz nadzieję w sobie niż we Mnie.

Maryja jest nie tylko twoim wzorem. Ona jest przy tobie, by pomagać ci stawać się coraz

bardziej otwartą na Moje prowadzenie i przemianą serca twego.

Pt. 28.VI.91 g. 11.55

Przez każdy odruch i akt miłości stajesz się podobna do Mnie Przez każdą uległość i

łagodność serca także. Przez zgodę na cierpienie, jako ofiarę za braci twoich stajesz się

jak Ja ofiarujący się na Krzyżu za zbawienie mych człowieczych braci.

Ga 5,1 „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie

poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli”

N.30.VI.91. g.22,15

Wezwałem cię do ascezy życia. Nie chodzi jednak abyś nakładała sobie graniczenia

zewnętrzne. Ascezy serca pragnę, której źródłem jest Miłość Moja. Umiłowanie Boga i

dusz ponad wszystko - ponad siebie i swoje pragnienia serca.

Niech to umiłowanie Boga i dusz będzie ogniem, w którym spala się wszystko, by

pozostała tylko czysta miłość. Żarliwość pragnienia takiej miłości stworzy ascezę serca i

będzie wypełnieniem pokuty, która jest zadośćuczynieniem za wszystko, co sprzeciwia się

Miłości.

Bądź wolna od narzucanych sobie ograniczeń, ale wszystko czyń z miłości i dla Miłości.

Serce pragnące wszystko oddać dla ocalenia Miłości w duszach powie ci, jak żyć w każdej

chwili i zachowania twoje będą dobre, bo przecież Ja tym sercem pokieruję.

Mk 5,36 b „Nie bój się, wierz tylko!”

N. 14.VII.91. g.0: 35 Częstochowa

† Tu jest miejsce płaczu Mojego Serca, bo tak wielu nie kocha Mnie i nie chce poznać

Mnie – Boga Miłości. Moja Droga krzyżowa tutaj jest miejscem wesołych rozmów i alejką

spacerową. Sanktuarium Mojej Matki jest obiektem turystycznym.

Pt. 19.VII.91. g.8,25

† Dziecko Moje, nie odsuwaj się od ludzi, którzy są ci niemili i od miejsc, gdzie ponosisz

trud. Idź nie tam, gdzie jest ci przyjemnie i nie do tych, gdzie ci schlebiają, idź tam,

gdzie jesteś potrzebna, gdzie możesz wnieść pokój i Miłość Moją. Gdzie trzeba pomóc i

nieść ulgę sercom umęczonym.

Idź jak szedłem Ja nie bacząc na siebie, lecz na dobro najbardziej poranionych dzieci

Moich. Czyż ich uleczenie nie było ważniejsze dla Mnie niż Rany Moje?

Śr. 24.VII.91 g. 12,15

Droga Krzyżowa

I. Jaka jest twoja sprawiedliwość?

II. Jaka jest twoja ofiara?

III. Jaka jest twoja pokora?

IV. Jaka jest twoja współpraca z Moją Matką w ratowaniu dusz? Jaka z ludźmi?

V. Jaka jest twoja gorliwość w służbie?

VI. Jakie jest twoje miłosierdzie?

VII. Co czynisz, by chronić od upadku siebie i innych?

VIII. Z jakim nastawieniem serca upominasz innych? Jak przyjmujesz upomnienia?

IX. Jaka jest twoja wytrwałość?

X. Jakie jest twoje oddanie?

XI. Jak reagujesz na krzywdę? Jaka jest twoja łagodność i cierpliwość?

XII. Jaka jest twoja miłość? Komu ją okazujesz, dlaczego?

XIII. Jaka jest twoja wdzięczność? Komu i za co najbardziej jesteś wdzięczna?

XIV. Jaka jest twoja ufność i twój pokój?

XV. Co jest twoją radością? Co nadzieją?

- Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdowałam w spojrzeniu Chrystusa ukazującym

prawdę o mnie i o Nim.

Alicja Lenczewska

34

N 28.VIII.91 g. 18,50

Co uczyniłaś dziś dla Miłości?

- Co ja mogę uczynić?

† Możesz kochać: ludzi, których znasz, których ci ukazuję, o których cierpieniu wiesz.

Bądź łagodna dla ludzi i dla siebie. Nie osądzaj. Nie buduj twoich postaw na własnych

sądach ani na sądach innych ludzi.

Twoje postawy serca i umysłu buduj na Mojej Miłości, którą znasz i o której wiesz tak

wiele. Ja chcę kochać twoim sercem, czyż nie po to je stworzyłem?

J 5,14b „Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie

przydarzyło”

† Czystość serca to czystość intencji. Pragnij mieć tylko jedną intencję: wszystko i

wszystkich zanurzyć w Bogu, który jest Miłością

Nie jest ważne, co ty lubisz, ale czemu służysz. Służenie Królestwu Miłości wprowadza cię

do tego Królestwa.

Twoją drogą krzyżową jest życie w świecie. Taka jest i powinna być wartość ludzkiego

życia. Okazałem ją, jako najwyższą wartość i wzór dla tych, którzy chcą Mnie

naśladować.

A zatem, co dziś uczyniłaś dla Miłości?

Nie sądź, że ofiara to jakieś stanie pod Moim Krzyżem, które ty tworzysz w swojej

wyobraźni. To konkretne sytuacje twojego życia - bolesne dla ciebie, w których

identyfikujesz się z tą postawą serca, jaką Ja miałem ma Krzyżu kochając wszystkich i

wybaczając wszystkim – modląc się za nich.

Pn. 29.VII.91 g.19,20

- Różne wątpliwości pojawiają się w związku z proroctwem...

† Wątpliwości? Jakie?

- Bo często nie przystaje ono do rzeczywistości.

† Do jakiej rzeczywistości? Czy rzeczywistością nazywasz ludzkie wyobrażenia i

przewidywany przez nich czas? Błędem w odnoszeniu się do proroctw jest umiejscowienie

ich w swojej wyobraźni i w czasie.

Proroctwa są ponad tym, co pragną im przypisać ludzie. Mają swój czas i swoje oblicze.

Trzeba mieć je przed oczyma jak światło reflektora, by rozpoznawać to, na co zostało

skierowane. I by iść za tym światłem. Zasięg tego światła może znacznie przekraczać

zasięg twego wzroku i twej wyobraźni.

Nie trzeba się zniewalać własną ograniczonością i do niej dopasowywać wartość

proroctwa i sąd o nim wydawać.

Mt 23,13 „Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo zamykacie

Królestwo Niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie

wejść tym, którzy do niego idą”

- Dlaczego tak ostre słowa?

† Bo wielu odrzuciło słowa proroctwa, gdyż nie mieściły się w ich możliwości rozumienia

lub pragnieniach. Rozumienie proroctwa jest łaską i o nią trzeba w pokorze prosić. I w

pokorze stanąć przed światłem proroctwa, jako Słowa Bożego.

- Jak rozpoznać czystość proroctwa?

† W modlitwie - trwającej tak długo, aż dam odpowiedź.

- Trudne i odpowiedzialne jest rozeznawanie...

Trudne i odpowiedzialne jest całe życie człowieka i każda jego sekunda. Uproszczenia i

uniki nie zmniejszą tej odpowiedzialności, lecz ją zwiększą. Lepiej jest, więc trudzić się w

rozeznawaniu niż odrzucać. I lepiej w pokorze uznać brak rozeznania niż wydawać sąd

negatywny.

Wiele znaków i Słów płynie z Nieba. Płyną jak deszcz mający ożywić serca, a tak wielu

osłania je parasolami nieufności, lenistwa i krótkowzrocznej pychy.

Jakaż odpowiedzialność tych, którzy rozpostarli parasole nad ginącymi z pragnienia, choć

stoją pośród deszczu.

Wt. 6.VIII.91 g. 22,30 Przemienienie Pańskie

Słowo Pouczenia

35

Ofiary muszą być składane z lekkością motyla i z radością. Wtedy są takie, jakich pragnę.

Przyjmowanie ofiary z ciężkim sercem niszczy moc tej ofiary.

Czw. 8.VIII.91. g.10,55

Ukazuję ci zło po to, abyś poznając jego niszczącą siłę, wstawiała się do Ojca o

miłosierdzie nad światem, który zdąża do zagłady.

I abyś była świadoma, za co podjęłaś się ofiary i pokuty. Ale ukazuję ci głębię zła także

po to, abyś ukazywała je innym nazywając jednoznacznie zło - złem, a dobro – dobrem.

Świat opętany jest przez szatana erotyzmu i seksu. Módl się i pokutuj, przyjmując

wszystkie trudy i cierpienia, wszystko cokolwiek przychodzi na ciebie i co przeżywasz za

wyzwolenie i ocalenie dzieci tego świata. I za tych, którzy pragną być Apostołami Czystej

Miłości. Trzeba, abyś była w tej „Sodomie”, dopóki nie spełni się ofiara twoja. Duszą bądź

zawsze przy Mnie i zawsze w Niebie.

1 Kor 2,2 „Postanowiłem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko

Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego".

N 11.VIII.91. g.7,45

Nie chodzi o to, abyś szukała sytuacji, gdzie możesz spełniać czyny miłosierdzia. Nie

chodzi o nadzwyczajne czyny. Chodzi o to, abyś w sytuacjach, jakie są i w sercu swoim z

miłością pochylała się nad każdym. Ażebyś tego usilnie pragnęła i o to prosiła. Chcę, aby

w torbie była tylko Miłość.

Masz odróżniać zło od dobra i to ukazywać innym, ale w twoim sercu, na twoim obliczu i

w całej tobie ma być Miłość. Może współczucie, może zasmucenie też, ale przede

wszystkim Miłość – mądra, delikatna, wytrwała, ofiarna.

Pn. 12.VIII.91. g. 15,20

Miłość to Ja - Jezus Chrystus — Miłość, która stała się Człowiekiem i która powraca i

przychodzi do ludzi w Duchu Świętym. Nie proś, zatem abym nauczył cię kochać. Proś i

zabiegaj o to, abym był w tobie: abyś ty była Mną a Ja tobą.

Miłość to nie umiejętność kochania, okazywania dobroci i miłosierdzia, której można się

nauczyć i wyćwiczyć, by ją świadczyć ludziom. Miłość to Ja wypełniający twoje serce,

które gdy jest Mi oddawane w nieustającym akcie uwielbienia i wdzięczności - jest Moje

całe i wszystko, co z niego wypływa jest Mną. Wtedy Ja przez twoje serce idę do ludzi i

obdarowuję ich Sobą.

Przylgnij do Mnie, pragnij Mnie i pozwól, abym pochłonął cię całkowicie. Nie zginie wtedy

twoja tożsamość, lecz odnajdzie się w tej doskonałości, jaka została ci dana w akcie

stwórczym i do jakiej jesteś powołana w życiu wiecznym.

Czw. 15.VIII.91. g.17,50 Wniebowzięcie Matki Bożej

Przez Matkę Moją powtórnie przyjdzie zbawienie na świat. Ufajcie Jej wezwaniom i

wypełniajcie je tak, jak mówi w miejscach objawień danych od Boga - wszystkich

uznanych przez Kościół i w Medjugorie, które dane jest na ten czas szczególnie.

Mk 13,24-27 Przyjście Chrystusa

Pt. 16.VIII.91. g.9,50

Nie jest możliwa służba ludziom w duchu Ewangelii bez karmienia się Mną w ciszy serca.

Pn. 19.VIII.91. g.8,50

Mt 19, 16-21 Bogaty młodzieniec „...Jeśli chcesz być doskonały, idź sprzedaj, co

posiadasz i rozdaj ubogim a będziesz miał skarb w Niebie. Potem przyjdź i

chodź ze Mną.”

Nie odnosi się to tylko do wymiaru materialnego, jak powszechnie jest rozumiane. Rozdaj

wszystko, co otrzymałaś od Ojca obficiej niż inni. Rozdaj tym, którzy pod tym względem

są ubożsi od ciebie. Daj więc swoje siły tym, którzy są słabsi, swój czas tym, którzy mają

nadmiar obowiązków.

Daj mądrość, jaka została ci udzielona tym, którzy otrzymali jej mniej. Daj pokój, jaki na

ciebie spływa tym, którzy nie posiadają go tyle, co ty.

Rozdawaj nieustannie te wszystkie dary dobroci Ojca, jakimi w obfitości obdarza cię

każdego dnia. Nade wszystko wiarę, nadzieję, miłość.

Alicja Lenczewska

36

Dzieląc się tym z ubogimi, będziesz doskonałym świadkiem Moim. Dziel się, zatem

pokorą z pysznymi. Łagodnością z brutalnymi. Cierpliwością z agresywnymi, radością ze

smutnymi. Obdarzaj ubogich, którym najbardziej brakuje Boga, a ty im Go możesz dać.

Ja jestem największym twoim bogactwem - rozdawaj więc, dziel się Mną. Ubogacaj

każdego wszystkimi sposobami, jakie są w zasięgu twoich możliwości. A wiele możliwości

masz! Masz serce, które może kochać, umysł, który może wysyłać życzliwe myśli, usta

do przekazywania pocieszeń, dłonie, by nieść łagodność i pomoc, oczy, by rozdawać pokój

i radość.

W każdej chwili możesz dawać skarby zarówno tym, którzy są daleko, jak i tym, wśród

których przebywasz. Masz także najdoskonalsze narzędzie, jakim możesz posłużyć się

zawsze, by nieść pomoc biednym tego świata i cierpiącym w czyśćcu - a jest nim

modlitwa i ofiara.

Wt. 20.VIII.91. g.23,35

W bólach rodzi się świętość człowieka i w bólach rodzi się dusza dla nieba. Dlatego walka

odbywa się w sercu - ostatnia zasadnicza walka o twoje życie w Bogu.

Dziecka Moje, rodzić swoją duszę dla nieba musisz sama. Nikt tego za ciebie nie uczyni.

To ogromny przywilej dający ci prawo synostwa i dziedzictwa Bożego. Żadne inne

stworzenie poza człowiekiem tego nie otrzymały, ani w niebie ani na ziemi.

Każda dusza ma swoją tajemnicę obcowania ze Mną niedostępną innym tak na ziemi jak i

w niebie.

Śr. 21.VIII.91. g. 1,15

Mówisz, że chciałabyś, żebym tylko Ja był w twoim, sercu, Czy zdajesz sobie sprawę z

tego, że będąc w twoim sercu, będę czynił to samo, co czyniłem chodząc po świecie? Czy

zechcesz przyjąć to, co Ja przyjąłem, gdy byłem Człowiekiem? Może to wyglądać inaczej,

ale będzie to samo, bo Ja jestem zawsze taki sam jak wtedy i zawsze to samo czynię.

Zastanów się, więc zanim odpowiesz, aby świadome konsekwencji było twoje pragnienie.

Pt. 23.VIII.91. g. 9,30 /podczas XII i XIII Stacji Drogi Krzyżowej/

W tym świecie trzeba umrzeć, by żyć w wieczności - i im bardzie ofiarnie, tym lepiej.

Ja zdejmuję cię z kolejnych krzyży, na który wiesza cię grzeszność twoja. Gdy zdejmę cię

z ostatniego, będziesz już w Niebie choćbyś jeszcze żyła na tym świecie.

Sob. 31.VIII.91. g.20,50

Nie to jest prawdziwe, co ty odczuwasz, ale to, co Ja wiem o tobie. Jesteś w drodze. W

pielgrzymce życia do miejsca świętego, by się uświęcić i uświęcać innych. Taki jest cel

każdej pielgrzymki: nie żeby poznać, lecz żeby się uświęcić przez pokutę, modlitwę i

ofiarę.

Ps 55,23 „Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma; nie dopuści nigdy, by

miał się zachwiać sprawiedliwy."

N. 1.IX.91. g.19

Grzech śmiertelny zabija Mnie w sanktuarium duszy człowieka, który zgrzeszył. Jeśli trwa

w grzechu, jestem w jego duszy martwy i jego dusza jest martwa. Jest to taki stan, jaki

był po Mojej śmierci na Krzyżu, bo istotnie krzyżując Mnie w sobie, krzyżuje swoją duszę.

Ale dokąd jest na świecie, ma możliwość zmartwychwstania duszy przez pojednanie ze

Mną. Gdy Mnie zapragnie, wówczas zmartwychwstanę w jego duszy i ocalę go dla życia

wiecznego.

Ocalenie może też przynieść czyjaś modlitwa lub ofiara, bo spowoduje, że zdąży

pomyśleć o Mnie i zapragnąć Mnie zanim stąd będzie zabrany.

Dusza żyje dzięki Miłości. Gdy odrzuca Miłość jest w stanie umierania w lęku i cierpieniu.

Po odejściu z tego świata dusza zna Prawdę i ma pełną świadomość swego stanu.

Czyściec jest cierpieniem spowodowanym znajomością swego stanu i Boga z nadzieją

powrotu do Niego. Piekło jest taką znajomością bez tej nadziei.

Od stopnia zatwardziałości człowieka zależy ile i jakich modlitw i ofiar potrzeba w jego

intencji, by otrzymał łaskę skruchy i nawrócenia. Wielką zatwardziałość przełamać mogą

wielkie ofiary.

Dlatego dawany jest czas, by dzięki wytrwałym ofiarom dzieci Moich jak najwięcej dusz

zostało uratowanych. I dlatego wylewane są obfite łaski, by otworzyć oczy i serca tych,

którzy są ślepi i trwają w ciemności i by umocnić tych, którzy są światłem Moim na ziemi.

Słowo Pouczenia

37

Pn. 2.IX. 91. g.8,40

Jedno westchnienie czystego serca więcej znaczy niż wiele modlitw zapatrzonych w

siebie.

Sob. 7.IX.91. g.16,10

Ja chcę iść do ludzi jak szedłem na Ziemi Izraelskiej: w ubóstwie, pokorze i ofiarowaniu

wszystkiego za ich zbawienie. Tak chcę czynić w tych, którzy przyjęli Moje wezwanie i

całą swą ufność pokładają w Ojcu. Moja droga jest drogą pełni ofiary z Siebie: swojego

ja, swojej ambicji, swojej ważności, swoich potrzeb. Czy chcesz przyjąć ten ogrom bólu,

jaki jest nieunikniony w zetknięciu Mnie ze światem w twoim sercu i w twoim ciele?

Ps 32,8 „Pouczę cię i wskażę drogę, którą pójdziesz; Umocnię Moje spojrzenie

na tobie.”

Czw. 12.IX.91. g.19,25

Każdy żyje na świecie tyle czasu, ile jest konieczne do uświęcenia jego duszy.

Nie ma porównania między ludźmi. Każdy ma właściwy dla siebie czas, właściwe dla

siebie warunki uświęcenia. Trzeba, więc rozpoznawać swoją drogę do Boga i ufnie

poddawać się prowadzeniu Mojemu.

Powołaniem każdego jest wspomaganie bliźnich w ich drodze zbawienia: świadczenie

dobra i miłości Mojej. Nie sądź, że można uzyskać świętość myśląc o sobie i zajmując się

sobą. Trzeba myśleć o Bogu i w pokorze serca pragnąć Go. Oraz troszczyć się o bliźnich,

by nie pomarli w grzechach swoich.

Wt. 17.IX.91. g.14,40

Droga Krzyżowa

I. - Co jest Twoją sprawiedliwością w moim życiu?

† Kochać i przebaczać.

II. - Co jest moim krzyżem?

† Pokonać zło własnego serca.

III. - Co jest moim pierwszym upadkiem?

† Samolubstwo.

IV. - Kto jest moją matką?

† Każdy, kto o cokolwiek cię prosi, (jeśli nie ma w tym zła).

V. - W czym pomagać?

† Pomagaj bliźniemu wyzwolić się z egoizmu duszy i ciała.

VI. - Co to jest miłosierdzie?

† Odwaga czynienia dobra.

VII. - Co jest moim wtórnym upadkiem?

† Zapatrzenie w siebie.

VIII.- Jak pouczać?

† W Imię Moje - według Mojej woli.

- Co jest Twoją wolą, Jezu?

† Miłość i pokój.

IX. – Co jest moim następnym upadkiem?

† Upór.

X. - Co powinnam oddać?

† Siebie.

XI. - Co ukrzyżować?

† Serce.

XII. - Co ma umrzeć?

† Egoizm.

XIII. - Co oznacza zdjęcie z krzyża?

† Powrót do Matki - do pierwotnej miłości.

XIV. - Co oznacza pogrzeb?

† Powrót do Ojca - do życia wiecznego w Nim.

XV. - Co to jest zmartwychwstanie?

† Radość!

Rz 8,2 „Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie,

wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci”

Alicja Lenczewska

38

Główna różnica między ludźmi polega na tym, że choć wszyscy są grzesznikami - jedni

znajdują zadowolenie w upadku, a drudzy w cierpieniu. Ci pierwsi zmierzają ku piekłu, a

ci następni ku niebu. Tak, więc upadki mogą prowadzić do świętości.

Śr. 18.IX.91. g.10,45

- Co jest moim grzechem przede wszystkim?

† Nieposłuszeństwo.

- Jak to zmienić?

† W każdej sytuacji i chwili pragnąć wypełniać wolę Moją. Cierpienie, które może zbawić

jest łaską i trzeba się nim radować.

Wt. 1.X.91. g.23,30 (podczas Drogi Krzyżowej)

Nie jest ważne, co ty odczuwasz, ale czy spełnia się wola Moja. Szatan nie tylko podsuwa

myśli, aby czynić rzeczy złe, ale - co jest o wiele bardziej niebezpieczne - nakłania i

podsuwa pomysły, by czynić rzeczy w istocie dobre, ale z taką przesadą i w taki sposób,

że rodzą zło i niszczą to, co mogło być na chwałę Bożą. Miłość mierzy się zdolnością do

ofiary.

Ga 1,10a „A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?”

Wt. 8.X.91. g.7,50

Jeśli cierpisz, oddaj swoje cierpienie, abym mógł uczynić rzeczy święte w duszach tych,

którzy są powodem twojego bólu. Świadomość tego niech da pokój i radość twemu sercu.

Nie myśl o tym, że brak ci człowieka, który mógłby wesprzeć cię w chwilach trudnych. Ale

masz Boga, który prawdziwie jest twoim wsparciem i ostoją. I który czuwa przy tobie

dzień i noc.

Jeśli otrzymujesz wyższy dar nie cofaj się do mniejszego.

g.14,30 (podczas Drogi Krzyżowej)

Upadek może być łaską, jeśli prowadzi do opamiętania. Gdybym przez dopuszczanie

powszednich upadków nie utrzymywał twego serca w pokorze, inne, o wiele gorsze

upadki zniszczyłyby twoją duszę. Cisza grobu jest pozorna - śmierć ciała daje pełnię życia

duszy.

Pt. 11.X.91. g.9:00

Żadna aktywność ludzka nie ma wartości, jeśli nie wprowadza do serc Królestwa Bożego.

Jest stratą czasu, który jest darem Bożym danym po to, aby rosła Miłość Boża w duszach

ludzkich.

Usuwanie cierpienia bez prowadzenia do Boga jest bezsensem, bo cierpienie jest łaską

daną dla nawrócenia. Nie jest pożyteczne, zabieganie o dobra doczesne, o ile nie

prowadzi to do dóbr wiecznych.

Dlatego też cokolwiek czynisz, czyn w Imię Moje, aby zbawienie Moje przyszło na świat.

Wtedy każda inicjatywa twoja stanie się schodami do Nieba, po których będziesz

wstępować ty i wielu, których przyprowadzisz.

Dz 18,9b-l0a „Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z

tobą...”

Sob. 12.X.91. g. 22:50

Kochać ludzi, to nie znaczy przeżywać stany emocjonalnej radości z powodu tego, że

zaspokoili twoje pragnienia. Kochać ludzi to znaczy świadczyć im dobro, które prowadzi

ich do Nieba, niezależnie od uczuć i emocji, jakie zjawiają się w twoim sercu.

Pt. 18.X.91. g. 22, 50

Rz 12,19a „Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości.”

Dlaczego chcesz odebrać Mi swoje serce i sama nim rozporządzać skoro Mi je dałaś?

Dlaczego tak łatwo pozwalasz, aby niszczyła cię pokusa. Otwierasz swój umysł na myśli,

które są pokusą i męczysz się pozwalając im zawładnąć sobą.

Nie czyn tego więcej i strzeż swego serca, aby stale wypełniała je Moja Miłość i Mój

Pokój. Uchroniłem cię przed zadaniem sobie śmierci, ale wiedz, że twoja wolna wola jest

ponad Moją Miłością dającą ci życie.

Słowo Pouczenia

39

Sob. 19.X.91. g. 10,50

Twoim schronieniem jest Moje Serce a osłoną - ramiona Matki.

Chcę, abyś żadnej mocy ani żadnych sposobów obrony nie szukała w sobie. Bóg twój jest

jedyną ostoją i w Nim miejsce twoje: spokojne, bezpieczne, dobre.

Dusza należy do Boga, a skoro dostęp do niej ma ktoś inny, to znaczy, że pozostało coś,

czego nie oddałaś i przez co on wchodzi, by cię niszczyć lub czego nie oddajesz ciągle z

prostotą i ufnością dziecka.

Ta walka wewnętrzna jest kosztem, jaki ponosi człowiek za swoją samodzielność, za

odłączanie się ode Mnie, choć przyszedłem na świat i jestem z ludźmi po to, aby

przywrócić im jedność z Bogiem. Ja, jako Człowiek, nauczyłem się posłuszeństwa przez

to, co wycierpiałem.

Ciebie też to nie ominie, ani nikogo z tych, którzy pragną być synami.

Łk 12 Męstwo w ucisku

Czw. 23.X.91. g.10,45

Umartwiać się to znaczy czynić martwym swój egoizm. Lub jeszcze bardziej w ogóle go

nie zauważać, nie brać pod uwagę siebie tak, jakby twoje „ja” z jego potrzebami i

problemami nie istniało.

Wtedy zło nie wejdzie do twojej duszy; nie znajdą oddźwięku podszepty zazdrości,

próżności, poczucie krzywdy, żalu, pychy itp. Nie zrodzą się niszczące uczucia

inspirowane przez anioła buntu.

Wtedy będzie pokój i wszystkie owoce Ducha Świętego począwszy od łagodności a

skończywszy na umiłowaniu cierpienia w świecie dla radości wiecznej w Niebie - twojej i

innych.

Ukochaj cierpiące dusze braci twoich, nadsłuchuj ich wołania i dostrzegaj łzy, które kryją

w sobie. Pragnij otrzeć te łzy, uciszyć ten krzyk, ukoić to cierpienie. Pragnij czynić to,

abym Ja to samo mógł uczynić twojej duszy.

2.XI.91. g.23,15 Dzień Zaduszny

Ja przyszedłem do ludzi, jako ich Brat, aby Mnie umęczyli i abym umarł od zadanych ran.

Ale śmierć dosięgła tylko Mego ciała - tego, co wziąłem ze świata. To w swym obłędzie

egoizmu i ślepoty świat zabrał, bo Ja to oddałem - chciałem oddać gdyż Moja Miłość

przewyższała nieskończenie ból ran i umierania.

Czy ty chcesz, abym nauczył cię tak kochać? Jeśli tak, to trzeba kochać, mimo, że ranią i

zabijają. Ranią i zabijają w tobie to, co ze świata, co cielesne i skażone grzechem

pierworodnym - najbardziej twoją miłość własną.

Jeśli chcesz posiąść Miłość Czystą i jeśli chcesz ofiarować ją innym, to trzeba pragnąć

czynić jak Ja uczyniłem w z wdzięcznością przyjmować możliwość ofiary.

Ps 76,12a „Złóżcie śluby i wypełnijcie je przed Panem, Bogiem waszym.”

N. 3.XI.91. g. 5,45

Miłość czysta to miłość uwolniona od miłości własnej.

Cała tragedia ludzkości i każdego człowieka jest owocem miłości własnej.

Wy całym sercem, całym umysłem i ze wszystkich sił kochacie samych siebie i to was

zaślepia tak dalece, że wyrządzacie krzywdę sobie. Największą krzywdę sobie samym i

wskutek tego innym.

Wszystko chcecie czynić w imię swoje i dla swego imienia. Jesteście niewolnikami samych

siebie - to święty Paweł nazywa cielesnością waszą. I nie chodzi mu o ciało, ale o

zniewolenie ducha, który wskutek tego jest tak ślepy, tak głuchy, że nie dostrzega

Prawdy i nie przyjmuje Dobra. Okłamuje samego siebie i przyjmuje Zło.

Źródłem waszych emocji jest miłość własna i one są tym łańcuchem, którym pęta was

szatan.

W Miłosierdziu swoim ciągle objawiam wam tą samą prawdę, bo Prawda jest jedna.

Pokazuję ją wam i uczę was wieloma sposobami z nieskończoną cierpliwością i miłością,

bo ciągle oddajecie się tej samej ślepocie miłości własnej, która was zabija i dla której

zabijacie innych.

Módl się o zdolność przejrzenia i życia w Prawdzie, o uwolnienie od siebie samej, byś

mogła przyjąć Moje Prawo Miłości i żyć według pierwszego przykazania, bo z niego

wynikają pozostałe i wszystkie dobro.

Alicja Lenczewska

40

Módl się o to za innych i nie żałuj trudu i ofiar, by im pomóc uwalniać się od ślepoty, jaką

daje zapatrzenie w siebie. Ono jest jak krzywe zwierciadło zniekształcające wszystko, co

w człowieku i w świecie uczyniłem dobre i piękne.

Módl się o to i błagaj, i pragnij stale, albowiem tylko Ja mogę cię uwolnić, gdy na to

pozwolisz. Sama nie uczynisz nic i Ja nie uczynię nic, jeśli brak będzie twojego

przyzwolenia. A uczynię tym więcej i tym prędzej, im gorętsze będą twoje wołania i twoje

pragnienie Mnie samego, albowiem Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem.

We Mnie jest twoje uwolnienie i uwolnienie tych, za których się wstawiasz.

Pwt 6, 1-9 „Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej

duszy swojej, ze wszystkich swych sił”.

Pn. 4.XI.91. g.8,20

Podczas modlitwy Pan dał mi zrozumieć, na czym polegała wielkość św. Jana Chrzciciela:

Na tym, że pragnął umniejszać się, by wzrastał Ktoś inny. Odwrotnie niż synowie

Zebedeusza i wielu kanonizowanych, którzy pragnęli być największymi świętymi i używali

w swoich dążeniach słowa „naj...” w stosunku do siebie na tle innych.

Bardziej w duchu Chrystusowym, w duchu Maryi i w duchu św. Jana, który był największy

wśród zrodzonych z niewiasty, jest pragnąć bardziej świętości dla innych niż dla siebie.

Siebie umniejszać, by inni rośli, cieszyć się, gdy ktoś jest lepszy ode mnie, choć ja

pragnę uczynić wszystko, by służyć Panu najlepiej, jak to jest możliwe dla mnie.

To jest coś odwrotnego niż pycha, niż egoizm i próżność. I coś więcej niż brak zazdrości i

chęci dominowania.

Może właśnie to kryje się w słowach Chrystusa: "ostatni będą pierwszymi” - ci, którzy

pragnęli oddać coś z siebie: to, co najgłębiej ukochali, czy tego, kogo najbardziej miłują,

by tym radowali się inni, by to posiedli i wzrastali w świętości na chwałę Pana.

Maryja oddała Jezusa nam, a On Ją nam oddał.

Czyż największą radością twoją nie powinna być radość innych? Oddając wszystko,

wszystko zyskujesz. Pragnąć świętości innych, uświęcasz siebie. Służąc panujesz.

Śr. 13.XI.91. g.15,25

Każda otrzymana łaska i dar Ducha Świętego powinny cię pobudzać do wdzięczności i

jeszcze większej skruchy, bo nigdy nie jesteś godna, by je otrzymać i by być narzędziem

Moim wobec innych ludzi, twoich braci.

Nie bądź dumna z tego, co czynisz z łaski i woli Mojej, ale w uniżeniu odczuwaj nicość

twoją i Miłosierdzie Moje, bo ono jest przyczyną twego istnienia i wszystkiego, czym

jesteś.

Oto pokora doskonała: we wszystkim widzieć dar Mój i Miłosierdzie Moje, które zechciało

posłużyć się tobą dla chwały Mojej i dla świadectwa Mojego działania w świecie.

Wobec ludzi wyznawaj, że to nie ty, lecz łaska Moja czyni wszystko. Niczego, co dobre

nigdy nie przypisuj sobie, lecz wszystko zawsze łasce Mojej.

Dz 1,7-8 „Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec

ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i

będziecie Moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei i w Samarii, i aż po

krańce ziemi.”

g. 23,25

Przed każdym podejmowanym działaniem, twoich rąk, umysłu czy serca zwracaj się do

Mnie, abym tchnął w nie Mego Ducha, aby wypełniło je Boże życie, i aby służyło

rozszerzaniu się Królestwa Bożego wszędzie, gdzie jesteś i gdzie sięga myśl twoja.

Sob. 16.XI.91 o g.10,10

Pokora to także dostrzeganie stanu... nędzy własnej i nędzy każdego człowieka, i

nieustające dziękczynienie za każdy dar podnoszący cię do godności dziecka Mojego,

Mojego świadka i apostoła wobec twoich braci w grzechu i w powołaniu do świętości.

Każdy człowiek jest, bowiem grzeszny i jednocześnie każdy powołany jest do świętości.

Dlatego też różne dary wam daję, abyście wzajemnie byli sobie potrzebni w

przeciwstawianiu się grzechowi, jaki tkwi w każdym z was i w dążeniu do Nieba.

Im większe dary Moje, tym bardziej zobowiązują do skruchy, pokory i dziękczynienia.

Radość twoja z powodu łask, jakie otrzymujesz niech będzie w twym sercu większa niż

smutek z powodu twej grzeszności, bo Miłość Moja większa jest niż twój grzech. Raduj

się łaskami, jakie otrzymują inni dziękuj za nie, aby uchronić serce swe od ziarna

Słowo Pouczenia

41

zazdrości rodzącego gorycz. Dostrzegaj i raduj się wszystkim, co Moje w każdym ludzkim

sercu.

Pn. 18.XI.91. g. 6,20 Bł. Karoliny Kózkówny — patronki ACM

Światłem, siłą i radością twoją jest Miłość - Bóg, który żyje w tobie. Który tobie i twym

braciom pragnie udzielić Siebie - udzielać Siebie ciągle coraz bardziej i coraz głębiej.

Radość twoja będzie tym większa im więcej osób będzie w niej uczestniczyć. Nie ma

drogi do Mnie bez otworzenia serca dla innych i wspomagania ich, by osiągnęli to, co jest

celem ich istnienia: życie w Bogu. Ja jestem Bogiem Trójosobowym. Moim życiem jest

Miłość: rodzenie Miłości, obdarzanie Miłością, przepływ Miłości (przyjmowanie).

Życie we Mnie to uczestnictwo w rodzeniu Miłości, obdarzaniu miłością, przyjmowaniu

miłości. To pulsowanie i przepływ miłości w twoim sercu i poprzez twoje serce.

J 10,34 „Odpowiedział im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja

rzekłem: Bogami jesteście.”

g. 8,00

† Co dziś uczyniłaś z miłością Moją?

† Co uczyniłaś z Miłością darowaną ci dziś?

Czw. 5.XII.91. g.5,20

Barbarzyństwo dzisiejszych ludzi polega na tym, że niczego nie chcą zgłębić a po

wszystkim się prześlizgnąć - co gorsza w poczuciu zadowolenia z siebie i posiadania

pełnego rozeznania.

Pt. 6.XII.91. g.11,10 /podczas Drogi Krzyżowej/

SPRAWIEDLIWOŚĆ Moja zawsze jest ta sama, ale inna dla każdego człowieka, bo inna

jest dusza każdego i okoliczności, w jakich żyje. Inna jest przede wszystkim droga

każdego prowadząca go do świętości, bo jest na miarę tego, jakie jest powołanie i jaki

zamysł Boży względem jego miejsca w Królestwie Bożym.

Dlatego też najważniejszym, co może uczynić człowiek, jest jego otwarcie się na Mój głos

i Moje wezwanie przekazywane na różne sposoby, ale zawsze odpowiednio do możliwości

właściwych każdemu człowiekowi.

Całą swą istotą fizyczną i duchową chłoń Moje światło, jakie jest ci dawane w każdej

chwili i okoliczności. Nie zniewalaj się przykładem i pouczeniami świętych. Odszukuj w

nich tylko to, co jest zgodne z twoją drogą powołania, z twoją strukturą duszy i

sposobami, jakimi Cię prowadzę. Wiele nieporozumień i zła wynikło z tego, że niektórzy

doceniając doskonałość drogi, jaką ich prowadziłem, uznali, że jest to jedyna droga

najdoskonalsza dla każdego i zawsze. A tak nie jest.

Moje bogactwo przejawia się też w różnorodności. Wszystkie drogi, które zgodne są z

Ewangelią prowadzą do Mnie, Wszystkie te, które rodzą błogosławione owoce przemiany

duszy twojej i innych, są Boże i święte. To jest jedyny probierz Prawdy.

Jakiekolwiek wywyższanie jednych nad drugimi i jakiekolwiek narzucanie własnych lub

czyichś przeświadczeń jest objawem zaślepienia pychą, która nie pozwala dostrzec Mnie -

prostego i pokornego, który stoję pochylony nad każdą istotą ludzką, by ją przygarnąć w

sposób jedyny, niepowtarzalny, dający jej pełnię radości we Mnie.

KRZYŻ. Jeśli na swojej drodze życia spotykasz krzyż, to trzeba go wziąć i ponieść z

miłością i pokojem ofiarowując Mi swój trud i swoje cierpienie.

Krzyż ofiarowany Mi w taki sposób namaszczony jest Moim błogosławieństwem i w nim

zawarte jest wielkie dobro dla ciebie i twych współbraci. Jeśli go odrzucisz, krzyż cię nie

ominie, bo jest wpisany w twoje życie na ziemi. Przygniecie cię wtedy cięższy krzyż, bo

nienamaszczony przeze Mnie.

Najcięższy jest krzyż wzgardzony i odrzucany. I tego też nie unikniesz, choćbyś zużyła

całe swoje ludzkie możliwości. Żyjesz przecież na ziemi, na której ludzie postawili krzyż i

zawiesili na nim Boga.

Krzyż będzie twoim udziałem, ale rozważ, że może to być krzyż błogosławiony albo

wzgardzony.

I nie bądź tak pyszna, by samodzielnie wyszukiwać sobie krzyży, sądząc, że doprowadzi

cię to do świętości lub że pomożesz innym. Do świętości prowadzi tylko pokorne i

radosne przyjmowanie Mojej woli, bo w niej zawarte jest najwyższe dobro dla ciebie i

innych.

Alicja Lenczewska

42

UPADEK. Twoja skażona grzechem natura niejednokrotnie, powali cię: przyprawi cię o

ból lub zada ból innym, raniąc ich i zwiększając zakres cierpienia.

Nie tylko to jest upadkiem, co ty zauważasz, czego się wstydzisz, co cię boli.

Wszystko, co w twoim obcowaniu z ludźmi rani ich, co jest przyczyną ich smutku,

cierpienia i łez, jest twoim upadkiem - o ileż większym, jeśli w swoim zaślepieniu pychą i

egoizmem niedostrzeżonym.

Jakże wielkim upadkiem twoim jest napełnianie czyjegoś serca żalem, niepokojem,

złością - pchnięcie kogoś, by on upadł, by gasła w nim miłość. Jest to twoim upadkiem

także wtedy, gdy trwasz w błędzie i wydaje ci się, że masz rację, że tak trzeba czy

można. Strzeż się tego, bo to największy twój upadek spowodowany brakiem pokory i

miłości, i wielkie zło uczynione innym.

POMOC jest ci potrzebna. Uświadom sobie to i pamiętaj, że bez pomocy pozostaniesz w

upadku i pogrążysz się coraz bardziej. Ze inni nie otrzymując pomocy także ginąć będą.

Pragnij pomocy i bądź pośredniczką pomocy dla innych. Najbardziej dla duszy - dla jej

ocalenia i uświęcenia. Nie gardź pomocą, z jaką chcą przyjść do ciebie bliźni, jaką chce

otoczyć cię Matka, jakiej chce udzielić ci Duch Boży przez pośrednictwo ludzi i aniołów.

Dostrzegaj dobro, które do ciebie płynie, wylewaj je na innych.

POUCZENIE otrzymujesz, by nim żyć. Jeśli wiesz, a nie żyjesz według tego, co wiesz - to

cię oskarża. Nie wypełniaj pouczeniem swojego umysłu, lecz swoje serce, byś pragnęła

żyć według pouczeń, jakie otrzymujesz i by życie twoje było pouczeniem dla innych, a

miłość najlepszą lekcją.

OFIARA, aby była czysta, święta i Bogu przyjemna, wymaga przygotowania przez

ogołocenie ze wszystkiego, co łączy ze światem i zamyka w nim.

Wymaga też ogołocenia z miłości własnej, by jedynym cierpieniem było cierpienie innych,

a jedyną miłością umiłowanie Boga i dusz w Bogu.

Wtedy życie może zostać zamknięte, by do świata wróciło to, co z niego i do Boga to, co

wieczne i nieśmiertelne. I wtedy ofiara jest płodna w narodziny dusz dla Nieba.

Amen.

Sob. 7.XII.91. g. 11,20

Zranienia otrzymane od bliźnich wykorzystaj do uświadomienia sobie tego, że równie

często i głęboko ty ranisz innych. Błogosław ludzi i Boga za to, że otrzymałaś poznanie

tego, jak bardzo ułomny jest człowiek i jak wielkiego miłosierdzia potrzebuje i od Boga i

od ludzi. Każdy człowiek - ty także. Cechą świętości jest łagodność, a tą rodzi pokora,

której trzeba uczyć się całe życie.

Łk 2, 39-40 Powrót do Nazaretu

Pn. 9.XII,91. g. 9,25

Uzdrowienie jest owocem wiary i oczyszczenia z grzechów.

Łk 5,17-26 „...On widząc ich wiarę, rzekł: człowieku odpuszczają ci się twoje

grzechy... Mówię ci wstań, weź swoje łoże i idź do domu.”

Sob. 14.XI1.91. g. 10

Pycha jest podstawową cechą szatana. Ile w was pychy, tyle w was szatana.

Człowiekiem włada Bóg albo szatan w takiej części, w jakiej swymi czynami duszy i ciała

służy jednemu lub drugiemu. Rozpoznaniem nie są deklaracje czy formalna

przynależność, ale czyny umysłu i serca, w Piśmie nazywane owocami.

A zatem ile w tobie pokory, prostoty i dobroci - tyle Boga.

Gdyby ludzie uznali swoją słabość i z prostotą dziecka zwracali się do Ojca, ufając Mu w

swoich codziennych sytuacjach życia - moc i świętość Moja wypełniłyby ich i świat, a

Duch Święty przemieniłby wszystko w Królestwo Miłości. I tak się stanie z każdym, kto

wytrwa w tej postawie dziecka Bożego.

Ps 36 przewrotności człowieka i o Bożej Opatrzności.

Słowo Pouczenia

43

N. 15.XII.91. g.7

Ile oddasz będąc na ziemi, tyle i stokroć więcej otrzymasz w Niebie.

N. 29.XII.91. g. 12

Dziecko Moje, zważ na to, że motywem wszelkich twoich czynów wewnętrznych, jak i

zewnętrznych, wszelkich twoich reakcji na to, co cię dotyka w jakikolwiek sposób

(pozytywny czy negatywny) ze strony twoich bliźnich, na to, co przynoszą wydarzenia, w

jakich uczestniczysz - powinna być miłość. Miłość do twojego Boga i go wszystkiego, co

stworzył.

Nie osądzaj nikogo: ani bliźniego, ani siebie. Kochaj miłością współczującą,

wspomagającą, czule otulającą wszystko, co dane jest ci dostrzec i poznać. Idź przez

świat jak Ja, by zbawiać przez Miłość do wszelkiego stworzenia. Nie potępiaj w sercu

swoim nikogo, lecz zbawiaj miłością - choćby ukrzyżowana była miłość Twoja.

Ef 5, 1-2 „Bądźcie, więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane i

postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za

nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu.”

Śr. 1.I.92. g.5,25

Jeśli czyny twego serca, tak wewnętrzne jak i zewnętrzne (ujawniane światu) rodzą się z

czegokolwiek innego niż z czystej miłości, to znaczy, z Boga, to powstrzymaj się, bo będą

to czyny złe - zrodzone z upadłej natury ludzkiej. I zranisz nimi siebie i bliźnich twoich. I

zasmucisz serce twego Boga.

Sob. 18.I.92. g. 16, 20

- Podczas adoracji w kościele, gdy użalałam się nad opuszczeniem i ubóstwem Pana w

tabernakulum, otrzymałam słowa:

„O wiele większe opuszczenie i poniżenie cierpię w duszach poddanych prawu grzechu,

które jest prawem diabła. Tam jestem zanurzony w nieczystościach i zgniliźnie grzechu i

oddycham odorem rozkładu duszy. Tam cierpię bardziej niż podczas Mojej Męki

ziemskiej, a Moje święte Oblicze pokrywa błoto i wydzieliny znieprawionej duszy ludzkiej.

Najbardziej cierpię jednak w poddanych grzechowi duszach, które ślubowały Mi miłość, a

którym otworzyłem Serce Moje, by w nim zamieszkały konsekrowane na wieki. Jad ich

grzechu pali serce Moje od wewnątrz i najgłębiej obraża Moją świętość.

To Moje cierpienie, jakiego w nich doznaję za ich życia ziemskiego stanie się ich

cierpieniem, gdy odejdą z tego świata, gdy poznają, co uczyniły z Moją świętością w

sobie.

Dlatego tak bardzo potrzeba modlitwy i ofiar, by otrzeć Moje Oblicze w duszach ludzkich,

i by ochłodzić trawione bólem Serce Moje. By ocalić tych, którzy zadając mękę Bogu

swojemu gotują ją sobie.”

Czw. 6.II.92. g.1,50

Największe zło w Moich rękach zamienia się w dobro. Tak, jak stało się z Moim

ukrzyżowaniem - największym grzechem ludzkości.

Dlatego nie lękaj się zła. Idź mu naprzeciw ze Mną w sercu oddana Mi całkowicie i

oddająca Mi to, co jest ci dane poznać i doświadczyć.

Jam zwyciężył zło i nie ma go tam, gdzie Ja jestem.

Nie ma zła tam, gdzie Ja jestem, choćby twoje ciało, twój umysł i twoje serce odczuwały

inaczej. Ufaj bardziej Memu słowu niż własnemu ciału, własnemu umysłowi i własnemu

sercu. Ufaj Miłości i Mądrości Mojej, która jest we wszystkim i ponad wszystkim.

Pn. 10.II.92. g. 8,10

Twoja słabość nie jest dla Mnie przeszkodą w posługiwaniu się tobą według woli Mojej.

Przeszkodą jest wyłącznie brak oddania się Miłości Mojej i niechęć poddaniu się woli

Mojej. Wystarczy, jeśli pragniesz być narzędziem Moim, a staniesz się nim, jak stała się

Maryja. Noś Mnie w swoim wnętrzu jak Ona i strzeż i raduj się i zapatrz się we Mnie, abyś

rodziła Mnie ciągle dla świata i dawała ludziom. Jak Ona.

I abyś nie odwróciła się także wtedy, gdy oni krzyżować Mnie będą - w tobie lub w

innych. Pragnij trwać wiernie w powołaniu, które ci dałem i raduj się nim. Oto Ja jestem

mocą twoją i Ja wypełniać będę powołanie twoje do służby dla Królestwa Miłości na ziemi.

Święta jest w tobie wola Moja i święte są czyny, które dokonuję przez ciebie. Święty

jestem Ja, którego niesiesz mimo słabości twojej i twojej skażonej grzechem natury

ludzkiej.

Alicja Lenczewska

44

Raduj się tym i dostrzegaj jak wielkich czynów dokonuję przez ciebie mimo nędzy twojej.

W innych dostrzegaj także, a może przede wszystkim to, co ja czynię przez nich.

Dostrzegaj Moje czyny i raduj się tym, a nie ich grzeszność i nędzę, które tak często cię

smucą.

Ja jestem Panem i Moja wola wypełniona będzie, mimo zła i nędzy świata. Błogosławieni

są ci, którzy pragną ją przyjąć i stać się świadkami Miłości Mojej i Mojego Miłosierdzia.

Ufajcie! Jam zwyciężył zło i Królestwo Miłości otwarte jest dla każdego.

Śr. 12.II.92. g.12,45

Żyj w pełni chwilą teraźniejszą nie wybiegając myślą w przód ani w tył, a nie będziesz

marnowała czasu, który jest ci dany. Cokolwiek jest, jest to dar chwili ode Mnie dla

ciebie. Odnajduj Mnie, rozpoznawaj, adoruj, okazuj wdzięczność. Radź się Mnie i razem

ze Mną czyń i przeżywaj wszystko.

Każda chwila jest świętą, bo każdy Mój dar jest święty. Każde miejsce jest święte, bo jest

Moim darem dla ciebie i w nim Ja jestem z tobą. Wszędzie zachowuj się jak w świątyni:

módl się i czyń dobro.

Czw. 13.II.92. g.6,35

Jakże często ci, którzy żyją ze Mną w komunii pogardzają innymi i izolują się od ludzi,

których nazywają grzesznikami. A przecież w ludzkiej postaci przyszedłem do

potrzebujących Mnie najbardziej.

W ludzkiej postaci chcę to czynić teraz posługując się tymi, którzy Mnie przyjmują. Bo

przyjmują Mnie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla tych, którym Mnie

najbardziej brak.

I chcę być rozpoznany i ciągle rozpoznawany w tych, którzy choć są nędzni i słabi,

uświęceni są Moją obecnością w nich. Potrzeba, abym szedł w Moich świadkach do tego,

co zginęło z Królestwa Miłości na ziemi.

Pt. 14.II.92. g. 10,45 (podczas Drogi Krzyżowej)

III. Nie chciałem upaść. Robiłem wszystko, co mogłem, aby nie upaść. Ale słabość

człowieka jest wielka i nie mogłem, jako człowiek jej opanować. Gdy upadłem, bili Mnie,

kopali, pogardzali Mną. Nie było takiego, kto chciałby Mi pomóc wstać. A Ja sam nie

mogłem, jeszcze bardziej osłabiony ich znęcaniem się nade Mną.

A przecież trzeba było, abym nie zginął w drodze, lesz szedł dalej.

Mówię ci to, abyś zastanowiła się nad tym jak postępujesz widząc człowieka

upadającego. Co czynisz w swym sercu, swymi dłońmi, by nie udręczyć go, lecz podnieść.

Myśl i modlitwa to też czyn. Bardziej skuteczny niż wysiłek rąk pozbawiony łączności ze

Mną.

IV. Staraj się powstrzymać od wyrażania opinii w sytuacjach lub na tematy, gdzie

prawdziwie nic mądrego nie potrafisz powiedzieć, Mądrość jest Moim darem. Jeśli nie

daję ci jej w danej chwili milcz. W milczeniu zawarta jest wielka mądrość, znacznie większa

niż w mówieniu tylko, dlatego, że wydaje ci się, iż powinnaś coś powiedzieć na dany

temat lub w danej sytuacji.

Wielość słów niszczy mądrość, rozbija ją i gubi. Trzeba ważyć słowa, bo one są nośnikiem

określonych wartości: Mądrości Bożej, albo głupoty ludzkiej.

Mówię ci o tym przy IV Stacji, bo mądrość Maryi wyrażała się Jej milczeniem.

Opanowanie w mowie nie może być zamknięciem ust, lecz powinno być owocem ascezy

myślenia. Asceza myślenia to zasłuchanie i zapatrzenie w Moją Mądrość, która, gdy

będziesz z nią obcować powstrzyma twoją porywczość w osądzaniu i zamknie ci usta lub

je otworzy, gdy zechcę płynąć przez ciebie.

Nie zawsze, gdy coś cię uderza, powinnaś reagować na zewnątrz. Zawsze natomiast

powinnaś we Mnie szukać Mądrości, Prawdy i Miłości, by w nich znaleźć odpowiedź dla

siebie lub dla innych.

V. Jakże wielu ludzi zgubiło się lub ośmieszyło tym, iż uważali się za kompetentnych

w każdej sytuacji. Jak wielu czyniło zło przez swą aktywność. Pożyteczne jest zarówno

działanie jak i powstrzymanie się od działania, zależnie od tego, czy jest ono inspirowane

przez Moją Mądrość.

VII. Niejeden upadek jeszcze cię czeka. Mądrością jest nie gniewać się ani na siebie,

ani na innych, ale u Ojca szukać ratunku.

Słowo Pouczenia

45

X. Bądź wolna w duszy swojej od wszystkiego, co pochodzi ze świata.

XI. Nikt nie wyrządzi ci krzywdy, jeśli dusza twoja będzie we Mnie.

Krzywdę możesz wyrządzić sobie wyłącznie ty sama, jeśli oddalisz się ode Mnie. Wtedy

właśnie to, co czynią inni, staje się dla ciebie krzywdą i w nich ją upatrujesz.

Śr. 19.II.92. g.10,20

Sercem można więcej dobra uczynić niż dłońmi. Porównaj to, co stało się na V i VI stacji

Mojej Drogi Krzyżowej. Spójrz także na to jak ukazana jest droga, ofiary całkowitej, którą

pokazuje całą Droga Krzyżowa, a szczególnie stacje X. XI. XII.

- trzeba oddać to, co się posiada — troskę o warunki życia,

- trzeba oddać swoje ciało - troskę o siebie,

- oddać wszelkie dobra otrzymane od świata i ludzi - w sferze niematerialnej, (opinia,

tytuły itp.),

- i dopiero wtedy można oddać w całkowitej wolności swoją dusze Bogu w najwyższym

akcie miłości i ekspiacji.

Ostatnie stacje są znakiem powrotu duszy do Tego, który ją stworzył, a ciała do ziemi, z

której zostało wzięte. Powrót do odwiecznego porządku i ukojenia, jakie uczynił Bóg w

Swej mądrości.

Ucz się w prostocie serca ukazywać prawdę o Mnie.

Nie dociekaj tego, co będzie - przyjmuj to, co jest.

Mk 12,17b „Oddajcie, więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co

należy do Boga.”

Wt. 3.III.92. g. 8,5

† Dziecko Moje, dopóki jesteś w ciele trzeba znosić ból cielesności i żyć duchem. Żyć w

Duchu świętym i karmić się Mną w Eucharystii, aby dusza twoja miała zawsze

bezwzględne pierwszeństwo nad ciałem i aby było ono jej podległe we wszystkim.

Dopóki jesteś na ziemi trzeba spełniać te potrzeby ciała, które są niezbędne do życia i

które ubogacają duszę.

Nie jesteś jeszcze duchem czystym, ale jesteś człowiekiem. A zadaniem człowieka jest

ciągły wybór i wysiłek, by żyjąc na ziemi rozwijać swą duszę i jednoczyć się coraz

bardziej z Bogiem.

Cierpienia i trudy życia ziemskiego są po to, aby przybliżyć się do Boga i aby człowiek nie

zatrzymywał się przy tym, co ziemskie, lecz szukał wartości w tym, co nadprzyrodzone.

Wszystko, cokolwiek robisz na tym świecie powinno służyć przybliżaniu się ciebie i innych

do nadprzyrodzonego życia w Bogu. Twoje myśli i pragnienia serca przede wszystkim.

Każda chwila, jaka jest ci dana powinna temu służyć.

g. 8,20

- Dlaczego, Jezu, w Twoim Kościele jest więcej kobiet niż mężczyzn?

† Bo mężczyźni bardziej pragną robić karierę, a kobiety kochać.

Śr. 4.III.92. g. 11,30 środa Popielcowa

I. Stacja Drogi Krzyżowej: Sprawiedliwość

Moja sprawiedliwość polega na tym, aby czynić dobro każdemu człowiekowi - które

uświęci go i doprowadzi do chwały życia w niebie. Cokolwiek czynię i dopuszczam wobec

ludzi i każdego człowieka, czynię wyłącznie w tym jedynym celu. A ponieważ jestem

Mądrością, wszystko to jest mądre i doskonale w każdym szczególe.

Sprawiedliwość Moja nie jest oparta na karze, lecz na miłości. Dlatego wielką miłością

otaczam tych, którzy zbłądzili i nawołuję ich do powrotu takimi sposobami, jakie są

skuteczne. Kary wymierza sobie każdy człowiek sam przez swoją samowolę wobec

Mojego Prawa Miłości, jakie dałem i objawiłem światu, i jakie wpisane jest w duszę

każdego. Odwrócenie się ode Mnie jest największą krzywdą, jaka może spotkać

człowieka.

g. 14,25

II. Stacja Drogi Krzyżowej: Przyjąć Krzyż

Dziecko Moje, Krzyż jest znakiem zbawienia. Przez przyjmowanie go w codzienności życia

ziemskiego zdąża się do osiągnięcia zbawienia i życia ze mą w wieczności.

Alicja Lenczewska

46

Ta prawda dotyczy każdego człowieka. Ale jest jeszcze coś więcej, co dotyczy tych,

których wybrałem do służby przy Mnie: Odkupicielu całego rodzaju ludzkiego.

Ci przeznaczeni są do szczególnej łaski: niesienia krzyży innych braci swoich - tych,

którzy nie są w stanie unieść własnego krzyża, którzy potrzebują pomocy. Dlatego też

wybrani Moi pomocnicy doznają wielu cierpień i wiele trudów w życiu doczesnym, aby

wszystko to wraz z własnym ciałem i duszą złożyć Ojcu niebieskiemu na odkupienie za

wszystkich ludzi. Tak jak uczyniłem to Ja: Mesjasz - Jezus Chrystus.

Przyjmowany przez nich krzyż jest ich uświęceniem, albowiem nie ma świętości bez

przyjmowania krzyża własnego i krzyży innych - z pokojem i miłością w sercu.

Nie potępiaj wiec tych, którzy upadają. Nie osądzaj! Weź krzyż, pokutuj i módl się za

nich, aby powstali i poszli drogą zbawienia — wsparci na twoim miłosierdziu, na Miłości,

jaką dla nich wlewam w serce twoje.

Pn. 9.III.92. g. 9,0

III. Stacja Drogi Krzyżowej: Pierwszy upadek

Dlatego dałem człowiekowi słabą naturę, by przylgnął do Mnie i we Mnie szukał oparcia i

mocy. Każdy upadek - nawet najmniejszy, spowodowany jest odejściem ode Mnie i

oparciem się na sobie. Nie można oprzeć się na tym, co nie istnieje o własnych siłach, co

nie stoi o własnych siłach. I nie można powstać o własnych siłach, bo takich sił nie ma w

żadnym człowieku w wystarczającym stopniu. Pragnienie powstania to już wołanie o

pomoc. To już zwrócenie się do Mnie, bo wszelkie dobro i wszelka prawość pochodzą, ode

Mnie. Wszystko, cokolwiek spotyka człowieka, co z nim się dzieje może być wykorzystane

ku dobru. Ku jego dobru i ku dobru innych.

Także upadek, gdy prowadzi do skruchy, pokuty i zadośćuczynienia. A zwłaszcza, gdy

powoduje przylgnięcie do Mnie i poddanie się Mojej woli i Mojej Miłości.

Upadki dopuszczane są dla opamiętania i nawrócenia na drogę pokory i ufności wobec

Mnie.

Śr. 11.III.92. g. 8,45

IV Stacja Drogi Krzyżowej: Spotkanie z Maryją

Najpierw potrzebne jest wspomożenie duchowe, z którym przychodzi Matka w każdej

sytuacji: w ucisku, trudzie, w cierpieniu, w upadku. Ale także potrzebna jest Jej obecność

w codzienności: w czasie pracy, wypoczynku, radości, w spotkaniach z bliźnimi.

Potrzebna jest Jej pomoc, by zachować duszę w czystości i uświęcić swe ciało i całą swoją

naturę ludzką.

Miłość Matki jest opoką dla tych, którzy czują się sierotami w świecie. A któż nie jest

osierocony w swym sercu, które przecież pragnie czystej i doskonałej miłości, jaką może

dać tylko Matka. Matka, która zawsze Mnie przynosi każdemu ludzkiemu dziecku. Która

wygładzi każda krzywdę dziecka Swego.

Pt. 15.III.92. g. 13,45

V Stacja Drogi Krzyżowej: Pomoc w niesieniu Krzyża

Jeśli pragniesz unieść własny krzyż, spójrz na krzyże innych i pomóż im je dźwigać. Im

bardziej służyć będziesz sercem i dłońmi, tym lżejszy wyda ci się twój własny krzyż. A

gdy go ofiarujesz za innych, wtedy on będzie niósł ciebie do Mojego tronu w Niebie.

I nie broń się, gdy spada na ciebie cudzy krzyż, gdy ktoś zmusza cię do przyjęcia go.

Spójrz: tyle jest krzyży niechcianych, odrzuconych, splamionych wzgardą ludzką,

wdeptanych w błoto tego świata. Trzeba je podnieść, trzeba ocalić, trzeba złożyć u stóp

Ojca, bo Krzyż to świętość, to ocalenie tych, którzy otrzymali ten najpiękniejszy dar

Mojej Miłości - Miłości Ukrzyżowanej.

Wt. 17.III.92. g. 20,25

VI. Stacja Drogi Krzyżowej: Otarcie twarzy Jezusa

Spójrz w swoje serce: ile w nim Miłosierdzia? Ile odwagi i samozaparcia, by okazać

życzliwość i pomoc człowiekowi pogardzanemu przez innych? Ile pokory, by pochylić się i

dotknąć człowieka zbrukanego - z szacunkiem i miłością dotknąć?

Miłosierdzie różne ma oblicza, ale najbardziej prawdziwym jest pokora i miłość, które

pociągają do czynów heroicznych. One to przywracają piękno obliczu ludzkiemu: twemu i

tego, komu je otarłaś. Bo wtedy widać Boga w człowieku.

Cóż warta pomoc bez miłosierdzia?

Czw. 19.III.92. g. 18,5

VII Stacja Drogi Krzyżowej: Powtórny upadek

Słowo Pouczenia

47

Upadkiem osób powołanych do bliskiego współżycia ze Mną i sprawowania Moich tajemnic

w Kościele, jest pycha duchowa. Ona, jako subtelna pokusa dumy wobec innych z Mojego

wyróżnienia i z Moich łask pojawia się w sercu dążącym do świętości.

Ona także po oczyszczeniu serca w spowiedzi świętej pojawia się, jako zadowolenie z

siebie i poczucia wyższości nad innymi. Ona też odrywa oczy ode mnie i każe patrzeć na

siebie.

Ważne bardzo są więc akty pokory, polegające na tym, aby wszystko, co dobre w sobie

widzieć, jako Mój dar a Moją łaskę darmo daną. Aby okazywać wdzięczność Bogu za

wszelkie dobro, jakie czyni posługując się tobą i jakiego doznajesz od innych.

Gdy płynie przez ciebie Miłość Moja, gdy wylewa się na innych z mocą przez twoje dłonie

i twoje serce - dziękuj w skrusze, bo dzieje się coś, czego nie jesteś godna, czego nie

rozumiesz, co nie od ciebie zależy. A co możesz zniszczyć wpuszczając pokusę pychy do

swej duszy i zatruć jej odorem, woń Mojej świętości, jaką cię wypełniłem.

Wt. 24.III.92. g.11,40

VIII Stacja Drogi Krzyżowej: Pouczenie Boże

Rozważ, pomiędzy jakimi stacjami umieściłem Moje pouczenie. I dostrzeż to, że choć

upadłem, jako człowiek słaby, przygnieciony grzechem ludzkim, to przecież pouczenie

płaczących nade Mną pochodziło wprost z serca Boga.

Niech cię nie obchodzą słabości tych, przez których cię pouczam. Przyjmuj z czystym i

otwartym sercem to, co do ciebie mówię ich ustami, co czynię ich rękoma, by

poprowadzić cię drogą służby i miłości.

Módl się i kochaj. Swoją miłością ofiarną zakrywaj ich słabości i umacniaj świętość w nich

i w wielu przez ich serce, aby i twoja dusza doznała uświęcenia i pokoju we Mnie.

Pt. 27.III.92. g. 20,35

IX Stacja Drogi Krzyżowej: trzeci upadek

Twoim trzecim upadkiem jest ciągłe powtarzanie tych samych upadków i stres z tego

powodu lub zobojętnienie.

A trzeba, abyś dogłębnie poznała swoją słabość i niemożność pokonania jej bez Mojej

łaski. Trzeba, abyś nauczyła się cierpliwości wobec siebie samej i z pokorą przyjmowała

świadomość własne nędzy. Oraz także abyś nauczyła się cierpliwości wobec słabości tych

bliźnich i miłowania ich takimi, jacy są.

Ukochać drugiego, mimo jego nędzy, można jedynie wtedy, gdy dogłębnie pozna się

nędzę swoją. Nie załamuj się, więc lecz usilnie dąż do ciągłego powstawania i

podnoszenia innych wyczekując Mojego Miłosierdzia z nadzieją i pokojem w sercu.

Największym upadkiem jest bowiem brak nadziei i woli powstania.

Sob. 28.III.92. g. 5,30

Chcę, abyś była dobrą uczennicą i służebnicą Moją: abyś służyła swym braciom myślą,

mową i uczynkiem. Abyś kochała ich myślą, mową i uczynkiem.

KOCHAĆ MYŚLĄ to znaczy każde zło i słabość, jakie dostrzegasz u swego bliźniego, o

jakich się dowiadujesz, zanurzać w Miłosierdziu – modlić się, wybaczać i pragnąć jego

powstania. Zwłaszcza to zło, jakie ciebie dotyka i rani, obejmować Miłosierdziem.

Jeśli ktoś upadł w błoto i szamocze się w nim, nie sposób, aby nie obryzgał innych,

zwłaszcza tych, którzy są najbliżej. Nie uciekaj wtedy, aby oczyścić się i nie sięgaj po

błoto, by jego ochlapać odpłacając mu, bo jemu nie pomożesz i sama się pobrudzisz.

Kochaj, by miłość osuszyła kałużę, w jakiej jest i błoto, jakim się skalał. Gorąca miłość

sprawi, że błoto wyschnie i odpadnie tak z nie go jak i z ciebie.

KOCHAĆ M0WĄ to nie rozsiewać wśród innych tego, co złe. Nie powtarzać tego, co

wiesz, co poznałaś i zobaczyłaś z nędzy ludzkiej bliźnich twoich - tych bliskich i tych

dalekich. I nie narzekać!

Mówić tylko to, co służy dobru zwłaszcza ostrzegając innych przed złem, aby szli za Mną

zwróceni twarzą w stronę Światła i nie odwracali się w stronę ciemności.

Wielkie zasługi ma ten, kto zakrywa swoją miłością i swoim milczeniem grzechy braci. A

jeszcze większe ma ten, kto ukazuje dobro w braciach swoich, bo ukazując Dobro, Mnie

ukazuje obecnego w każdym człowieku i każdej sytuacji.

Cóż zresztą wiesz o sercu brata swego, by je oceniać i wydawać opinię?

Alicja Lenczewska

48

KOCHAĆ UCZYNKIEM to mądrze służyć pomocą - według woli Mojej, abyś nie popadła

w skrajność wyniszczającą twą duszę. Wszelkiej biedzie nie zaradzisz, bo dwoje rąk masz

tylko. Służ, więc tak, by ręce twoje sprawne były i by uniosły to, co podejmujesz.

Gdy chwycisz zbyt wiele w swe dłonie wszystko ci wypadnie i nie uniesiesz nędzy czyjejś,

a może także swojej własnej. Może więcej zła będzie niż dobra, gdy podniesiesz i

upuścisz.

Kochaj mądrze, by nie wyręczać, lecz wspomagać w niesieniu cierpienia i krzyża - z

miłością, w zjednoczeniu ze Mną. Uświęcone cierpienie i uświęcony trud - oto wartość

pobytu człowieka na ziemi. Tak, więc kochaj myślą, mową i uczynkiem wszystkich

bliźnich twoich, bo takie jest posłannictwo tego, kogo wybrałem na Mojego ucznia i

apostoła. Niech twoim celem pójścia za Mną nie będzie tylko twoja własna doskonałość i

świętość. Niech twoje oczy i twoje serce nie będą zwrócone na siebie samą.

Patrz we Mnie i kochaj bliźnich swoich, by Miłość zrodziła w tobie heroizm serca. Tylko

Miłość zdolna jest do heroizmu. Tylko Miłość rodzi heroizm - ofiarowanie siebie za bliźnich

jak Ja: twój Mistrz i Oblubieniec.

Wt. 31.III.92. g.22.

X Stacja Drogi Krzyżowej: Ogołocenie

Nie ma ofiary bez ogołocenia. Najpierw trzeba oddać to, co zewnętrzne, co materialne.

Bo wydaje ci się, że jest twoje i że przyozdabiając twoje ciało dodaje ci wartości.

Trzeba oddać także to, co służy twemu egoizmowi i twej próżności - co nie jest konieczne

dla twego istnienia i wypełniania misji, jaką otrzymałaś ode Mnie, co od ludzi pochodzi.

To trzeba oddać pozwalając im żeby zabrali. I nie zważać na to, co z tym uczynią.

Oddaj wszystko w swoim sercu i bądź wolna wobec świata i wobec ludzi, aby jedynie

Miłość rządziła tobą, ubogacała cię i przyozdabiała. Abyś jej służyła wyłącznie.

I nie bój się obnażenia prawdy o tobie. Stań przed ludźmi i przed Bogiem z nagim sercem

i nagim sumieniem, z odkrytą prawdą w twej twarzy. Bo Miłości niczym nie trzeba

osłaniać i niczego jej dodawać.

Czw. 2.IV.92. g.23,10

Ogołocenie to też odejście od uzależnienia twojej wiary, miłości i nadziei od Moich

pociech duchowych, od powodzenia w świecie i od twojego samopoczucia fizycznego.

Wiesz, że jestem. Że jestem Miłością, Mądrością i Wszechmocą, że cię kocham. To niech

ci wystarczy do życia w wierze, pokoju i radości. I do ufnego pójścia za mną tam, gdzie

prowadzi cię Miłość Moja ofiarowana za dzieci tego świata.

g. 23,40

Doskonałość człowieka nie polega na tym, aby wybierał sobie najbardziej chwalebne

dzieła i pragnął odegrać w nich ważną rolę.

Najdoskonalszy jest ten, kto wypełni to, do czego został powołany choćby rola jego

wydawała się marna w oczach świata. Moja ocena doskonałości człowieka opiera się na

jego gorliwości, z jaką wypełnia to, do czego go przeznaczyłem i przygotowałem.

Każda rzecz, jaka powstaje z woli Mojej jest równie ważna, choć jedna i może być mała a

inna wielka. Istotne jest to, aby była dobrze wykonana. Świętością jest pokora, która

skłania do radowania się tym miejscem, jakie Ja wyznaczyłem w planie zbawienia. Tam

najpełniej można Mnie spotkać.

W miejscu, do którego pociąga pycha czeka szatan udający Boga.

Pt. 3.IV.92. g. 8,35

Nie szukaj tego, co wielkie - szukaj woli Mojej

XI Stacja Drogi Krzyżowej: Przybicie do Krzyża

Już niczego nie chciej tu (na ziemi), lecz wszystkiego oczekuj tam (w niebie) - dla ciebie i

dla braci twoich. We Mnie oczekuj.

Niebem Moim się otaczaj z aniołami i świętymi Moimi i z Matką Moją.

Nie żyjesz dla ciała i cielesności duszy twojej. Żyjesz dla Ducha.

Jemu ciało oddaj i podporządkuj - do końca, do przebicia i ukrzyżowania tego

wszystkiego, co łączy cię ze światem i co pochodzi od niego.

Oddaj to, a ból oddania ofiaruj za braci, aby oni mogli odłączyć się od tego, co zamyka

ich w świecie, w ciele i co zamyka drzwi dla Nieba Mojego w ich duszach.

Oto powołałem cię, stworzyłem i wyposażyłem do ofiary całkowitej ukrzyżowania w

świecie, samotności i oddania każdej kropli krwi za braci, aby oni trafili tam, gdzie jestem

Ja Zmartwychwstały na wieki.

Radość ofiary Jest twoim pokarmem i życiem twoim zanim powiem: „wykonało się”.

Słowo Pouczenia

49

Wt. 7.IV.92. g. 8,35

XXI Stacja Drogi Krzyżowej: Wywyższenie na Krzyżu

Jeśli chcesz czegokolwiek dokonać dla Królestwa Bożego - dla swego i innych zbawienia -

to nie masz lepszego narzędzia jak krzyż, by to uczynić. To jest jedyne, najdoskonalsze

narzędzie, jakie daje Ojciec umiłowanym dzieciom Swoim, które chcą współdziałać ze

Mną. Wywyższenie Miłości jest na krzyżu. Krzyż to jedyne miejsce, gdzie miłość jest

autentyczna, wywyższona i gdzie podnosi i unosi wszystkich. Tylko krzyż wywyższa twoją

duszę ponad zniewolenie cielesnością. Krzyż oczyszcza, uzdrawia, uświęca duszę twoją i

dusze tych, których ze sobą tam uniosłaś.

Oddanie ducha Ojcu w akcie ofiary za bliźnich może najdoskonalej i najowocniej dokonać

się w tym najwyższym miejscu ziemi, jakim jest krzyż i wznieść ku Niebu to, co na nim

zawisło.

Moje Serce tam zostało otwarte dla świata? Tam jest miejsce, gdzie bije źródło Wody

Życia i gdzie płynie Krew Zbawienia. Przybliż się do Źródła, aby z niego czerpać życie dla

braci.

Czw.9.IV.92. g. 10,45

Dziecko Maje, niech cię nie zasmuca to, że nie widzisz postępu w rozwoju twej duszy.

Ona rośnie każdego dnia na mocy Miłości Mojej, bo oddałaś Mi siebie. Rośnie w ukryciu

jak roślina, w której nie zauważasz zmiany, gdy się jej przyglądasz.

Dopiero po czasie dostrzegasz, że jest większa, że wypuszcza nowe gałązki. Aż pewnego

dnia zobaczysz kwiat i radować się będziesz jego pięknem i jego wonią.

Promienie słońca to uczyniły i twoja wytrwałość codziennego nawilżania.

Pt. 10.IV.92. g.6,20 (podczas Drogi Krzyżowej)

I. Nie ośmielaj się osądzać dzieł Moich, albowiem niczym jest twój rozum wobec Mojej

mądrości.

II. Nie odbieraj nikomu krzyża, lecz go umacniaj, aby uniósł.

III. Nie ubolewaj nad cudzym upadkiem, lecz wspieraj modlitwą i pokutą twoją.

IV. W opiece Matki pokładaj nadzieję.

V. Czyń, co możesz, a resztę w pokoju duszy pozostaw Bogu.

VI. Nie bądź skąpa w czynieniu miłosierdzia.

VII. Upadki są po to, by z nich powstawać w skrusze serca.

VIII. Żyj wolą Moją i karm się pouczeniem Moim.

IX. Rutyna też jest upadkiem.

X. Pozwól Mi ogołocić tych, których kochasz. Niech oni ujrzą swą nagość, by wyzwolić się

od siebie samych.

XI. Oddaj Mi rany twoje, i bliźnich i świata, bym uleczył Miłością.

XIX. Dusza twoja niech spoczywa w Bogu, bo Jego Jest.

XIII. Masz Matkę, która przedstawi cię Bogu.

XIV. Światu pozostaw, co od niego pochodzi.

Amen!

g.8,45

XIII Stacja Drogi Krzyżowej: Powrót do Matki

Matka cię zrodzi do nowego życia. Oddaj się Jej, gdy nadejdzie dzień twoich narodzin.

Ona w Swych dłoniach uniesie cię, by złożyć twą duszę przed tronem Ojca.

Do życia na ziemi zrodziła cię matka ziemska, do życia w Niebie rodzi cię Moja Matka. Nie

lękaj się, więc chwili twojego przejścia. Miłość Matki cię otoczy i przeprowadzi do chwały

Nieba.

Wt. 14.IV.92. g.8,45 Wielki Wtorek

XIV Stacja Drogi Krzyżowej: Pogrzeb

Wszystko, co łączy cię ze światem poza Miłością i Miłosierdziem niech stanie się martwe.

Oddaj to ziemi, bo do niej należy.

A twoja dusza niech wzięci do Nieba, do Mojej Chwały w Bogu-Ojcu.

Choć będziesz tu jeszcze - będziesz w Niebie i wszędzie, gdzie sięgnie myśl twoja, sięgnie

Niebo, bo ono będzie w tobie - w każdym poruszeniu serca i myśli twojej.

Módl się, pragnij i czuwaj dzień i noc, by nie zgubić matki łaski, jaka jest ci dana w

powołaniu twoim.

Amen!

Alicja Lenczewska

50

Pt. 17.IV.92. g. 2,10 Wielki Piątek

† Wielu rozważa Moją Mękę zawartą w tajemnicach, bolesnych Różańca Świętego i w

stacjach Drogi Krzyżowej, i głównie skupiają się na Moich cierpieniach cielesnych.

A jednak nie one były największe i nie w nich dokonała się Moja Ofiara. Moja Ofiara

dokonała się w Duszy Mojej podczas modlitwy w Ogrójcu i potem w ciemnicy, gdzie

szatan miał swobodny dostęp do Mnie w sferze Ducha, a Moja łączność z Ojcem była

oddalona.

Wtedy wszelkie zło uczynione przez ludzi – przeszłe i przyszłe - otoczyło Mnie i

przenikało Moją Duszę, a Ja musiałem to wytrzymać i pokonać, bo taka była wola 0jca i

tak chciałem.

Cierpienia fizyczne, które były okrutne i które świat ujrzał, były tylko bladym odbiciem

cierpień Mojej Duszy. Cierpienia fizyczne są ograniczone wytrzymałością ciała. Gdy

granica jest przekroczona - ciało umiera. Dasza nigdy nie umiera, a nasilenie

cierpień duchowych nie ma granic - granicą jest wielkość zła i oddalenia od Boga.

Byłem sam z Miłością Ojca w Duszy wobec zła świata i Piekła. Moja bronią była Miłość.

I wtedy i tam dokonała się konfrontacja i nastąpiło zwycięstwo. Ono było w Duszy Mojej

zawsze dla Mnie, przecież czas nie istnieje, a dany jest tylko światu i stworzeniom.

Świat i stworzenia spotykają się ze Mną w czasie. W czasie się pojawiają i znikają i

przechodzą do wieczności, gdy wypełniona zostanie miara, jaka jest im dana.

W czasie przyszedłem na ziemię, jako Człowiek, by objawić Miłość.

By ukazać zwycięstwo Miłości. Jedynie Miłość jest zwycięska. Wszystko w zetknięciu z

Miłością musi spłonąć i ulecieć do Nieba jak wonny dym kadzidła albo zamienić się w

popiół i pozostać w ciemności piekła.

Przyszedłem ogień rzucić na świat. I płonie. I będzie płonął aż wszystko ogarnie i zamieni

w wonny dym chwały albo w popiół potępienia.

Pn. 27.IV.92. g. 8,25

Dziecko Moje, pamiętaj o tym, że twoja służba wobec braci ma nieograniczone

możliwości. Nie mówię o możliwościach rąk i rozumu, bo te mają swoje granice i

rozsądek nakazuje, by ich nie przekraczać w trosce o swoje zdrowie i skuteczność tego,

co podejmujesz.

Lepiej, bowiem mniej wykonać dobrze niż zatracić siebie i zgubić kontakt ze Mną w

pogoni za coraz to nowymi czynami rąk i umysłu. Nie będą one wówczas owocne,

zawiedziesz braci i zniszczysz siebie. A także zniszczysz to jedyne, co chciałem twoimi

dłońmi i twoim umysłem uczynić dla ich dobra.

Mówiąc o nieograniczoności służby chcę ci powiedzieć o nieograniczonych możliwościach

serca - duszy twojej, o nieograniczonej żadnymi uwarunkowaniami miłości. Miłość nie ma

granic: możesz czerpać ją z Mojego Serca i nigdy jej nie zabraknie. I możesz coraz

bardziej kochać braci, aż do ofiary z siebie za nich. Do nieograniczonego brania ze Mnie,

by im dawać ciągle więcej i więcej.

Źródło się nie wyczerpie, a twoje serce będzie rosło, by ogarnąć cały świat coraz

jaśniejszym i gorętszym płomieniem Miłości.

Śr. 20.V.92.

Każde dzieło Boże ma swój charyzmat, a żadne nie ma wszystkich charyzmatów. Dlatego

potrzebna jest jedność i harmonia, aby się uzupełniać i razem tworzyć pełnię łask.

Podobnie jest z ludźmi. Każdy posiada cząsteczkę doskonałości Bożej po to, aby razem z

innymi tworzyć całość doskonałości, jaką Bóg urzeczywistnił w Swoim stworzeniu.

Pokolenia, które następują po sobie w czasie uzupełniają to, co w Swym planie

przewidział Ojciec Niebieski. Każdy człowiek przychodząc na świat wnosi sobą coś, czego

jeszcze brak w Bożym dziele stworzenia.

I będzie to trwało tak długo, aż wypełni się wszystko, czego zapragnął Bóg, aby Jego

dzieło było skończone w swej doskonałości. Czas jest narzędziem tego procesu, którego

nie powstrzyma żadna siła ludzka ani szatańska.

Ponad całym stworzeniem panuje wola Boża, a stworzenia, które się jej przeciwstawiają

nie niszczą planu Stwórcy, lecz siebie samych, oddzielając się od źródła Życia.

Istoty ludzkie rozum otrzymały po to, aby poznawać Boga. Jego wole i doskonałość

stworzenia, i by współdziałać z Nim w wypełnianiu się Jego woli. W tym, bowiem jest

pełnia radości i szczęścia, do jakiej każda istota ludzka, została powołana.

Słowo Pouczenia

51

N. 24.V.92. g. 9

Każdy grzech ludzki czyni wyrwę w Moim Królestwie Miłości.

Strzeż się i pilnuj abyś nie uległa pokusie w chwili nasilenia próby, która trwa nieustannie

- całe twoje życie ziemskie.

Proś Maryję, aniołów i świętych w Niebie o ochronę, byś budowała Królestwo Moje, a nie

szkodziła mu swymi grzechami. Każdy grzech jest budowaniem królestwa szatana na

ziemi i w sercach ludzi, każda nieprzyjaźń i nieżyczliwość także.

Ludziom źle czyniącym potrzebne jest Miłosierdzie i pomoc przez wstawiennictwo Matki

Mojej, a o to prosić zawsze możesz. I jest konieczne, byś to czyniła, współczując im w ich

cierpieniu, z którego nie zawsze zdają sobie sprawę.

Módl się i pokutuj za tych, którzy uczynić tego nie potrafią, bo ulegli złu, jakie dziś tak

bardzo panuje w świecie.

Sob. 20.VI. 92. g. 23,20

Wszystko jest owocem modlitwy. Jaka modlitwa - takie życie: stan twojej duszy i ciała,

oraz twoje czyny - ich przydatność dla budowania Królestwa Bożego w duszach ludzkich,

dla ratowania tych, co giną w grzechach swoich.

Wszystko, cokolwiek czynisz swoim sercem, umysłem lub dłońmi - aby miało sens i

wartość - musi zaczynać się od modlitwy i kończyć się modlitwą, i trwać w niej.

Modlitwa to jedność ze Mną. A przecież Ja jestem początkiem i końcem wszystkiego, co

istnieje: Alfą i Omegą. Beze Mnie nic uczynić nie możesz - nic, co zawiera wartość

pozytywną.

Wielu ginie, świat pogrążony jest w ciemnościach, bo brak modlitwy, brak jedności ze

Mną. Wysiłki, praca, energia tak bardzo wielu ludzi obdarzonych obficie Moimi darami -

tworzy złe owoce, zatrute jadem piekła, które zawsze jest tam, gdzie brak zwrócenia się

do Mnie w ufnej i szczerej modlitwie, Gdzie brak oparcia się na Mojej mądrości i woli.

Ile modlitwy? Tyle miłości, mądrości i pokoju w twoim sercu.

Ile przyjęłaś ode Mnie podczas modlitwy, tyle możesz dać - tego, co warto dawać -

drugiemu człowiekowi.

Od siebie nie masz nie do dania. Możesz przekazywać, braciom swoim jedynie: !

- Moje dobro,

- swoją pustkę,

- lub zło piekła.

I tak się dzieje zależnie od tego, jakie jest twoje życie modlitwy: jej ciągłość, głębia i

żarliwość. I nie sądź, że możesz coś zgromadzić w swoim sercu i potem samodzielnie się

tym posługiwać. Dobro, miłość, mądrość jest energią, która płynie z Boskiego Źródła o ile

jesteś z nim połączona w modlitwie.

Pt. 21.VIII.92 g.21

Ofiara to konkretne czyny, postawy, zachowania w sytuacjach trudnych, w konfrontacji z

ludźmi, którzy ranią. I nie trzeba oczekiwać na jakąś abstrakcyjną Moją łaskę cierpień.

Gdy zgodzisz się w sercu swoim na rany, które zadadzą ci ludzie przestaniesz się ich

lękać, unikać, zamykać się w sobie. Staniesz się wolna i będziesz kierować sią Miłością

kochając jak Ja za nic i mimo ran, by obdarzać i zbawiać.

Łk 18,1. 7 „Powiedział im też... że zawsze powinni się modlić i nie ustawać.

A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają

do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?”

Pn. 31.VIII.92. g.8

Nie zrażaj się nigdy słabościami ludzkimi Moich posłańców, gdy dokonują rzeczy świętych

w Imię Moje. Nie powątpiewaj w moc Moją w nich. Ludzka słabość i ułomność nie przeczy

świętości i prawdzie, rzeczy wielkich, gdy się nimi posługuję, by okazać moc i chwałę

Moją. Ja, jako Człowiek upadałem wielokrotnie na Drodze Krzyżowej, bo ciało ludzkie jest

słabe. A pouczenie Moje na ósmej stacji dokonane zostało między dwoma upadkami po

to, aby ukazać moc Ducha niezależną od słabości ciała.

Każdy człowiek podlega słabościom natury ludzkiej. To jest oścień według właściwości,

jakie każdy otrzymał, a którym duch jego powinien przeciwstawiać się w trudzie i znoju

całe życie. Trzeba mieć cierpliwość w znoszeniu tego i ufność w Miłosierdzie Boże. Mieć

cierpliwość wobec siebie i jeszcze większą wobec bliźnich, którzy cierpią z powodu słabej i

grzesznej natury ludzkiej, w jakiej ich święta dusza jest zamknięta podobnie jak twoja.

Alicja Lenczewska

52

Nie lękaj się słabości własnych i bliźnich twoich. Patrz w ich duszę i w swoją duszę

stworzoną na obraz i podobieństwo Boże. Dostrzegaj świętość, dostrzegaj Moje działanie

i Moje światło, które jest w każdym człowieku i w tobie. I przyjmuj je ufnie, z sercem

radosnym, bo Moja Miłość i Miłosierdzie większe są od małości ludzkich.

Mk 11, 22-25 „Jezus im odpowiedział: Miejcie wiarę w Boga... ...dlatego

powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko

wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie,

co, przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam

wykroczenia wasze.”

Sob. 12.IX.92. g.5,10

Miłość to zdolność do ofiary. Dojrzewa i pogłębia się w trudach i cierpieniach. W

przeciwstawianiu się pokusom, w czasie, którym musi trwać, by dojrzałość nie była

pozorna, powierzchowna, oparta na uczuciach egoistycznych.

Wydarzenia, w jakich uczestniczysz w codzienności twojej są przypowieściami, przez

które mówię do ciebie.

N. 13.IX.92. g. 17,45

Obdarzać Dobrem mogą tylko ludzie szczęśliwi, bo tylko oni mają Dobro w swym sercu - i

dlatego są szczęśliwi.

Zjednocz się ze Mną i raduj się Mną, a wtedy wszystko, co z ciebie wypłynie będzie

Miłością. I obficie płynąć będzie.

Modlitwa to chłonąć Boga ze wszystkich sił i radować się, że jesteś i że On jest. To coraz

głębsze poznanie siebie i wszystkiego w Nim - uwolnienie od uwarunkowań narzuconych

przez świat, innych i samego siebie.

Ef 6,18b „Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie

czuwajcie z całą usilnością.”

Pt. 18.IX.92. g.6

Męczeństwo nie musi oznaczać cierpienia i nie powinno. Powinno oznaczać miłość aż do

zatraty tego, co cielesne, co odbierają zmysły ciała i pożądliwość serca. Męczeństwo, aby

miało wartość ekspiacji musi być czystą miłością.

Jakże bardzo jest ono dziś potrzebne w świecie, który zniewolony jest cielesnością ciała i

duszy aż do granic opętania.

Miłość, Moje dziecko, to nie przywiązywanie ludzi wzajemne do siebie, lecz uwalnianie.

Prawdziwie kochać można tylko w pełnej wolności od oczekiwań i pragnień nie tylko w

odniesieniu do wymiaru ciała, ale nade wszystko do pożądań duchowych.

Czysty dar z siebie jest wtedy, gdy nic nie pragniesz dla siebie: żadnej satysfakcji, żadnej

zapłaty, żadnej wdzięczności, żadnych uczuć. Tylko wtedy możesz czynić prawdziwe

dobro, bo tylko wtedy nie rodzi się w twym sercu to, co niszczy ciebie samą, a pośrednio

i innych: to jest żal, rozczarowanie, niechęć. A może nawet osądzanie prowadzące do

potępiania innych.

Męczeństwo jest szczytem miłości. Bo to ma być śmierć egoizmu i zwycięstwo czystej

miłości.

Aby iść do ludzi z darem serca trzeba mieć serce wole: uwolnione od wszelkich pożądań.

Trzeba zburzyć tą „Jerozolimę”, jaką wybudowałaś w swoim sercu sądząc, że to jest

„miasto święte".

Jedno pragnienie i jedna radość jest potrzebna: pragnienie Boga i posiadanie Boga. I

bycie w tym stanie duszy tam, gdzie jesteś w codzienności twojej. Obojętne czy w

świątyni, czy na ulicy, bo świątynię niesiesz ze sobą w sercu swoim wszędzie.

Nie myśl o innych w kategorii ich relacji wobec ciebie. Czy wzajemnej relacji opartej na

oczekiwaniach, doznaniach emocjonalnych, powinnościach. I nie oceniaj. Staraj się

zrozumieć i wesprzeć, by coraz bardziej stawali się wolni wobec ludzi (także wobec

ciebie) i wobec świata, i coraz bardziej znajdowali radość we Mnie. Tą radość, która nie

jest zagrożona niczym i której nic nie jest w stanie zniszczyć.

Łk 18, 1. 7-8a „Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się

modlić i nie ustawać. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych,

którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?

Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę.”

Słowo Pouczenia

53

Śr. 28.X.92. g.16,40

Nic ci się nie należy... ode Mnie, ani od ludzi... a to, co otrzymujesz przyjmuj z radością:

każdy dzień i to, czym go wypełniam, posługując się ludźmi i sytuacjami.

Każdy dzień jest stopniem, na który wstępujesz zbliżając się do Mnie - do ostatecznego

spotkania ze Mną.

Co przynosisz w swoim sercu wstępując nań? Czym ubogacasz swoje serce? Kogo Mi

przyprowadzasz ze sobą, kogo przynosisz w sercu swoim?

Każdy dzień jest talentem miłości otrzymanym ode Mnie i pragnieniem Moim jest, by był

pomnożony w sercach wielu i w sercu twoim.

Mk 1,15 „Czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże. Nawracajcie się...”

Sob. 31.X.92, g.21,50

Trzeba, abyś się ćwiczyła w oddawaniu Mi wszystkiego, co pojawia się w twym umyśle i w

twym sercu - natychmiast! Aby wykształcił się w tobie odruch, który nie dopuści zła do

twego wnętrza, jakkolwiek silny będzie jego napór i natarczywość.

Ćwiczę twoją wolę i umiejętność czynienia tego, co wiesz, aby nie było w tobie

rozbieżności pomiędzy świadomością, a czynami serca i umysłu. Długa i pełna trudu jest

droga pomiędzy tym, co się wie, a tym, co się czyni.

Trzeba, aby wykształcił się w tobie odruch reagowania miłością na wszystko, co cię

spotyka tak w twoim życiu wewnętrznym, jak i wśród ludzi. Wtedy dopiero staniesz się

autentyczną Apostołką Czystej Miłości i wtedy twoja służba i twoja ofiara osiągną pełną

wartość.

N. 1.XI.92. g.5,50

Jeśli coś czyni się szybko, to powierzchownie. Jeśli podejmuje się wiele, to się spłyca.

Ale jeśli niewiele i powoli to jeszcze nie znaczy, że głęboko.

W życiu wewnętrznym, podobnie jak i w działaniach zewnętrznych (które powinny być

owocem tego pierwszego) czas jest narzędziem pogłębiania i doskonalenia. Dusza,

bowiem dla swej przemiany i rozum dla nabycia mądrości potrzebują obcowania ze Mną

w rozciągłości czasu, jaki dany jest człowiekowi i światu.

g. 8,0

Młodość pełna jest czynów bez zastanowienia, starość zastanowienia bez czynów. Wiek

dojrzały wymaga jednego i drugiego.

Pn. 2.XI.92. g. 8,40

W podejmowaniu każdego czynu serca, umysłu lub rąk potrzebna jest roztropność, aby

nie ulec złudzeniu, że czyni się Moją wolę, gdy pojawiają się myśli i pragnienia działania -

jakże często inspirowane przez własny egoizm (pychę lub próżność) lub przez złego

ducha. O dar rozeznania módl się nieustannie i trwaj przede Mną w pokorze, aby spłynęły

na ciebie Mądrość i Pokój.

Serce i umysł człowieka atakowane są ciągle przez zło, by powstał niepokój i błędy. I

wielkiego wysiłku potrzeba, aby nie ulec, aby nie dać się omamić podstępnym zakusom

zła ukrytym pod pozorami dobra i racji.

Czuwajcie i chrońcie we Mnie wasze serca i umysły.

Pierwszym krokiem w kierunku Mądrości jest dostrzeżenie własnej naiwności i głupoty.

Wt. 3.XI.92. g.8,20 (podczas Drogi Krzyżowej)

Nie szukaj pomocy u ludzi, ale przyjmuj z miłością i wdzięcznym sercem, gdy Ja przez

ludzi będę ci ją dawał. Szukaj pomocy zawsze tylko u Mnie i ufnie oczekuj przyjmując to,

co jest ci dane. Oczy zwracaj ku Niebu, aby żyć w Miłości na ziemi.

Świat jest miejscem uświęcenia świętych i zagłady grzesznych, którzy nie pozwalają

sobie pomóc.

Śr.4.XI.92. g.10,40

- Dziś, Jezu, mówisz w Ewangelii o wyrzeczeniu. Czego mam się wyrzec?

† Siebie.

- Na czym to ma polegać?

† W konkretnych sytuacjach dbaj tylko o dobro innych - dobro dusz nade wszystko.

O twoje dobro Ja sam zadbam.

Nie oceniaj siebie, lecz z pokojem i ufnością oddawaj się Miłosierdziu Memu.

Alicja Lenczewska

54

N. 3.XI.92. g.17,40

Przebywaj ze Mną we wnętrzu swoim, a wtedy każda relacja wobec drugiego człowieka

będzie miłością. I doświadczysz jak wielkim posłannictwem jest wszędzie wnosić Miłość.

Nie oczekuj i nie organizuj specjalnych sytuacji, bo zgubisz teraźniejszość, jaka jest ci

dana, by ujawniła się Moja Miłość przez ciebie. Miłość zawierająca Pokój i Mądrość.

Dz 9, 17b „Pan Jezus, co ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie,

abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym.”

Czw. 19.XI.92. g.5,55

Badaj, dziecko Moje, intencje twego serca, czy źródłem ich jest Miłość Moja, czy twój

egocentryzm. Wystawiaj serce swoje na promienie Mojej Miłości, bym leczył je

nieustannie i ubogacał.

Śr. 2.XII.92. g. 16

Święta i pełna chwały jest modlitwa mieszkańców Nieba. Modlitwa dzieci ziemi może być

tylko wzdychaniem. I dobrze, jeśli jest wzdychaniem z głębi serca. Znacznie gorzej, jeśli

jest tylko słowami, chociażby bardzo pięknymi.

Czw. 3.XII.92. g. 10,30

Trzeba być obydwoma jednocześnie: Marią wobec Mnie, Martą wobec ludzi.

N. 13.XII.92. g.20,20

Wasza niemądrość i grzeszność Mnie nie dotyka, tylko was samych. Ja wam współczuję,

bo was kocham. Bo wasza nędza jest tak wielka, że wzbudza jedynie Moje Miłosierdzie.

Każdy je otrzyma i będzie ocalony, jeśli nim nie wzgardzi lub jeśli znajdzie się ktoś, kto

będzie za nim błagał o Miłosierdzie.

Czw. 17.XII.92. g.23

Dał mi Pan zrozumieć, że kochać Go - wypełniać pierwsze przykazanie miłości - można

tylko, dlatego, że On pierwszy nas umiłował. A zatem, żeby Go móc kochać trzeba

doznać Jego Miłości. Nie poprzez to, co dla nas uczynił, co nam dał, ale przez bezpośredni

kontakt z Nim, przez doświadczenie Jego samego.

Oczywiście ma się wolną wolę, ale wtedy daje ona tylko dwie możliwości: pójść drogą św.

Jana Apostoła, albo Judasza byłego Apostoła.

Słowne nakłanianie do tego, by Boga kochać jest próżnym gadaniem. Jedynie sens ma

stwarzanie sytuacji, w których można Go doznać. A takie sytuacje mogą stwarzać tylko

ci, którzy sami Go doznają. To doznanie Boga jest tym, co przemienia. Po czym już nic,

tak naprawdę, nie można pragnąć, tylko Jego.

I od kiedy wszystko zostaje uporządkowane według właściwej hierarchii wartości. Niczego

nie trzeba się wyrzekać, bo wszystko jest na swoim miejscu.

To znaczy: Pan jest Wartością a wszystko inne o tyle ma wartość, o ile służy zbliżaniu się

do Niego.

A ponieważ Miłość jest emanacją, stąd też sprawia, że pragnie się, aby innych też to

szczęście spotkało i usiłuje się im pomóc.

N. 20.XII.92. g.12,20

Dziecko Moje, oblubienico Moja, troszcz się bardzo i zabiegaj o bezpośredni kontakt ze

Mną. O to spotkanie w Miłości, którego doznałaś tak wiele razy.

Pielęgnuj zażyłość wewnętrzną ze Mną, jako największy skarb, jaki można znaleźć będąc

na ziemi. To wewnętrzne obcowanie ze Mną rodzić będzie w tobie wszystkie dary i owoce

Ducha Świętego, a nade wszystko POKÓJ i MIŁOŚĆ, które przemieniać będą ludzi i świat

wokół ciebie i za twoim wstawiennictwem.

Przygotowuj się na moment wyprowadzenia cię z „Nazaretu” i oczekuj go. Wiele zależy

od twojej gorliwości i wierności trwania we Mnie. Czas biegnie coraz prędzej, a w nim

spiętrza się wszystko to, co musi runąć i być oczyszczone ogniem z Nieba.

Potrzebni są Apostołowie niosący ludziom Mój Pokój i Moją Miłość, aby ich wesprzeć i

ocalić. Potrzeba takich wielu: ludzi o czystych sercach i czystych dłoniach, którzy nie

plamią się pożądliwością świata, w których nie ma nic swego zły duch wprowadzający

śmierć i zamieszanie wszędzie, nawet wśród sług Kościoła Mego.

W tym ostatecznym czasie szatan szczególnie atakuje Kościół od wewnątrz, niszcząc i

zniewalając dusze poświęcone Bogu. Uderza w pasterzy, by rozproszyć owce.

Słowo Pouczenia

55

Trwaj w Sercu Moim i módl się za nich, by ocaleli i by dzięki nim ocalało wielu. Ogniową

próbę przechodzi Kościół i słudzy Moi, bo trzeba, aby ujawniło się, co jest zbożem, a co

kąkolem, gdyż czas żniw nadchodzi.

Mt 23,13 „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo zamykacie

Królestwo Niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie

wejść tym, którzy do niego idą”.

Wt. 29.XII.92. g.4,35

Trzeba, abyś tu nadal była, przede wszystkim tobie samej, bo jeszcze nie nadszedł czas

twojego największego rozwoju duszy - największego zbliżenia do Mnie, jakie jest

możliwe.

Trzeba także, dlatego, abyś wysługiwała łaski dla innych. Dla tych, którym możesz

pomóc będąc wśród nich, wśród ludzi.

Pomoc z czyśćca lub Nieba ma inny wymiar. Pomoc duszy ofiarnej żyjącej w ciele

niejednokrotnie jest niezastąpiona. Ofiaruj swą tęsknotę za odejściem tym dzieciom

Moim, które kurczowo trzymają się życia ziemskiego w nim upatrując jedyny sens swego

istnienia.

Raduj się możliwością ofiary tak wielkiej i tak pomocnej duszom zagubionym w ułudzie,

jaką roztacza świat. Sensem życia na ziemi jest przygotowanie się do życia w wieczności i

pomoc w przygotowaniu się innych.

Zabiorę cię wówczas, gdy osiągniesz kres swych możliwości i gdy twoja służba zostanie

wypełniona.

Łk 19,11-28 Przypowieść o minach

Pt. 1.I.93. g.11.5

Każda minuta, która nie jest przeżywana wspólnie ze Mną, jest czasem zmarnowanym.

Miną wyrzuconą w błoto. Dosłownie!

1 J 2,15. 17 „Nie miłujcie świata, ani tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje

świat, nie ma w nim miłości Ojca. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość;

kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki."

Śr. 6.I.93. g. 14,30 Objawienie Pańskie

Każdy, kogo powołałem do postępowania drogą Ewangelii w Mojej bliskości, powołany

został nie tylko dla siebie samego, ale aby wraz ze Mną przywoływać te dzieci Moje, które

są oddalone ode Mnie, zwabione ułudą świata i kłamstwem szatana. Aby pomagać im

powracać na drogę Prawdy i Miłości i wysługiwać im zbawienie.

Niech cię nie zraża ich wygląd, postępowanie, zachowanie wobec ciebie czy innych.

Jeśli twój brat dostał się w pazury drapieżnego zwierza - choćby nawet wskutek własnego

braku roztropności i posłuszeństwa wobec Ojca - i wydaje krzyki niemiłe dla twego ucha,

lub szamocze się potrącają cię boleśnie; czy wówczas zajmiesz postawę obojętnego

widza urażonego jego zachowaniem i krytykującego go? Potępiającego?

Czy raczej z troską i współczuciem starasz się go uwolnić i wyratować i czy nie wzywasz

pomocy kogoś, kto jest silniejszy od ciebie i na kogo możesz liczyć?

Czyń podobnie wobec każdego, kto uwikłany jest w pajęczynę Zła, jaką osnuty jest świat,

a której nici w mniejszym lub większym stopniu, dosięgają wszystkich ludzi. Z troską,

miłością i współczuciem wstawiaj się za każdym - tym usilniej, im większemu złu ulega.

Trzeba dostrzegać zło i ratować ludzi z gorliwością i samozaparciem, i nigdy nie odwracać

się z niechęcią lub obojętnością od człowieka, który kieruje swe kroki w stronę ciemności.

Po to dałem ci poznać Moją Miłość i po to obdarowałem cię wieloma łaskami, abyś

wszędzie, gdzie jesteś, wstawiała się za braćmi i pomagała im. Po to jesteś na świecie

wśród ludzi, aby to czynić z miłością. Modlitwą i ofiarą góry możesz poruszyć - także góry

zła, jakie nagromadziły się w czyimś sercu.

1 Kor 15, 57-58 „Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo

przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeto bracia moi najmilsi, bądźcie

wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że

trud wasz nie pozostaje daremny w Panu.”

Alicja Lenczewska

56

Nie potępiać nikogo, choćby wielkie zło czynił, to minimum, do którego zobowiązany jest

każdy Chrześcijanin! Ci, których powołałem na Apostołów Miłości Mojej, zobowiązani są

do służby, modlitwy i ofiary w intencji ludzi poddanych Złu i czyniących zło.

Proś Ojca Niebieskiego o umiejętność takiej reakcji wobec każdego, a szczególnie wobec

tych, od których ty lub ktoś bliski twemu sercu zaznał zła.

Twoją powinnością jest nie tylko nie potępiać, ale zbawiać. Razem ze Mną i tak jak Ja.

Pt. 8.I.93 g. 14,30

Droga Krzyżowa

I. Dusza twoja wolna jest od skutków wszelkiej niesprawiedliwości albowiem należy do

Mnie i nie dotykają jej żadne sądy ludzkie, które zawsze są ułomne, zaślepione

subiektywizmem. Duszę twoją i każdego, uwolniłem od skutków ludzkich sądów,

przyjąwszy ludzki sąd i jego wyrok dotyczący Mojej Osoby.

Żaden sąd, żadna opinia ludzka, nie zmienia stanu i wartości duszy, która oddana jest

Bogu. Podobnie żaden wyrok wyznaczony przez ludzi nie odnosi się do duszy, lecz do

cielesności człowieka i jego związku ze światem. A zatem dotyka ludzi oddanych

cielesności i światu a nie oddziaływuje na ludzi żyjących życiem duchowym, którymi

kieruje Bóg i którzy ukryci są w Nim i z Niego czerpią życie swoje.

II. Przyjęte z miłością zło, które niszczy twoje ciało i odbiera to, co może dać ci świat,

ubogaca i uświęca twoją duszę i udoskonala twoje życie wewnętrzne.

III. Słabość ciała jest ograniczona, jego trwanie również. Rozwój i radość duszy żyjącej

w Bogu jest nieskończona.

IV. Kontakt i obcowanie z ludźmi ograniczone są czasem przestrzenią, możliwościami

mózgu, serca i ciała. Uwarunkowane egocentryzmem i egoizmem. Powierzchowne.

Cielesne. Kontakt duszy z Bogiem przenika całego człowieka, nasyca go Miłością,

zaspokaja wszelkie pragnienia i najgłębsze tęsknoty. Daje poczucie pełni i szczęścia coraz

większego, niezależnie od warunków zewnętrznych.

V. Mądrością jest pozwolić Bogu na działanie.

VI. W odruchach serca i czynach miłosierdzia ujawnia się Bóg.

VII. To, co gorszy ludzi żyjących ciałem i światem, dla ludzi uduchowionych jest

motywem do wzrostu gorliwości w oddaniu Bogu siebie i tych, co upadli.

VIII. Celem życia jest słuchanie Boga w obu znaczeniach tego słowa.

IX. Świętość osiąga się przez świadomość upadków i coraz większe pragnienie

powstawania z nich, siebie i innych.

X. Nikt nie odbierze ci dóbr, które masz w duszy, a jedynie to, co dał ci świat.

XI. Zła nie zwycięża się walcząc z nim, lecz przejmując na siebie jego skutki - z miłości,

by uchronić innych.

XII. Tym, co cię krzyżuje jest twój egoizm.

XIII. Nie jest możliwy jednocześnie kult tego, co daje świat i ludzie,

XIV. i kult tego, czym jest Bóg (życie jednym i drugim równorzędnie). Musi obumrzeć

jedno, by zrodziło się drugie.

Sob. 9.I.93. g. 6,20

Najważniejsze jest, aby odejść od zgiełku świata i własnych emocji i by otworzyć duszę

na rozumienie Mojego działania w tobie i w świecie. To otworzy możliwość życia

prawdziwego, na które nie będzie miał wpływu świat i twoja cielesność. To będzie

początek tego życia, który jest celem twej wędrówki ziemskiej.

N 10.I.93. g.22,30

Jakiekolwiek cierpienie, które mogłoby spotkać człowieka na ziemi nie jest wystarczająco

duże, by zrównać jego grzeszność. Każda chwila i wszystko jest darem Bożego

Miłosierdzia. A na nie człowiek odpowiada niewdzięcznością.

Pn. 11.I.93. g.8,30

Nadzieja jest skrzydłami, miłość sterem, a wiara wzrokiem. Ból natomiast jest

proporcjonalny do oddalenia ode Mnie i zwrócenia się ku sobie.

Wt. 12.I.93. g. 22,30

Upadki mąją tą wielką wartość, że ukazują prawdę o twoim stanie duszy. Podobnie

zapominanie o Mnie w momentach ważnych a niespodziewanych.

Słowo Pouczenia

57

Sob. 16.1.93. g.8,25

Poznawać Mnie można tylko przez własne doświadczenie - przez przeżywanie osobistego

kontaktu ze Mną.

Im głębsze jest poznanie Prawdy, tym mniejsza możliwość przekazania.

Prawdę poznaje się przez stan duszy - nie poprzez umysł. Dlatego też głębsze

porozumienie można znaleźć tylko z tymi, którzy znajdują się w podobnym stanie duszy -

ale wtedy przydatność słów jest minimalna.

Droga do poznania Prawdy jest przez Miłość. Im jest głębsza, tym mniej posługuje się

zmysłami ciała i umysłem. Jest przeżyciem, poznaniem duchowym powodującym

przemianę wszystkiego, czym jesteś, co postrzegasz i co czynisz.

Najwięcej możesz powiedzieć milcząc, okazując zrozumienie i czyniąc dobro.

Bardziej zbliża do Prawdy wspólna modlitwa niż wspólna rozmowa.

Bardziej objawia się Miłość przez zrozumienie i czyny miłosierdzia niż przez słowa i gesty

wyrażające uczucia.

Pn. 18.I.93. g.9,10

Bądź czujna i rozpoznawaj, gdy mówię do ciebie posługując się ludźmi lub sytuacjami, bo

może być też tak, że w czyichś słowach jest Mój głos. Mój głos zawsze jednak odzywa się

w głębi serca wskazując na coś, co dociera do ciebie poprzez zmysły ciała.

Czw. 21.I.93. g.8,45

Bądź też czujna, by rozpoznawać działanie Zła budzące w sercu niepokój, zniechęcenie

lub inne uczucia negatywne.

Oczyszczenie i uzdrowienie wewnętrzne wymaga twojego świadomego reagowania:

odrzucania wszystkiego, co niszczy pokój i miłość i przylgnięcia do Mnie ze wszystkich sił.

Wołaj do Matki w chwilach trudnych.

Mk 3,10 „Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś

choroby cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć.”

Pn. 25.I.95. g. 9:00 Nawrócenie św. Pawła

Ja, tak, jak Moja Matka objawiająca się w Fatimie i Medjugoriu, wzywam wszystkich do

nawrócenia, modlitwy i pokuty, aby ocalić jak najwięcej istnień ludzkich i jak najwięcej

połaci ziemi od totalnego zniszczenia przez szatana, który sieje w sercach ludzi niezgodę,

nienawiść i agresję.

Czyńcie pokutę i módlcie się za tych, którzy ulegli nienawiści, i za ich ofiary. I ufajcie

Bogu w Trójcy Świętej jedynemu, aby w sercach waszych, w słowach, które mówicie i w

waszych czynach był Pokój i była Miłość.

Tylko w ten sposób przeciwstawicie się tej niszczącej fali wzajemnych nienawiści i

niezgody, jaka przelewa się przez świat, ogarniając go coraz bardziej. To nowe dzieło

szatana po fali totalitaryzmu faszystowskiego i komunistycznego. Teraz chodzi o to, aby

walczyli wszyscy ze wszystkimi, wykorzystując różnice etniczne, narodowościowe,

wyznaniowe, czy jakiekolwiek inne.

Strzeżcie się wypowiadania słów, które sieją niepokój i przeciwstawiają ludzi między

sobą. Jest czas zamętu w świecie i w sercach ludzkich, bo orędzia, jakie zostały światu

dane, by powrócić na drogi Boże, by modlić się wspólnie i by czynić pokutę, pozostały

zlekceważone przez świat i tych, którzy kierują państwami i głoszą różne ideologie

wywierając wpływ na całe społeczności ludzkie.

Orędzia wzywające do nawrócenia przyjęły jednostki - pojedynczy ludzie i ci są

krzewicielami pokoju. Ci są nadzieją ocalenia dla wielu z tego zamętu, jaki się zaczął i

jaki narasta wbrew pozornym hasłom, czy usiłowaniom do scalania i pokoju.

Nic nie zostanie scalone i nie będzie pokoju bez nawrócenia - bez Boga. Przeciwnie:

niepokój i rozbicie będą narastać i rozprzestrzeniać będzie się to, co dzieje się w

Jugosławii, która zlekceważyła wezwania Mojej Matki i objawiającej się tam.

Niech to, co tam się dzieje, będzie przestrogą dla świata, któremu grozi to samo i jeszcze

więcej, jeśli wezwania do nawrócenia pozostaną bez echa. Niech to będzie przestrogą i

upomnieniem dla każdego, kto pragnie budować swój dom i swoje życie bez zawierzenia

Bogu, bez modlitwy i życzliwości dla innych ludzi.

Niech będzie także wezwaniem do pokuty, modlitwy i czynów miłosierdzia dla tych,

którzy trwają przy Mnie i pragną nieść orędzie Miłości i Pokoju.

Amen.

Wt. 26.1.93. g.10.25

Alicja Lenczewska

58

Każda chwila i każda okoliczność jest dobra, by modlić się wspólnie. Obecny czas

wymaga łączenia się z braćmi w wierze i wspólnego trwania w modlitwie: zawierzania

świata i siebie nawzajem Bogu w Trójcy Świętej, który jest jedynym oparciem i

ocaleniem.

Gdy spotykacie się i gdy jesteście razem, módlcie się i rozważajcie znaki, jakie niesie

Słowo Moje i sytuacje wydarzające się w waszym życiu i w świecie. Odczytujcie te znaki

w świetle nauki płynącej z Ewangelii i z głębi waszego wnętrza oddanego Bogu w

modlitwie. I trwajcie w ufności i Pokoju! Amen.

Ps 107, 1-3 Dziękczynny hymn ocalonych

Pt. 29.I.93. g.7,45

Będzie lepiej - o wiele lepiej - jeśli swą uwagę skoncentrujesz na Moim Miłosierdziu i

potrzebach ludzi, którym możesz je okazać, zamiast na sobie samej: swej grzeszności,

swych, odczuciach, swej samoocenie.

W twoich wewnętrznych napięciach ulgę przyniesie odwrócenie się od nich, by okazywać

miłość czynną innym ludziom: biednym i nieporadnym, bo tacy wszyscy jesteście.

Wszyscy potrzebujecie wzajemnie okazywanej sobie dobroci.

To uleczy bardziej twoje zranione serce niż poszukiwanie Mojej pomocy w odosobnieniu i

trwaniu w zniechęceniu wobec ludzi i siebie samej.

Wystarczy ci Mojej łaski i Moja opieka zapewni ci dość czasu i możliwości na skupienie,

ciszę wokół ciebie i ciszę serca twojego, jeśli Moje Miłosierdzie będzie w centrum twojej

uwagi i pragnień.

Czyż nie tak wyglądała Moja misja na ziemi?

Rozglądnij się wokół siebie, a zobaczysz tych, którzy są obok, a potrzeba zatroszczyć się

o nich. Pomoc serca bardziej jest potrzebna niż pomoc rąk. Tu, gdzie jesteś.

Sob. 30.I.93. g.11,30

Przyjaciółmi nie są ci, którzy ci schlebiają, lecz ci, którzy z miłości ukazują ci twoje

słabości i błędy, o których niejednokrotnie nie wiesz.

Wt. 16.II.93. g.22,30

Straszny jest człowiek sam dla siebie i dla innych, gdy pozostawiony jest swej własnej

głupocie i grzeszności i gdy odsłonięty jest wobec Zła.

Ocean modlitwy jest potrzebny, aby zalać dno własnej nędzy i bezsilności.

2 Kor 2,14 „Lecz Bogu niech będą dzięki za to, że pozwala nam zawsze

zwyciężać w Chrystusie i roznosić po wszystkich miejscach woń Jego poznania."

Pt. 19.II.93. g.8,40

Błogosławiony jest ból, który otwiera twe oczy na Prawdę, który leczy twą duszę i

sprawia, że ciało i świat nie są przeszkodą, lecz miejscem (środkiem, narzędziem)

odnalezienia Boga i twojego miejsca w Nim.

Błogosławiony jest ból, który odrywa od mroku egocentryzmu i cielesności, by otworzyć

świat prześwietlony Bogiem.

Błogosławiony jest ból rodzenia do życia w Prawdzie i Miłości.

Łk 12,32-34 Dobra trwałe

„Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie

niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej nie dostaje i mól nie

niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.”

Czw. 1.IV.93 g. 9,54

Serce w pełni Mi oddane jest sakramentem dla świata.

Czw. 6.IV.93. g.19,30 Wielki Czwartek

Świętego poznaje się po tym, że wszystkiego dotyka jak świętą Hostię. Poganina po tym,

że Świętą Hostię dotyka jak każdą inną rzecz.

Pn. 26.IV.93. g.7,10

Sens mają tylko te rzeczy, które przybliżają do Mnie ciebie lub innych - te świadome

czyny twego umysłu, serca i rąk. Na tym polega sens życia na ziemi i twego istnienia w

ogóle.

Słowo Pouczenia

59

Szukaj takiego sensu we wszystkim, zanim odrzucisz lub wybierzesz coś z rzeczywistości,

która jest i cię dotyka. Zanim po coś świadomie sięgniesz, by przyjąć do swego serca, by

zabrało czas darowany ci od Boga.

Łk. 22, 28-30

N. 2.V.93. g. 0,20

Dał mi Pan łaskę zrozumienia, czym jest miłość:

Kochać to znaczy pragnąć czynić dobro i czynić dobro nie zważając na to, jaki jest ten

ktoś (drugi człowiek) i jak odnosi się do mnie oraz do wartości, jakie ja uznaję.

Czynić dobro tylko ze względu na kogoś. Wszystko dać nic nie chcąc dla siebie

- więcej - tracąc wszystko, co moje.

Mądrze - aby obdarzyć prawdziwym Dobrem: by ocalić duszę.

To jest czysta Miłość - zupełnie inna niż to, co uznawane jest za miłość nawet w bardzo

szlachetnym ujęciu.

Chrystus kochał tych, którzy pluli na Niego, znęcali się nad Nim, lekceważyli Go.

Każdemu czynił DOBRO i każdego obdarzył największym Dobrem - życiem wiecznym w

szczęściu - wiadomo, za jaką cenę własną. Nie chcąc w zamian nic dla Siebie.

Jeśli mam być miłosierna dla kogoś, to nie, dlatego, że widzę w nim Chrystusa i lituję się

nad Nim. Lecz dlatego, że mój bliźni jest nędzny i cierpiący podobnie jak ja i podobnie

jak ja zamotany we własną głupotę i grzeszność.

Mogę okazywać Miłosierdzie (autentycznie i w pokorze) tylko wtedy, gdy dogłębnie

poznam jak bardzo ja sama potrzebuję Miłosierdzia od Pana.

Jakże wielkiego Miłosierdzia potrzebują ci, którzy nic o tym nie wiedzą. I jak wiele trzeba

dla nich czynić, by powrócili do Chrystusa.

Dobrem - czyli miłością - jest tylko to, co rodzi człowieka dla Chrystusa.

N, 16.V.93. g.9,30

Dziecko Moje, trzeba abyś zrozumiała, że gdy ofiarujesz się za innych i prosisz abym

uwolnił ich od zła, to wtedy dzieje się coś takiego, jak działo się ze Mną, gdy ofiarowałem

Ojcu Siebie, aby ludzi ocalić od zła, jakiemu byli poddani.

Nie nadszedł jeszcze czas, aby zło zostało unicestwione. Ono jest i jeśli opuszcza jednych

- zwraca się ku innym - najczęściej ku tym, którzy świadomie godzą się na poniesienie

ofiar dla dobra bliźnich (Cierpienia świętych). Wiedz, że modląc się za kogoś i ofiarując

Bogu siebie w duchu ekspiacji i wspomożenia, jesteś narażona na zwielokrotnione ataki

szatanów, którzy opuszczając tamtych całą swą wściekłość kierują ku tobie.

Nie jest możliwe, aby w takiej sytuacji wystarczyła ci zwyczajna pobożność i przyjaźń ze

Mną. Wtedy musisz dla ocalenia swej duszy - całą siłą trwać przy Mnie, kryć się w Moich

Ranach i obmywać Moją Krwią. Wzywać Mojego Miłosierdzia dla siebie i dla tych, za

których ofiarujesz siebie Bogu.

Trzeba nie wypuszczać z rąk Różańca i adorować Mnie w Najświętszym Sakramencie.

Jeśli czujesz, że nadchodzą ataki szatana, gdy ogarnia cię ciemność i ucisk w duszy

odmawiaj natychmiast „Pod Twoją obronę”, bo to jest egzorcyzm.

I zachowaj pokój wiedząc, że twój ból i umęczenie rodzą wielkie dobro, i że są

błogosławieństwem dla wielu dusz, a zwłaszcza tych, za których się wstawiasz i

zobowiązałaś. Wtedy w tobie powtarza się Moja Męka przynosząca zbawienie.

I mimo tego, co odczuwasz, jest to czas ogromnej łaski i wielkiej jedności ze Mną, który

w tobie i przez ciebie wypełniam Moją misję Mesjasza.

Kol 4,18b „...Pamiętajcie o Moich kajdanach! Łaska niech będzie z wami!”.

Sob. 22.V.93. g.21,30

Dwa są źródła twoich upadków, to znaczy twojego oddalenia ode Mnie:

1. Twoja natura porywcza – twoje „ja’’ nie do końca Mi oddane.

2. Delikatne podszepty złego, którym ulegasz zanim sobie to uświadomisz, bo twoja

czujność bywa uśpiona.

Pierwsze możesz usuwać przez brak zaufania do siebie i usilne pragnienie spełniania woli

Mojej.

Drugie przez stałą świadomość zagrożenia przez pokusy ukryte pod pozorem dobra i

racji.

Wszystko to stanie się proste, gdy poddasz twe serce tęsknocie, jaką wzywam cię do

Siebie. Gdy stanie się ona źródłem, napojem i przystanią dla twojej utrudzonej duszy.

Gdy w niej rozpoznasz Mnie - jedyną Miłość twoją.

Alicja Lenczewska

60

N. 23.V.93. g.5,15

Poddaj się tęsknocie do twego Boga, niech ona, przetrawi dusze twoją, abyś nieustannie

czuła Mnie i pragnęła coraz bardziej. Twoje pragnienie będzie zaspokajane. I będę je

podsycał, byś mogła wciąż bardziej wypełniać się Mną — Miłością pochłaniającą i rodzącą.

g. 7:20

Kochać to obdarzać Bogiem, a nie sobą.

g. 11

Święci to ci, którzy wypełnili całą Moją wolę względem nich: wszystko to, co w nich i

przez nich chciałem stworzyć i tylko to, co w nich i przez nich chciałem dokonać.

Niewielu jest świętych na świecie z dwóch przyczyn:

1. Odrzucanie Mojej woli lub wypełnianie jej z ociąganiem się, opornie i leniwie,

częściowo.

2. Przyjęcie Mojej woli z gorliwością i zapałem, lecz wypełnianie jej ponad miarę, z

przesadą przekraczającą mój zamysł i zniekształcającą go.

Pierwsi idą za Mną powoli, w oddaleniu, zatrzymują się, gubią.

Drudzy biegną wyprzedzając Mnie, wpadają w pułapki, ranią się, bo wydawało im się, że

wiedzą którędy ich poprowadzę.

Źródłem pierwszej postawy jest lenistwo i przywiązanie do świata. Źródłem drugiej pycha

duchowa lub brak roztropności.

Doskonałe jest tylko to, co jest dziełem Moim - wykonanym w całości według Mojego

zamysłu i planu. Twoim zadaniem nie jest tworzyć, czy prowadzić. Twoim zadaniem jest

rozpoznawać i pragnąc abym Ja tworzył i prowadził posługując się tymi wszystkimi

talentami, jakie otrzymałaś - zarówno w odniesieniu do ciebie samej jak i do tych, którzy

są ci dani.

2 Kor 9,8 „A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając

wszystkiego zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki."

Wt. 25.V.93. g.17,15

J 17,4 „Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło,

które Mi dałeś do wykonania”.

Chwałę Bogu oddaje się wyłącznie przez wypełnianie Jego woli. Bałwochwalstwem jest

kult, jeśli nie jest źródłem i owocem przemiany życia według Ewangelii.

Czw. 3.VI.93. g.22,15

Cierpienie łączy o wiele mocniej i głębiej niż tryumfy. Oczyszcza miłość i czyni ją świętą.

Dlatego zjednoczenie duszy z Chrystusem musi dokonywać się przez

ukrzyżowanie. Miłość zmusza Mnie do tego, abym obcinał wszystkie dzikie pędy duszy

umiłowanej a pielęgnował w niej to, co szlachetne i piękne - jak troskliwy i mądry

ogrodnik.

Pt. 4.VI.1993 g. 12:5

Umiłowane dziecko Moje, czuwaj przy Mnie ukrzyżowanym w milionach serc ludzkich.

Czuwaj przy Mnie porzuconym w ciemnicy dusz, które o mnie zapomniały. Czuwaj przy

Mnie, który chodzę wśród ludu Mojego i wołam z utęsknieniem.

Wróćcie do Ojca, bo przecież dałem wam zbawienie. Dlaczego nie chcecie go przyjąć

otumanieni i zaślepieni ułudą i kłamstwem? Dlaczego gasicie światło Ducha Mojego, jakie

zaświecił w waszych duszach chrzest święty? Dlaczego skazujecie wasze nieśmiertelne

dusze na zagładę?

Czuwaj przy Mnie i pochylaj się wraz ze Mną nad ślepymi i głuchymi dziećmi Moimi i bierz

dla nich dary Miłosierdzia Mego, po które same nie potrafią wyciągnąć rąk swoich.

Jakże bardzo spragniony jestem dusz czystych, które zechcą wraz ze Mną nieść Krzyż

Zbawienia! Nie oskarżaj! Módl się za wszystkich i wynagradzaj za wszystko.

Czw. 10.VI.1993. g, 22,10 Boże Ciało

Ja wszystko daję w nadmiarze, hojnym sercem. I wiem ile słaba natura ludzka przyjąć

może, ile przetworzyć na dobro.

Słowo Pouczenia

61

Nie lękaj się słabości twojej, ufnie Mi ją oddawaj wyczekując Mojej pomocy i Mojego

Miłosierdzia. Powtarzaj szczerym sercem akty oddania i akty miłości, których cię

uczyłem, abym mógł czynić w twej duszy wszystko nowe, prześwietlone Moją Miłością.

Sob. 12.VI.93. g. 17,20

- Ile razy popsułam to, co chciałeś uczynić, Jezu, posługując się mną?

† Nie popsułaś. Nic i nikt nie popsuje tego, co Ja chcę stworzyć. Popsułaś jedynie to, co

mogło zaistnieć w tobie, gdybyś była bardziej uległa Mojej woli.

Tomasz a Kempis: „0 naśladowaniu Chrystusa”

cz. III, R. 49 „O pragnieniu życia wiecznego i wielkości dóbr obiecanych tym, co

wytrwale walczą.”

Pn. 14.VI.1993 g. 8,20

Pragnienie pokuty to drugi składnik miłości do Boga obok tęsknoty. Jest jednak jeden

warunek: umartwienia trzeba przyjmować z radością i miłością wobec tych, za pomocą,

których jesteś doświadczana. Od tego zależy wartość i skuteczność pokuty - środka

twego oczyszczenia i oczyszczenia tych, którym pragniesz to wysłużyć.

Nie może tobą kierować nienawiść do siebie i swojego ciała, - co niejednokrotnie

cechowało różnych pokutników, – lecz miłość do Mnie i do wszystkiego, co stworzyłem:

do ludzi i siebie samej.

Wt. 22.VI.1993 g. 23

Oczyszczenie duszy dokonuje się przez Miłość i Prawdę. One rodzą skruchę doskonałą i ta

oczyszcza z wszelkiego zła. Serce staje się czyste, gdy wypełnia je Miłość i Prawda.

Miłość uzdalnia do wszelkiej ofiary, a Prawda rodzi pokorę i to jest świętość.

Nie trzeba szukać cierpienia, bo nie stworzyłem cię do cierpienia, lecz do miłości. Cóż

może dać cierpienie, gdy za mało będzie miłości? Może zniszczyć zamiast ubogacić.

Pragnij i szukaj Miłości a cierpienia przyjmuj i nie zważaj na nie i nie pamiętaj o nich.

Ofiaruj i zapominaj radując się, że Miłość jest Twoim życiem i że możesz obdarzać nią

każdego, - Miłością, która większa jest niż każde cierpienie i niż śmierć, która rodzi

zmartwychwstanie twoje i innych.

Mt 20,18-19 Trzecia zapowiedź męki i zmartwychwstania

„Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom

i uczonym w Piśmie. Oni, skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na

wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie.”

N. 4.VII.93. g. 21:30

Trzeba przejść przez własną nicość i nicość świata, aby dojść do Mnie, który jestem

Wszystkim. I aby tylko Mnie we wszystkim spostrzegać i miłować - we wszelkim

stworzeniu i w sobie samej. I aby iść poprzez kolejne dni jakiekolwiek będą. Iść w

oddaniu Bogu swojemu w zachwycie i wdzięczności. Wtedy każde miejsce będzie święte,

bo wszędzie będziesz obcować ze Mną w ciszy i radości twej duszy.

Codzienność i świat nie są przeszkodą. Przeszkodą jest twoja dusza: jej pragnienia i

pożądania, które oddzielają cię od miłosnego przebywania ze Mną pośród każdej sytuacji,

jaką niesie dany ci czas.

Syr. 18,8-14 Nicość człowieka

Pn. 5.VII.1993 g.8,5

Każda rzecz zbliża do Mnie, jeśli jest przeżywana razem ze Mną. Narodzić się na nowo to

znaczy wszystko dzielić ze Mną i wszystko przyjmować i czynić dla Mnie - dla Mojego

zwycięstwa w duszach. Rzeczywistość, w jakiej wówczas uczestniczysz jest ta sama, co

wpierw, lecz jakże inna w swej istocie.

Nie jest ważne, co czynisz, lecz ile miłości w tym, co czynisz. Miłości - to znaczy Boga.

Każda sytuacja i każda chwila jest łaską Moją i twoją szansą zbliżenia się do Mnie.

Pt. 9.VII.93. g. 22,35

- Wielki jest ból, gdy wszystko wyrywa się do Boga, a ludzka ograniczoność nie pozwala.

Ponieważ ty nie możesz wznieść się do mnie, dlatego Ja uniżam się, by być z tobą.

Alicja Lenczewska

62

N. 18.VII.1993. g.17,45

Nie to jest najważniejsze, co ty chcesz dla Miłości Mojej uczynić, lecz to, co czynisz

według woli Mojej wbrew swoim upodobaniom i chęciom. To jest cenne w oczach Moich,

bo świadczy o tym, że ukochałaś bardziej wolę Moją niż siebie: swoje racje i pragnienia.

Przełamuj opory i obawy, jakie tkwią w tobie i jakie cię kuszą, byś prawdziwie poznała,

że Moje brzemię jest lekkie a moje jarzmo słodkie.

Pn. 19.VII.93 g 20:20

„W bólach rodzić będziesz” - to słowo Moje odnosi się nie tylko do macierzyństwa

cielesnego. Odnosi się ono także do macierzyństwa duchowego a nade wszystko do

twego własnego rodzenia się dla Nieba i rodzenia dla Nieba tych, których nosisz w sercu

swoim!

Śr. 28.VII.93 g.10,30

- Wczoraj, podczas odprawiania Drogi Krzyżowej Pan dał mi zrozumieć, że całe życie

ziemskie człowieka służy do tego, aby wyzbył się skazy grzechu pierworodnego, którym

jest pycha i aby przygotował swą duszę do życia w Bogu.

Życie tu, jest I etapem czyśćca.

Dlatego mamy słabą i ułomną naturę, aby przez własne upadki nauczyć się pokory. I aby

widząc siebie w prawdzie być dobrym i wybaczającym wobec bliźnich. Wobec ich

upadków, którymi niejednokrotnie ujawniają prawdę o nas.

Też w trudzie i cierpieniu niosą swoją nędzę i też ich ranimy. Dlatego konieczne jest idąc

za Chrystusem - dobrem odpłacać za zło.

Zależnie od tego, jak przejdziemy ten I etap czyśćca, będzie wyglądał II etap - ten po

śmierci, gdy już nie będzie można bronić się przed poznaniem prawdy o sobie oskarżając

innych. I gdzie trzeba będzie dopełnić cierpienia oczyszczenia duszy, których tu nie

chcieliśmy przyjąć.

Wt. 7.IX.93. g.13,30 /podczas Drogi Krzyżowej/

Nawet największe twoje wysiłki i uciekanie się do opieki z Nieba nie uwolnią cię

całkowicie od twojej słabości i wynikających z niej upadków.

Walcz ze słabościami twej natury i unikaj upadków, ale wiedz, że najważniejsze, czego

chcę cię nauczyć to umiejętność powstawania przez pokorę, skruchę i wynagradzanie

uczynionego zła. Przez heroiczną ufność w Miłosierdzie Moje i pokój serca oddanego

Bogu.

Wt. 14.IX.93. g.8,15 Święto Podwyższenia Krzyża

Dziecko Moje, pilnuj swego serca, aby nie było w nim brudu nieżyczliwości, żalu i

obwiniania bliźnich twoich.

Cokolwiek złego dojrzysz w świecie i w ludziach, ucisz serce swoje i zwróć je w modlitwie

błagalnej do Mnie, bym ocalił te dzieci Moje, które błądzą, a które ty kochasz i pragniesz

im pomóc.

Skuteczność twojej służby w Dziele Miłości zależy nie od ilości modlitw i wielkości ofiar

twoich, - choć one też maja wartość - lecz od czystości serca twego.

Nie osądzaj i nie żal się, lecz zbawiaj łzami miłości i pokuty tak jak czyniła to Moja święta

Matka,

g.17:30

Miłość pochodzi od Boga i jest ona najwspanialszym dobrem, jakie otrzymuje człowiek i

jakim może dzielić się z bliźnimi.

Przeciwieństwem Miłości jest złość i pochodzi ona od szatana.

Każda złość rodzi złe owoce i niszczy duszę. Złość jest objawem bliskości szatana i

ulegania mu.

Największym grzechem jest świadome uleganie złości, noszenia jej w sercu i kierowanie

jej ku bliźnim, a nawet ku wszystkiemu, co zostało stworzone przez Boga.

Jeśli radość ci sprawia zło, jakie dotknęło kogoś (choćby tego, kto sprawił ci ból), jeśli

przyjemnością jest dla ciebie oglądanie okrucieństwa, krzywdy i lęku, to wiedz, że

sercem twoim rządzi szatan, który tam zamieszkał i który będzie w tobie coraz

aktywniejszy, by zniszczyć świętość twej duszy i zatruć swym jadem tych, z którymi się

stykasz.

Słowo Pouczenia

63

Jeżeli pojawia się w twoim sercu złość i jakiekolwiek jej owoce (niezadowolenie, zazdrość,

pretensje, nieżyczliwość, rozdrażnienie, niecierpliwość, podejrzliwość itp.), to wiedz, że

przystąpił do ciebie szatan i chce działać przez ciebie, chce uczynić cię swoim narzędziem

wobec bliźnich twoich i wobec świata.

Jeśli chcesz zachować serce swoje w czystości nie pozwól na żaden cień złości w nim.

Wzywaj Imienia Mego, uciekaj się w obronę Matki Mojej, pragnij dobra dla wszystkich i

okazuj Miłość Moją każdemu.

Ef 3, 2-3 „...bo przecież słyszeliście o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla

was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica, jaką

pokrótce przedtem opisałem.”

Pt. 17.IX.93. g.8,30 (podczas XI i XII stacji Drogi Krzyżowej)

Sytuacje trudne są sprawdzianem ile jest w tobie miłości Bożej, a ile miłości własnej -

egoistycznej.

Ujawniają też jak wygląda twoja hierarchia wartości i hierarchia pragnień: czy daleko ci

do takiego stanu, aby twoją jedyną wartością i jedynym pragnieniem był Bóg w tobie i w

bliźnich twoich. Co gotowa jesteś oddać w tym celu, o co się żalisz, o co walczysz?

Sob. 30.X.93. g.5

Jeśli przychodzi na ciebie pokusa rozżalenia z powodu niewdzięczności, jakiej doznałaś od

ludzi, którym okazałaś dobroć, to przyjmij tą niewdzięczność, jako zadośćuczynienie za

tak wiele niewdzięczności, jakiej Ja doznałem będąc Człowiekiem i jaką nadal doznaję.

Nikogo i nigdy nie spotka większa niewdzięczność, niż Mnie spotyka. Nikomu nie

uczyniono większej krzywdy za uczynione dobro.

Spójrz na krzyż. On zawiera w sobie dwojakie znaczenie:

- Pierwsze - to miłość i dobroć Boga świadczona ludziom,

- Drugie - to niewdzięczność i zło, jakim ludzie odpłacają.

Gdy jest ci trudno i nie możesz odepchnąć od siebie pokusy rozżalenia, to pomyśl, jak

wiele razy ty okazujesz niewdzięczność wobec Mnie - nawet za tak bardzo konkretne i

namacalne dobra, które dostrzegasz i rozpoznajesz swoim umysłem i sercem.

Męstwo to także zgoda na niewdzięczność, na zło i krzywdę zaznane od ludzi.

Męstwo to odwaga w okazywaniu miłości, to świadczenie o Miłości. To troska o dobro

drugiego człowieka tak wielka, by nie lękać się ofiar i cierpienia własnego.

Tchórzem jest ten, kto osłania siebie. Kto dla zaspokojenia własnych pragnień, ambicji,

pożądań nie liczy się z innymi narażając ich na cierpienie, trud, ofiary.

Lęk miej w sercu jeden: czy nie narażasz kogoś na zło, czy ty nie jesteś powodem

czyjegoś bólu, utrudzenia, smutku. Czy nie marnujesz dobra, jakie mogłaś uczynić innym

i nie zamknęłaś w sercu swoim Miłości, która pragnie przez ciebie wylewać się na

wszystkich braci twoich.

Rz 11,25a „Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości, co do

tej tajemnicy - byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania”.

Czw. 18.XI.93. g.20,45 bł. Karoliny Kózkówny

Czuwaj, dziecko, by nie zaskakiwały cię pokusy. Walkę toczy szatan o każdą myśl twoją i

każde poruszenie serca.

Wszystko, co budzi smutek, żal, niechęć, niepokój pochodzi od niego. Wszystko to jest

atakiem na twoją duszę, by zniszczyć czystość i świętość, do których cię prowadzę.

Dlatego pragnę miłości i adoracji, by cię schronić. Dla ciebie tego pragnę, bo wtedy jesteś

bezpieczna. W duszy pełnej Boga nie ma miejsca dla pokus podsuwanych przez szatana.

Człowiek sam w sobie nie jest zły. Jest tylko bardzo słaby i ślepy.

I tak, jak pierwsi ludzie w Raju, musi wybierać między posłuszeństwem Bogu a

posłuszeństwem szatanowi. Kolejne wybory i decyzje kształtują go i rodzą, jako dziecko

Moje albo, jako dziecko Złego.

Życie na ziemi to czas walki o duszę. Nie ma schronienia od tej walki, ani wytchnienia -

jedynie we Mnie, gdy twoje serce pulsuje Miłością.

Wiedz także to, że każde przeciwstawienie sobie ludzi, każda nieprzyjaźń, każdy podział i

wzajemna nieżyczliwość, jest dziełem szatana. Szczególnie, gdy dotyczy to ludzi, którzy

powołani zostali do współdziałania w budowaniu Moich dzieł miłości, by pociągać i

umacniać innych. Ci atakowani są najbardziej.

Alicja Lenczewska

64

Wszyscy ludzie powołani są do budowania Królestwa Bożego na ziemi. Wszyscy powinni

stanowić Jedno we Mnie, Wszystkich powinna łączyć Miłość. To, co jest temu przeciwne

pochodzi od szatana i jest jego dziełem przynoszącym zniszczenie i ból.

Obserwuj świat i rozpoznawaj znaki czasu. Obserwuj swoją duszę, swoje serce i umysł i

rozpoznawaj, co się w nich dzieje i skąd przychodzi. Bądź czujna, dziecko Moje i walcz a

odpoczywaj i nabieraj mocy tylko we Mnie.

1 Kor 13, 1-13 Hymn o miłości oraz 14-1

„Starajcie się posiąść Miłość, troszczcie się o dary duchowe, szczególnie zaś o

dar proroctwa”

Pt. 19.XI.1993 g.5:00

Dziecko Moje, niech ci się nie wydaje, że wiele należy ci się od ludzi za twoją służbę i

twoje ofiary. Wypełniasz swoją powinność uczennicy Mojej - jakże nieudolnie i z jakimi

oporami niejednokrotnie. Wdzięczna bądź ludziom, że przyjmują to od ciebie i dziękuj

Bogu, że posługuję się tobą - mimo twoich słabości i upadków, które przecież brudzą

twoje serce i umniejszają to, co mogłabyś uczynić.

Pomyśl o tym, ile dobra mogłoby zaistnieć, gdybyś nie marnowała otrzymywanych ode

Mnie dóbr - Mojej Miłości nade wszystko - przez nieczystość twojego serca i brak

pokornego błagania o Miłosierdzie Moje nad tobą.

Jakże wielkim dłużnikiem Moim jesteś, i przecież nigdy nie wyrównasz tego długu. Jakże

wielkim dłużnikiem jesteś wobec ludzi, których zraniłaś lub zasmuciłaś.

Ogromną łaską Moją są te momenty i te sytuacje, gdzie możesz spłacać ten dług, choć w

maleńkiej cząsteczce.

Ps 100 „Służcie Panu z weselem”

Płacz twojego serca uzdrowi cię i odepchnie pokusę pychy i próżności, którymi szatan

chce zniszczyć twoją duszę. Miłosierdzie Moje osłoni cię!

Nie zrażaj się tym, ile ludzie marnują z tego, co czynię przez twoją posługę wobec nich.

Czy przez posługę innych. Troszcz się o to, byś ty nie niszczyła Moich darów, jakie dla

nich otrzymujesz.

Śr. 24.XI.93. g.20

Obietnice składane Bogu mają moc. Ja o nich pamiętam zawsze, nawet wtedy, gdy ty

zapominasz.

Są one ważne i brzemienne w skutki zawsze - jeśli świadomie się ich nie wyrzekniesz. Ale

w takiej sytuacji są brzemienne w skutki obietnice złamane.

Złamanie (z własnej woli) obietnicy danej Bogu jest tragedią człowieka i nigdy nie zazna

on uspokojenia w sercu swoim.

Ps 119,1-2 „Szczęśliwi, których droga nieskalana. Którzy postępują według

Prawa Pańskiego. Szczęśliwi, którzy zachowują Jego upomnienia, całym sercem

Go szukają.”

Pt. 17.XII,93. g.8,55

Żadne działania zewnętrzne na rzecz innych, zwiększenie udziału w obrzędach religijnych,

podróże do miejsc uświęconych Moimi łaskami, nie zastąpią trwania przede Mną w

modlitewnej ciszy serca i we łzach skruchy.

To jest pierwszą powinnością ucznia Mojego, który pragnie stać się Apostołem Miłości.

Maryja trwała w ciszy i modlitwie, aż zstąpił na nią Duch Mój i zapłodnił Jej wnętrze

Miłością, by żyła w Miłości i pielęgnowała Miłość, zanim odda ją światu.

Apostołowie trwali - wszyscy razem z Maryją - a serca ich wypełnione były modlitwą tak

żarliwą, że ogień Ducha Świętego ogarnął ich i napełnił mocą rodzącą czyny święte,

odmieniające dusze ludzkie, by przyprowadzić ich do Królestwa Bożego — stali się

Apostołami Miłości.

Czy dość jest w twym sercu łez skruchy i obcowania ze Mną w Miłości, by czyny twe

święte były? By rodziły świętość w tych, do których idziesz, wśród których jesteś?

2 Kor 4,18b „To, bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne trwa

wiecznie.

Słowo Pouczenia

65

- Dałeś mi, Jezu, łaskę poznania, a nie dałeś mi łaski przemiany, by w pełni żyć Twoją

Prawdą i Miłością.

† Ból rodzenia trwa całe życie ziemskie i czyścowe, aż staniesz się godna, by wejść do

Domu Ojca, by tam w pełni żyć w Prawdzie i Miłości. Pokutuj i raduj się, że możesz, że ta

łaska jeszcze trwa, że możesz płakać nad swoją grzesznością i grzesznością świata. Że

możesz wysługiwać łaskę zbawienia i świętości dla bliźnich twoich. Raduj się, że ta łaska

jest ci dana w każdym kolejnym dniu.

N. 19.XII.1993 g.7,45

- Jak przygotować się do spowiedzi?

† Płakać nad każdym poruszeniem serca, które nie było miłością.

Czas nagli. Spójrz ile minęło go w twoim życiu bezpowrotnie... i bezowocnie, choć tyle

było krzątaniny twojej wokół ciebie samej, wśród innych.

Dziecko Moje, gdzie jesteś? Czemu pozostawiasz Mnie samego w duszy twojej, czemu

uciekasz ciągle ode Mnie na zewnątrz?

Czas nagli i jest go coraz mniej i trzeba naprawdę pozostawić wszystko i zacząć tą jedyną

pielgrzymkę, jaką masz odbyć i odbywać codziennie: pielgrzymkę w głąb własnej twojej

duszy, by odnaleźć w niej Oblubieńca, do którego przecież od tak dawna i tak bardzo

tęsknisz.

Dziecko Moje, słowa, które powiedziałem tobie, mówiłem do innych. Pozostaw słowa.

Poddaj się tęsknocie. W niej zawarte jest wołanie Moje. I idź za nią ku głębi

nieskończonej, jaka otwarta jest w twej duszy. Tam jest płomień wieczny, który

zapaliłem dając ci is