Objawienia Matki Bożej

Objawienie  Matki Bożej w Guadalupe  miały miejsce na  wzgórzu Tepeyac  w Meksyku w roku 1531 . Tym któremu Matka Boża  objawiła się był Indianin  Juan Diego .

Juan Diego był żonaty , ale jego żona , Maria Lucia  zmarła , nie pozostawiając mu  potomstwa . Był bardzo gorliwym chrześcijaninem . 9 grudnia 1531 r. , w obchodzone wtedy święto  Niepokalanego Poczęcia  Najświętszej Maryi Panny , Juan  wyszedł z domu  przed  świtem , aby  zdążyć na Mszę  św. w  odległym kościele Santiago . Było jeszcze ciemno i wyjątkowo zimno . Zwyczajem indiańskim  biegł przez kamieniste wzgórza . w pewnym momencie usłyszał przepiękny śpiew ptasich chórów , rozrzuconych po zaroślach rosnących na wzgórzu zwanym  Tepeyac,  w miejscu gdzie były  ruiny pogańskiej  świątyni  poświęconej bogini  matki bogów . Śpiew nagle ustał i zdumiony Indianin zobaczył  przepiękną kobietę , otoczoną jakby słońcem , która wołała go po imieniu : Juan Diego !Juanito Była cudownie piękna  i wyglądała jakby miała 16 lat . Zapytała z niezwykłą czułością i miłością : Dokąd idziesz , Juanie , najmniejszy i najdroższy z moich dzieci ? Juan odpowiedział : Spieszę się by zdążyć  na Msze świętą i wysłuchać kazania  . Wtedy usłyszał : Kocham cię mój drogi synku . Jestem Maryją , Niepokalaną Dziewicą , Matką  Prawdziwego Boga , który daje życie i je zachowuje . On jest Stwórcą wszystkiego , Panem nieba i ziemi . On jest wszechobecny . Chcę , aby w tym miejscu  wybudowano świątynię , gdyż chcę tutaj okazywać  miłość i współczucie temu ludowi i wszystkim ludziom , którzy szczerze proszą mnie o pomoc . Tutaj będę ocierać im łzy , uspokajać i pocieszać . Biegnij teraz do biskupa i powiedz mu , co tu widziałeś i słyszałeś . Po tych słowach Juan upadł do stóp Maryi i powiedział : Szlachetna Pani  idę spełnić twe życzenie . Kiedy Juan dotarł do domu biskupa , szybko przekonał się , że wypełnienie misji , jaką Maryja  mu powierzyła , jest ponad jego możliwości  . Biskup  Zumarraga  wprawdzie był bardzo miły i cierpliwie wysłuchał opowiadania o  objawieniu Matki Bożej , ale myśl o budowie kościoła na prawdziwym pustkowiu

 

Po tej rozmowie Juan Diego  poszedł znów na wzgórze  Tepeyac,  aby opowiedzieć o wszystkim Maryi . Klęknął u Jej  stóp i powiedział , że  biskup prosił o jakiś znak . Odpowiedziała : Miałeś przeze mnie wiele kłopotów  , idź wiec w pokoju , aby odpocząć . Przyjdź tu jutro o świcie  i wtedy  dam ci znak , abyś przekazał go biskupowi .

Umocniony spotkaniem z Niepokalaną  Juan Diego  poszedł  odwiedzić swojego ukochanego wuja  Bernardino . Zmartwił się bardzo , kiedy zobaczył go w łóżku , dotkniętego ciężką  chorobą . Nie  mógł go zostawić samego , został wiec z nim przez całą noc i cały następny  dzień  , aby przygotować mu  posiłki i ziołowe lekarstwa . To był główny  powód , dla którego w poniedziałek rano nie mógł wstawić się na umówione spotkanie  z Matką Bożą . Juan  Bernardino czuł się coraz gorzej i poprosił siostrzeńca , aby przyprowadził mu księdza , gdyż chciał jeszcze przed śmiercią  wyspowiadać się i przyjąć Komunię  św. Juan Diego wczesnym rankiem  12 grudnia  pobiegł po  księdza  do kościoła parafialnego . Droga prowadziła przez wzgórze  Tepeyac . W swojej naiwności sądził że nie spotka Maryi , biegnąc wschodnią stroną  wzgórza . Kiedy tam się znalazł nagle , ku jemu wielkiemu zaskoczeniu , pojawiła się przednim postać Matki Bożej . Niepokalana postawiła mu pytanie : Co się stało , moje kochane dziecko ? Indianin  pragnąc ukryć zakłopotanie , odpowiedział : Moja Pani , dlaczego wstałaś tak wcześnie ? Nic Ci  nie jest ? Wybacz że nie przyszedłem wczoraj rano , by zanieś biskupowi znak , który zamierzałaś mu posłać . Nie zlekceważyłem obietnicy , ale mój wujek jest  umierający i pragnie bym sprowadził mu przed śmiercią księdza .

Nie bój się, mój synku – odpowiedziała Maryja –czyż nie jestem  , twoją Matką ,która się tobą opiekuje ?  Twój wujek odzyska zdrowie . A teraz posyłam cię z moja misją . Wejdź na szczyt wzgórza i nazbieraj kwiatów , które tam rosną i przynieś je tutaj . Kiedy Juan wszedł na szczyt , zobaczył  przepiękne kastylijskie róże , które przecież nie mogły same urosnąć w środku zimy  na kamienistej zmrożonej i pokrytej szronem ziemi . Szybko napełnił kwiatami swój  indiański płaszcz ( tilmę), opuszczany z przodu jak peleryna i powiązany na plecach . Kiedy przybiegł z kwiatami  , Maryja własnymi rękami je poukładała i zawiązała mu dolne końce tilmy  na szyi , by mógł bezpiecznie donieś kwiaty biskupowi . Powiedziała : To jest obiecany znak , który przesyłam biskupowi . Kiedy go otrzyma ,powinien zgodnie z moim pragnieniem , wybudować w tym miejscu świątynie . Nie pokazuj nikomu kwiatów i nie opuszczaj końców tilmy , dopóki nie znajdziesz się przed biskupem . Ty razem bądź pewny , że biskup uwierzy we wszystko , co mu powiesz .

Kiedy  wpuszczono Juan Diego  do domu biskupa , i wszystkich zdumiał cudowny zapach , który otaczał ubogiego Indianina . Niektórzy próbowali uchwycić jego tilmę i zobaczyć co tam kryje . Wszelkimi sposobami bronił dostępu , jednak niektórym udało się zobaczyć ukryte róże . Próbowali brać kwiaty w ręce , ale gdy ktoś tylko dotknął róży zamieniała się ona  w rodzaj haftu  na płaszczu Juan Diego  . Kiedy wreszcie stanął przed biskupem  Zumarraga , podniósł obie ręce i rozwiązał rogi swojego płaszcza . Zaskoczony biskup  zobaczył całe naręcze cudownych kastylijskich róż , które po pewnym czasie znikały , a na tilmie ukazało się  przepiękne odbicie  postaci Matki Boskiej  . Biskup zerwał się z fotela i razem z domownikami ukląkł  u stóp Indianina i przez długi czas adorował  cudowny obraz  . Po długim czasie gorącej modlitwy , biskup wstał , delikatnie zdjął tilmę z ramion Juan Diego , i przeniósł ją do głównego ołtarza swojej kaplicy . Wieść  o cudzie rozeszła  się po mieście lotem błyskawicy . Nastepnego dnia w procesji przeniesiono cudowny obraz do katedry . Wydarzeniu towarzyszyły radosne śpiewy  ogromnej rzeszy ludzi .

12 grudnia rano Matka  Boża  objawiła się również  umierającemu Juanowi  Bernardino

, wujkowi Juan Diego . Przywróciła mu pełne i powiedziała , żeby się nie martwił o swojego siostrzeńca , gdyż posłała  go do biskupa z cudownie odbitym obrazem na jego płaszczu . Powiedziała również pod jakim tytułem  chciała by , aby Ją  czczono w przyszłości . Tłumacz , który przekazał biskupowi relację Juana Bernardino , przełożył tytuł jako ,, Zawsze Dziewica  , Święta Maryja  z Guadalupe”  . 

Tubylcy  rozumieli to imię „ de Guatlashupe” , co pisze się w  ich języku  „tetlcoatlaxopeuh” , a znaczy  „Zdeptany kamienny Wąż” . W ten sposób Matka Boża ogłosiła , że pokonała straszliwego boga  quetzalcoatla , czczonego w  postaci upierzonego węża oraz innych bogów  za którymi kryje się sam szatan , a którym Azetekowie składali w ofierze niezliczoną ilość ludzi . Wśród ludzi szybko rozniosła się wieść o imieniu , którym obrała sobie Matka Boża , objawiając się Juanowi Diego i Bernardino . Jej cudowny wizerunek , w którym zawarte są wszystkie symbole : Chmury  , gwiazdy ,słońce , półksiężyc i mały czarny krzyż  na złotej broszce , potwierdzają prawdę , że zdeptała głowę krwiożerczego węża i pokonała go , ponieważ jest Matką Boga  Jezusa Chrystusa . 

Na cudownym wizerunku dwie poły płaszcza są związane czarną wstążką w kształcie kokardy (Dla Azeteków był to znak że kobieta jest w ciąży) . Poniżej jest kwiat  z czterema płatkami , który jest symbolem  Boskości  . Znaczy to , że dziecko w łonie Maryi  jest  Bogiem . Badania astronomów w 1981 r. potwierdziły , że istnieje zgodność układu gwiazd  na płaszczu Matki Bożej z układem gwiazd w czasie objawień , w 1531 r. Dla Azeteków był  to niezwykle mocny znak  wzywający ich do porzucenia pogaństwa i zwrócenia się do religii chrześcijańskiej , bo słońce i księżyc i gwiazdy nie są żadnymi bogami , lecz zostały stworzone przez Boga , Stwórcę nieba i ziemi . Patrząc na cudowny obraz , każdy Indianin mógł bez trudności odczytać z niezwykle bogatej symboliki , że Kobieta  jest w  ciąży , a dziecko , które się z niej narodzi , Jest Bogiem.

Objawienia Matki Bożej na wzgórzu Tepeyac były momentem zwrotnym w ewangelizacji Ameryki . Dały początek masowym nawróceniom Indian . Do momentu objawień misjonarze  chrzcili najczęściej niemowlęta i umierających . Natomiast po objawieniach każdego dnia  tysiące Indian zgłaszało się do placówek misyjnych z prośbą o chrzest . Niektórzy księża musieli udzielać sakramentu chrztu nawet 6 tysiącom osób dziennie . Misjonarz Toribo de Benavento pisze , że konwencie Quecholacw ciągu pięciu dni  ochrzcił  14200 Indian . Flamandzki franciszkanin o. Peter Ghent  zaświadcza , że w czasie jego misji w Meksyku , sam  ochrzcił około miliona Indian . W ciągu zaledwie kilku lat , od 1532do 1538 r. dokonała się chrystianizacja całego Meksyku  , około 9 milionów ludzi  przyjęło dobrowolnie chrzest i inne sakramenty . Jest to fakt bez precedensu w historii . Wszyscy mieszkańcy , którzy przed objawieniami w większości byli bardzo niechętni i często wrogo nastawieni do chrześcijaństwa , nawrócili się w sposób zupełnie spontaniczny . Przez reformację w Europie 5 milionów ludzi  opuściło Kościół katolicki , a w tym samym czasie , po objawieniach w Guadalupe , 9 milionów Azeteków  włączyło się we wspólnotę Kościoła Katolickiego .  Liczni misjonarze , którzy przyjechali z Europy , zaczęli budować w całym Meksyku szkoły , szpitale , warsztaty pracy , kościoły i klasztory . W 1552 r. dekretem papieża i króla został powołany do istnienia  pierwszy Uniwersytet Meksyku  i otrzymał  podobną rangę , jak  hiszpański Uniwersytet  w  Salamance . Zaraz  po objawieniach rozpoczęto budowę pierwszej kaplicy na wzgórzu Tapeyac . Zakończono ją w ciągu 13 dni , przed świętami Bożego Narodzenia . 26 grudnia  1531 r. biskup Zumarraga  przeniósł cudowny obraz w uroczystej procesji z katedry do kaplicy w Tapeyac . Wzieli w niej udział wszyscy mieszkańcy miasta . Indianie z wielkiej radości śpiewali , tańczyli , dla wiwatu strzelali strzałami w powietrze . Niestety jedna ze strzał zupełnie przypadkowo ugodziła pewnego mężczyznę w szyję . Zabitego położono przed  obrazem Matki Bożej i wszyscy ludzie z dziecięcą wiarą zaczęli modlić się o cud . Po pewnym czasie Indianin otworzył oczy  , popatrzył na obraz Niepokalanej i wstał o własnych siłach . Został całkowicie uzdrowiony .   Na widok cudownie do życia przywróconego Indianina zgromadzeni z jeszcze większa gorliwością  zaczęli śpiewać Bogu azeteckie hymny dziękczynienia . Biskup ustanowił Juana Diego odpowiedzialnym za nową kaplicę z cudownym obrazem Matki Bożej . Na mocy specjalnego pozwolenia przyjmował Jezusa w komunii św. trzy razy w tygodniu . Do nowego sanktuarium każdego dnia przybywały rzesze pielgrzymów . Matka Boża zgodnie ze swoją obietnicą  pocieszała strapionych  , przywracała radość życia oraz zdrowie duszy i ciała  . Juan Diego nieustannie opowiadał przychodzącym Indianom historię objawień w ich ojczystym języku . Wyjaśniał prawdy chrześcijańskiej wiary i w ten sposób przygotował Indian do przyjęcia chrztu , później odsyłał ich do misjonarzy , aby przez udzielenie sakramentów  dopełnili dzieła ewangelizacji . Juan Diego zmarł 30 maja 1548 r. i został pochowany na wzgórzu Tepeyac . Jego beatyfikację dokonał Ojciec Święty  Jan Paweł II 6 maja 1990 r. w Guadalupe . Natomiast jego kanonizacja nastąpi w lipcu 2002 r. również w Meksyku . Wpatrując  się w postać świętego Indianina , prośmy go o wstawiennictwo , aby nam  dopomógł osiągnąć duch heroicznej wiary i pokornej miłości . Św. Juan Diego , módl się za nami .    

 

OBRAZ  MATKI  BOŻEJ   Z GUADALUPE

Podobnie jak pośmiertne odbicie ciała Jezusa  na  Całunie Turyńskim  ,cudowny obraz Matki Bożej z Guadalupe jest dla współczesnej nauki  niewytłumaczalną zagadką . Kroniki mówią , że podczas objawień w 1531 w r. Matka Boża zostawiła swoje odbicie na tilmie  Indianina Juana Diego . Tilma jest wierzchnim odzianiem Indianina  , rodzajem obszernego płaszcza utkanego z grubych i szorstkich włókien  agawy . Kolorem przypomina surowe płótno lniane . Materiał utkany z tych włókien po 20 latach ulega całkowitemu rozpadowi  , a z powodu szorstkiej i nierównej nawierzchni oraz rzadkich splotów absolutnie nie udałoby się na nim  namalować żadnego obrazu . Naukowe badanie płótna , na którym znajduje się obraz Matki Bożej z Guadalupe , przeprowadzone w 1976 roku potwierdziły , że  jest to materiał utkany z włókien agawy . Fakt że na tej kaktusowej  tkaninie znajduje się obraz , który jest prawdziwym arcydziełem , i że sama tkanina przetrwała  w idealnym stanie przez 470 lat , nie wykazując choćby najmniejszych znaków rozpadu , zdumiewa  wszystkich , a szczególnie świat nauki  . Zadziwiająca jest ciągle świeżość barw tego niesamowitego obrazu oraz brak na nim zniszczeń pomimo faktu , że przez ponad  100 lat wisiał nie zabezpieczony żadnym szkłem , wystawiony na bezpośrednie działanie różnych destruktywnych czynników , między innymi dymu kadzideł , palonych perfum , sadzy i spalającego się wosku z niezliczonych wotywnych świec . Słynny meksykański malarz Miguel Cabrera pisze  że w 1753 r. widział , jak przez dwie godziny , około 500 razy , pielgrzymi dotykali obrazu różnego rodzaju przedmiotami , które mieli ze sobą . Każdy inny obraz , który by się znajdował w podobnych warunkach , szybko uległ by zniszczeniu  , zaczernieniu i stal by się nie rozpoznawalny . Natomiast obraz z Guadalupe nie jest w ogóle zniszczony . Badania naukowe wykazały , że z niewyjaśnionych przyczyn materiał , na którym odbity jest obraz Matki Bożej , w ogóle nie przyjmuje kurzu , odpycha insekty , bakterie i grzyby . Profesor Philip Callahan z Uniwersytetu na Florydzie , który badał obraz z Guadalupe w 1979 r. w swoim raporcie napisał że z jednej wotywnej palącej się świecy jest emitowanych ponad 600 mikrowatów . w zamkniętym pomieszczeniu przy setkach  palących się świec i tysiącach pielgrzymów powstaje tak wielkie zanieczyszczenie , że w krótkim czasie powinno nastąpić całkowite wyblaknięcie kolorów i zniszczenie samego obrazu . Święty obraz Matki Bożej z Guadalupe wydaje się jednak całkowicie uodporniony na wszelkiego rodzaju niszczące oddziaływanie . Fakt doskonałego zachowania płótna oraz delikatnych kolorów , w całym ich bogactwie i świeżości , wprawia w prawdziwe zdumienie wszystkich ekspertów i znawców sztuki . wielu sceptyków i racjonalistów w konfrontacji z faktami , które odkryli , badając święty obraz , odrzuciło swój sceptycyzm i nie wiarę, klękając przed tajemnicą niewidzialnego Boga . I tak na przykład meksykański architekt Ramirez Vasguez , któremu w 1975 r. powierzono zaprojektowanie nowej bazyliki w Guadalupe , otrzymał pozwolenie na dokładne zbadanie obrazu Matki Bożej . Wyniki tych badań były dla niego tak wielkim intelektualnym i duchowym wstrząsem , że porzucił swój agnostycyzm i stal się gorliwym katolikiem .   

 

 Objawienia fatimskie                                                                                  

"Jestem Matką Boską Różańcową..."

Fatima jest jednym z trzech (obok Lourdes i Jasnej Góry) głównych ośrodków kultu religijnego na świecie. Jej ranga religijna wiąże się z objawieniami Matki Bożej w 1917 r. Najważniejszym miejscem jest kaplica Objawień. Budowę bazyliki rozpoczęto w 1928 r., a konsekracji dokonano w 1953 r. Wewnątrz są grobowce Hiacynty i Franciszka, dwojga spośród trójki dzieci, którym ukazała się Matka Boża.
Prześledźmy zatem co wydarzyło się w Fatimie począwszy od roku 1916.
1916 - Pierwsze objawienie się anioła w Loca do Cabeqo:
"Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju"
"Módlcie się razem ze mną: O mój Boże, Wierzę w Ciebie..."
                                                                                                                                              
- Drugie objawienie przy studni:
"Co robicie? Módlcie się, módlcie się wiele."
"Ze wszystkiego co możecie składajcie Bogu ofiarę..."

- Trzecie objawienie w Loca do Cabeqo:
"O Trójco Przenajświętsza, Ojcze , Synu i Duchu Święty, uwielbiam Was w najgłębszej pokorze..."
"Przyjmijcie Ciało i pijcie Krew Jezusa Chrystusa..."

1917 - 13 maja
Pierwsze objawienie się Matki Bożej trzem pastuszkom z Aljustrel, dziesięcioletniej Łucji i jej kuzynom - Franciszkowi (9 lat) z siostrą Hiacyntą (7 lat):
"Nie bójcie się ... Jestem z Nieba",
"Odmawiajcie codziennie różaniec, aby wyprosić pokój dla świata" 13 czerwca

Drugie objawienie :
"Chcę, abyście odmawiali codziennie różaniec i nauczyli się czytać"
"Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką..."

13 lipca
Trzecie objawienie:
"W dalszym ciągu odmawiajcie codziennie różaniec..."
"O Jezu, to z miłości do Ciebie za nawrócenie grzeszników..."
"Przyjdę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty..."
"Wreszcie moje Niepokalane Serce zatriumfuje".

19 sierpnia
Czwarte objawienie w Valihnos :
"Chcę, abyście nadal odmawiali codziennie różaniec"
"W ostatnim miesiącu uczynię cud..."
"Wiele dusz idzie do piekła, bo nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił".

13 września:
Piąte objawienie:
"Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec..."
"Bóg jest zadowolony z waszych ofiar..."

13 października:
Szóste objawienie:
"Chcę, aby zbudowano tu kaplicę na moją cześć..."
"Jestem Matką Boską Różańcową"
"Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać różaniec"
"Niech ludzie już więcej nie obrażają Pana Boga grzechami..."

Znak Boży - 13 października 1917 roku:

"Jesteśmy więc świadkami zjawiska jedynego i nieprawdopodobnego dla kogoś, kto go nie przeżył. Powyżej drogi, gdzie zatrzymały się samochody i zebrało kilkaset osób, którym brakło odwagi, by grzęznąć w gliniastej ziemi, widać ogromny tłum zwrócony ku słońcu. Chmury zniknęły. Słońce jest w zenicie. Tarcza słoneczna przypomina płytę matowego srebra i można patrzeć nań bez najmniejszego wysiłku. Nie grzeje ani nie oślepia. Możnaby powiedzieć, że to zaćmienie. Lecz oto nagle podnosi się nieopisany zgiełk i stojący bliżej słyszą krzyk:
- Cud, cud! To wspaniałe, wspaniałe!
Zachowanie tego ludu przenosi nas w czasy biblijne. Na oczach tych ludzi, którzy z zachwytem, bladzi z przerażenia, z odkrytymi głowami spoglądają w błękit, słońce wirowało. Nigdy jeszcze dotąd nie widziano tak gwałtownych, nie znanych prawom kosmosu ruchów słońca. Słońce "tańczyło..."

Avelino de Almeida, O Seculo, z dnia 15.X.1917r.

"Cud, jak wołał lud, czy zjawisko natury, jak twierdzą uczeni? Nie próbuję tego teraz wyjaśnić, chcę jedynie potwierdzić to, co widziałem .... Reszta należy do nauki i do Kościoła ..."

Avelino de Almeida "Ilustracao Portuguesa" z dn. 29.X.1917r.



 

 

 

 

Pieczęć Kościoła - 13 października 1930r.
"Fenomen słoneczny z dnia 13 października 1917r. opisany w ówczesnej prasie, był dla tych, którzy mieli szczęście go oglądać najwspanialszym i najbardziej wstrząsającym przeżyciem. Dzieci podały wcześniej dzień i godzinę, w której to miało nastąpić. Wiadomość szybko obiegła Portugalię... Świadkami tego zjawiska, nie odnotowanego przez żadne obserwatorium astronomiczne, a zatem nie będącego zjawiskiem natury, byli ludzie wszystkich środowisk i klas społecznych, wierzący i niewierzący, dziennikarze głównych portugalskich dzienników a także osoby oddalone o wiele kilometrów, co wyklucza możliwość zbiorowej halucynacji.
Postanawiamy:

  1. ogłosić jako wiarygodne widzenia dzieci w Cova de Iria, parafii Fatima, naszej diecezji w dniach od 13 maja do 13 października 1917r.
  2. zezwolić oficjalnie na kult Matki Boskiej Fatimskiej".

D.Jose Alves Correia Da Silva, biskup Leini.
List pasterski w sprawie kultu MB Fatimskiej.

13 października 1942r.
"Ludom przez błąd lub niezgodę odłączonym, zwłaszcza tym, które oddają Ci szczególną cześć, gdzie nie było domu, w którym nie otaczanoby czcią Twojej ikony (dzisiaj być może ukrytej w oczekiwaniu na lepsze czasy), daj pokój i zaprowadź je do jednej owczarni Chrystusowej, pod przewodnictwem jednego i prawdziwego Pasterza .... Niech będą więc od dzisiaj poświęcone na zawsze Tobie i Twemu Niepokalanemu Sercu, o nasza Matko i Królowo Świata..."

Pius XII - Orędzie radiowe do Portugalczyków.


13 maja 1946r.
"Przywiodła was tu gorąca, dziękczynna miłość, której chcieliście nadać kształt , którą chcieliście wyrazić w pełnej treści, symbolicznej formie tej drogocennej korony. Jest ona owocem waszej hojności i tylu poświęceń, dzięki którym mogliśmy rękami naszego Kardynała Legata dokonać koronacji cudownej Figury".

Pius XII - Orędzie radiowe do Portugalczyków, zgromadzonych w Fatimie na uroczystości koronacyjnej.


13 października 1951r.
"Umiłowane dzieci, które tak licznie przybyłyście dziś do błogosławionej oazy tego Maryjnego Sanktuarium, reprezentując tych wszystkich, którzy na całym świecie starają się , skorzystać z nieocenionych skarbów Roku Świętego, tu w stóp Królowej Świata i Królowej Pokoju, w postawie najgorętszego dziękczynienia odnówcie i zawierzcie Jej zbawienne intencje tego Roku Świętego..."

Pius XII - Orędzie radiowe do Portugalczyków, zgromadzonych w Fatimie na uroczystości zamknięcia Roku Świętego.

Opracowała: Aleksandra Domino.

 

CUD  SŁOŃCA

 

Deszcz nagle przestał padać , chmury rozstąpiły się i pokazał się słoneczny krąg przypominający  srebrzysty księżyc i zaczął obracać się w zawrotnym tempie  wokół własnej osi , podobny do ognistego koła , rzucając we wszystkie strony rozmaicie zabarwione wiązki światła , aż rozgorzały  fantastycznie chmury na niebie , drzewa, skały, ziemia . Promienie światła padały na ogromny  tłum ,oślepiając go , ludzi   było około sześćdziesiąt  tysięcy .Kilka chwil przerwy , a następnie znów taniec światła ,jakby roziskrzony przebogaty świecznik . Znów chwila przerwy i po raz trzeci  pojawiło się  światło roziskrzone jak  sztuczne ognie  , bardziej jeszcze urozmaicone niż przedtem . Ludzie mieli uczucie jakby słońce oderwało się od  sklepienia nieba  i spada z przerażającą szybkością na ziemie .Zerwał się jeden okrzyk zdumienia  i przerażenia . Zaczęli  krzyczeć” Cud ! , Cud !- i wszyscy jak jeden mąż  padli na kolana , prosto w błoto i jęczeli : O Boże , zmiłowania ... Wierzę w Boga ... Zdrowaś Maryjo ..itd.. – i ku  bajecznie rozpłomienionemu niebu wzbił się błagalny żarliwy akt skruchy : Z całej duszy żałuję za moje grzechy ! ..

Wierzący , niewierzący , mieszkańcy miast wieśniacy , analfabeci i ludzie nauki , dziennikarze i wolnomyśliciele – wszyscy widzieli , wszyscy zostali zniewoleni , wszyscy musieli uznać , że był to ZNAK Z NIEBA .

A teraz , kiedy niebo wróciło do normalnego stanu , a blade słońce trwało w bezruchu na swoim miejscu , nie grożąc że już spadnie na ziemie , wstali z klęczek . patrzyli na siebie w osłupieniu , wymieniali niepewnym głosem pierwsze wrażenia , dotykali swoich ubrań , które jeszcze przed chwilą były nasiąknięte wodą i znowu zdumieniem spostrzegli , że to wielobarwne światło całkowicie je wysuszyło.

 „ Taniec słońca” był przeznaczony dla ludzi , żeby zobaczyli , żeby widząc uwierzyli , a uwierzywszy roznieśli  daleko po całej ziemi i w przyszłość  , wiadomość że naprawdę

Matka Boża zstąpiła ze swego rozgwieżdżonego królestwa , by przynieść ludziom orędzie.

 

Objawienia Matki Bożej  27 listopada 1830 roku  Paryż 

Cudowny Medalik

 

Pobożni katolicy noszą różne medaliki . Jednak  na szczególną uwagę zasługuje Medalik Niepokalanego Poczęcia ,zwany powszechnie cudownym medalikiem .Wyjątkowość polega na  tym że został zaprojektowany ,przez Najświętszą Maryję Pannę .Niebo przypisało do niego  niezliczone łaski . Miliony ludzi  ,od Papieży poczynając , a na niewierzących kończąc ,złożyło piękne świadectwo jego mocy . Cudowny Medalik został pokazany św. Katarzynie Laboure 27 listopada 1830 r. w Paryżu . Katarzyna ujrzała Matkę Bożą stojącą na kuli ziemskiej . Z wyciągniętych dłoni tryskały promienie światła . Wokół otoczonej owalem figury widniał napis: ,, O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami ,którzy się do Ciebie uciekamy". Najświętsza Maryja Panna powiedziała : ,, Każ wybić ten medalik . Ci którzy będą go nosić otrzymają wielkie łaski  ".Kiedy wizja obróciła się wokół osi ,oczom wizjonerki ukazał sie rewers Medalika a na nim litera M z krzyżem oraz Najświętsze Serce Jezusa ukoronowane cierniem i Niepokalane Serce Maryi przebite mieczem .  Ten prosty medalik wybrał Bóg ,by uczynić z niego klucz do skarbca łask . A przecież klucz zawsze jest niepozorny . Jest tylko narzędziem Ten kto go posiada , wchodzi w nieogarniony świat darów ,łask ,Charyzmatów ,jakie Pan zgromadził dla dziedziców niebieskiego królestwa .Święta Katarzyna Laboure pisze : w dniu 27 listopada 1830 roku który wypadł w sobotę  przed pierwsza niedzielą Adwentu , o wpół do szóstej wieczorem  , w czasie głębokiego milczenia po przeczytaniu tematu do medytacji , to jest w kilka minut po tym , usłyszałam dźwięk , jakby szelest jedwabnej sukni , z balkonu koło obrazu św. Józefa.... . Rozmyślanie odprawiane przez Katarzynę stało się bramą , prze którą Maryja ,,weszła'' w nasz świat , by objawić prawdy ,nad którymi do dziś rozmyślają pokolenia . Fakt  ten wiele nam mówi o znaczeniu medytacji w chrześcijańskim życiu . Do niej wzywa w swym najnowszym liście apostolskim ,, Rosarium  Virginis Mariae '' Jan Paweł II , gdy pisze : ,, Istnieje dziś również na Zachodzie nowa potrzeba medytacji ,która znajduje czasem w innych religiach dość atrakcyjne sposoby realizacji . Nie brak chrześcijan , którzy nie znając dobrze chrześcijańskiej tradycji kontemplacyjnej , ulegają wpływom tych propozycji " Rue du Bac  przypomina o wartości  tradycyjnych form medytacji  chrześcijańskiej . 

....... Odwróciłam się w tym kierunku i zobaczyłam Najświętsza Maryję  Pannę na wysokości obrazu św. Józefa .Najświętsza Dziewica stała .Była wzrostu średniego ,cała ubrana na biało . Biel Jej sukni była bielą jutrzenki . Jej suknia miała krój a la Vierge , takie suknie zwykle nosiły panny . Zakrywały one szyję i miały proste rękawy  . Jej  głowę okrywał  biały welon , który spadał po obu stronach aż do stóp .Pod welonem Jej włosy skręcone w loki , spięte były opaską ozdobione koronką , która wystawała w górę na trzy centymetry ,czyli na szerokość dwóch  palców ,bez fałd ,lekko opierając się o włosy . jej twarz była odsłonięta i tak piękna że nie wydaje mi się możliwe , by jej zachwycające piękno można było opisać . Jej stopy spoczywały na białej kuli , a właściwie półkuli.  By

tam też wąż koloru zielonego ,NMP stopą swoją zdeptała mu głowę .                

 

Nawrócenie  Żydowskiego bankiera

 

Alfons Ratisbonne był wrogiem wszelkiej religii szczególnie katolicyzmu . Jeszcze na kilka chwil przed ukazanie się Matki Bożej wypowiadał bluźnierstwa. Sam mówił o sobie : „Żywiłem w sercu  nienawiść do księży ,świątyń, klasztorów , przede wszystkim zaś do jezuitów .Samo ich wspomnienie doprowadzało mnie do szału” Narzędziem nawrócenia  Ratisbonne’a okazał się jego przyjaciel oraz ...Cudowny Medalik  Niepokalanej.

 

Było to , tak  Podróżujący po świecie Alfons znalazł się przejazdem w Rzymie

Tam odwiedził swojego przyjaciela  barona  de Bussieres , dawniej protestanta , teraz świeżo nawróconego katolika . Bussieresa cechowała gorliwość neofity . Był przekonany że  Ratisbonne, „ ten szlachetny i szczery człowiek zostanie kiedyś katolikiem , nawet jeśli do tego będzie potrzebny anioł z nieba ,aby go oświecić” . W swym zapale postanowił otworzyć serce przyjaciela na Bożą łaskę . W jaki sposób ? Ponieważ był wielkim czcicielem Matki Najświętszej , Maryjną drogę uznał za najpewniejszą . Wręczył Alfonsowi Medalik Niepokalanego Poczęcia , objawiony Katarzynie  Laboure’ , mówiąc : Obiecaj że będziesz nosił ten medalik , na który jest wizerunek Najświętszej Panienki , medalik ,mój  drogi , cudowny : Cudowny Medalik . To jeszcze nie wszystko . Co  jeszcze ? Oto drogi panie modlitwa , którą proszę sobie przepisać i odmówić raz dziennie . Oddaj mi go jutro , bo to mój jedyny egzemplarz” Było to „Memorare” św. Bernarda : „ Pomnij , o Najświętsza Panno Maryjo , że nigdy nie słyszano , abyś opuściła tego , kto się do Ciebie ucieka” Może dziwić ale Alfons obiecał uczynić mu wszystko , o co poprosił go przyjaciel .Nazajutrz ,gdy oddawał mu kartkę z napisaną na niej modlitwą i chciał się pożegnać usłyszał z ust przyjaciela zdecydowane „nie” –Jak to nie ? Musze wrócić na statek -Nie odjedziesz . W poniedziałek jest uroczysta Liturgia pontyfikalna w bazylice .Możesz zobaczyć Papieża . – Co za znaczenie ma dla mnie Papież ! Wyjeżdżam . – Zostajesz . Nie czas wyjaśniać dziś , dlaczego . I zaczął zachwalać piękno ceremonii ,urok muzyki .Ratisbonne pozostał w Rzymie .

W przeddzień swego nawrócenia , 19 stycznia dwaj przyjaciele przechodzili obok Świętych Schodków . Baron zdjął kapelusz i wskazując na Schody powiedział :  „ Witajcie Scala Santa , oto człowiek , który pewnego dnia wejdzie po was na kolanach !” Alfons Ratisbonne wybuchnął szyderczym śmiechem .

Ale następnego dnia miało się wszystko zmienić .Proroctwo barona okazało się prawdziwe .

Kiedy nazajutrz Ratisbonne i Bussieres  weszli do kościoła św. Andrzeja , a baron udał się do zakrystii , by załatwić sprawy związane z mającym się odbyć nazajutrz pogrzebem , Alfons czekał na swego towarzysza w pustym kościele . Nagle ujrzał , że świątynia wcale nie jest pusta .... Zobaczył Niewiastę jaśniejącą dziwnym światłem , podobną do wizerunku z Cudownego Medalika , który miał na szyi . Nie umiał wyrazić słowami jej piękna  , ani siły z niej płynącej . Maryja uczyniła gest ręką , który dla Alfonsa był jednoznaczny : „ Nie opieraj się dłużej”. Jeszcze przed chwilą niewierzący człowiek padł na kolana . Kolejny gest dłoni zdawał się mówić „Tak Dobrze”. Maryja przebaczyła mu i przyjmowała jako swoje dziecko . Ratisbonne  rozpłakał się .

„ W chwili ,gdy  Najświętsza  Maryja  Panna uczyniła znak  ręką , jakby zasłona opadła z mych oczu ; nie jedna ale wszystkie zasłony , jakie mnie spowijały . Zniknęły jak śnieg pod promieniami słońca”

Kiedy baron Bussieres wyszedł z zakrystii , ujrzał przyjaciela  leżącego krzyżem na posadzce .Ratisbonne krzyknął : „ Wszystko zrozumiałem” . Ściskał  w rękach Medalik i wołał : „ Widziałem Ją!” . Błagał, by baron zaprowadził go do jezuitów , którzy pouczyli by go o prawdziwej wierze . „ Chciał natychmiast przyjąć chrzest , bo nie mógł bez niego żyć” . Dni  31 maja  w klasztorze jezuitów Ratisbonne  przyjął chrzest i przystąpił do Komunii Świętej . Cztery dni później dekret papieski uznał cud ,który doprowadził do całkowitego  nawrócenia  Alfonsa , za prawdziwe działanie Boże za wstawiennictwem Najświętszej  Maryi Panny . Pewnego dnia do kaplicy przy rue de Bac w Paryżu wszedł niepozorny pielgrzym . Podobno , za pośrednictwem ks. Aladela miał spotkać się tam z zakonnicą ,która dostąpiła łaski oglądania Najświętszej Maryi Panny pod tą samą postacią , jak Ta ,którą widział w rzymskim kościele . Matka Boża była taka sama , ale przesłania skierowane do Katarzyny i do Alfonsa były różne . Alfons otrzymał orędzie wzywające niewierzących do przyjęcia wiary w Jezusa Chrystusa , Jej Boskiego Syna . Tak też rozumiał swoją misję . Założył zgromadzenie Matki Bożej  Syjońskiej , które wraz z nim poświęciło się bez reszty  nawracaniu Żydów na wiarę katolicką . „Całą swoją wolność oddaję Bogu . Całe życie mu poświęcam , by pracować w służbie Kościołowi ...pod opieką Maryi” --  ogłosił  Alfons Ratisbonne i słowom swym pozostał wierny do końca .